Widera o ZG i RAŚ: RAŚ to nie jest jedyny pomysł dla Śląska, potrzeba czegoś więcej

Zbigniew Widera
Zbigniew Widera
Zbigniew Widera arc
Zbigniew Widera, nowy prawdopodobny szef Związku Górnośląskiego, zamierzający wprowadzić go do polityki, odpowiada na zaproszenie, które RAŚ wystosował do członków ZG. „Rozmawiajmy o rozwoju Śląska, a nie o tym, czyja lista wyborcza jest najodpowiedniejsza” – pisze Widera.

Przed dwoma tygodniami ujawniliśmy plany nowego otwarcia w Związku Górnośląskim. Zakłada ono m.in. start w listopadowych wyborach samorządowych. Nieoficjalnie wiadomo, że ZG ma być „bezpieczną” alternatywą dla RAŚ. Kilka dni temu autonomiści zaapelowali do członków Związku o kandydowanie do samorządów z list RAŚ.

„O przyszłości Związku Górnośląskiego zdecydują jego członkowie. To oni, odniosą się do ewentualnego zaangażowaniu w samorząd wojewódzki. I nikt inny” – odpowiada Zbigniew Widera. – „Spekulowane poparcie ważnych dla Polski i regionu instytucji, nie rozwiąże spraw Śląska i Ślązaków. Nie zastąpi koniecznego do wskazania pomysłu na przyszłość Śląska, które Związek Górnośląski może zaproponować, by stać się poważnym reprezentantem mieszkańców regionu. Ludzi, których będzie łączył, a nie dzielił. Miejsca, zyskującego wiarygodność innych regionów Polski w zdrowej rywalizacji. Z poszanowaniem jego materialnych i niematerialnych wartości. Tożsamość, w tym, jest niezbywalnym prawem i to w niej należy szukać oparcia dla nowoczesnego rozwoju”.

Widera podkreśla, że przyjmuje z zainteresowaniem otwartość działaczy RAŚ. Rozumie też ich obawy i historyczną refleksję.

„Rozumiem też troskę o wspólna reprezentację w sejmiku i chęć łączenia, a nie dzielenia. Wierzę, że tym oświadczeniem otwieramy wspólną dyskusję o rozwiązaniach, które przyspieszą rozwój Śląska. Z poszanowaniem zwolenników obu organizacji. Z wsłuchiwaniem się w głosy innych, bez agresji” – pisze Widera.

Jego zdaniem tę dyskusję nie powinna wyprzedzać przedwczesna decyzja, czyja lista wyborcza jest najodpowiedniejsza. Podkreśla też, że RAŚ nie jest jedynym pomysłem dla Śląska. "Potrzeba nam czegoś więcej" - uważa. MZ

*PREZENTY NA DZIEŃ KOBIET 2014 - NAJLEPSZE POMYSŁY
*PIĘKNE DZIEWCZYNY CHCĄ BYĆ MISS POLONIA - ZDJĘCIA Z CASTINGU W KATOWICACH
*TVP ABC I TV TRWAM NA MULTIPLEKSIE. Jak odbierać, jak przeprogramować dekoder?
*GALA NIEGRZECZNI - DODA POBIŁA SIĘ Z SZULIM - NOWE FAKTY i ZDJĘCIA

Wideo

Komentarze 65

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

B
BlogMarasa

Od zawsze było mu bliżej do lewicy. Już za starego reżimu był działaczem młodzieżowym komunistycznego Zrzeszenia Studentów Polskich. W 2002 r. startował na prezydenta Chorzowa z listy SLD. Po aferze Rywina związał się z innym ugrupowaniem ogólnokrajowym, lewicowo-liberalną Partią Demokratyczną (był członkiem Zarządu). Jest także członkiem Stowarzyszenia Ordynacka, które zrzesza byłych aspirantów do wielkiej kariery w PZPR. Kandydat działał również w biznesie. [...]

Chodzą słuchy, że to katowicka kuria i frakcja nacjonalistyczno-prezydencka postawiły na tak szemraną postać, tylko dlatego że ten obiecał zaprzęgnięcie Związku Górnośląskiego do walki z RAŚ. [...]

Intencje tych, którzy chcą narzucić delegatom swojego kandydata, widać jak na dłoni. Katolicki Związek Górnośląski na czele z człowiekiem skoligaconym z lewicą w najbliższych wyborach samorządowych ma odebrać elektorat PiS-owi i RAŚ-owi po to, by w nowym sejmiku wojewódzkim PO miało do dyspozycji usłużnego koalicjanta. Ten machiaweliczny scenariusz nie może się jednak powieść. Po pierwsze dlatego, że wypromowanie na nowo marki ZG (lub innego nowego komitetu) na 7 miesięcy przed wyborami wymagałoby milionów złotych, których zadłużony Związek nie posiada. Po drugie, dotychczasowe „dokonania” wyborcze Pana Widery świadczą, że wygrywać to on nie potrafi.

H
Henryk Mościbrodzki

Jeżeli ŚLĄZACY cokolwiek chcą osiągnąć, muszą być SOLIDARNI!

G
Gość

JES RZECH GOROL A POTYM ŚLONSSAK Z SOSNOFCA =waldemar janeda.
Nie slyszalem nigdy o zwiazku Polakow w POLSCE.POLAKOWCE MOGOM SIE ZROBIĆ ZWIONZEK GOROLI WSZECHPOLACKICH Z SANDMANYM NA CZELE JAKO GŁUWNY NACZELNY AFYKYNIG GOROLSKY.

T
Tyta

;-))

t
tyn istny.

Icek stale lamentował w Synagodze że inni wygrywają w toto lotek a On nie.
Jahwe zanudzony wreszcie przemówił ~~ ICEK kup przynajmniej jeden zakład w toto lotku.
Sandman nie oglądaj się na innych.
A energię jaka poświęcasz na troll owanie skieruj na zorganizowanie alternatywnego do RAŚ ruch.
I wtedy zobaczymy co z tym zrobi ta Twoja milcząca większość ŚLĄZAKÓW.

t
tyn istny.

Może by tak wreszcie skończyć z tym dziadowaniem i ciągłym chodzeniem po prośbie jak jakie żebraki ~ ~"Potrzeba nam czegoś więcej" - tak! Nie potrzeba nam RAŚ-manów..., tylko potrzeba nam programu rewitalizacji GŚ opartego głównie na funduszach z UE.

Czy to Unia Europejska doprowadziła do takiego stanu w jakim obecnie jest ŚLASK .

K
Kulawo Hyjdla

Powiydz jeszcze żeś jest świdraty,Ponbóczek wiy kogo i jak ukarać!

Z
Zablocki

Panie Tyta,wazelina jest najlepsza.

L
Loga

Nie slyszalem nigdy o zwiazku Polakow w POLSCE.

G
Gość

..tym pochodzeniem założycieli (członkowie PZPR z Zagłębia) gdzie mogę to sprawdzić/znaleźć ?

„Magic” Johnson

Był już taki jeden, nazywał się Kaszpirowski hehehehehehe

z
zapluty karzeł reakcji

Kimże jest ten kandydat na nowego prezesa ZG? Otóż Zbigniew Widera to znana postać na Śląsku. Bardziej kojarzy się z biznesami, niż lokalną polityką. Bardziej z lewicą, niż prawicą.Za komuny Zbigniew Widera był studenckim działaczem młodzieżowym – „jedynie słusznego” Zrzeszenia Studentów Polskich. Był szefem klubu studenckiego i dyrektorem Akademickiego Biura Kultury i Sztuki „Alma Art”. Fajna fucha, która obrodziła w kontakty, które dyskontuje do dzisiaj.
Swego czasu Widera był sekretarzem wojewódzkiego Stowarzyszenia Ordynacka w Katowicach. Kandydował w 2002 r. na prezydenta Chorzowa, jednego z najbardziej śląskich miast (przegrał z Markiem Koplem). Był także radnym w Chorzowie (specjalnie przeprowadził się do tego miasta), wydawał tygodnik „Goniec Górnośląski”, którego używał podczas kampanii wyborczej.
Widera przez kilka miesięcy był nawet prezesem Wojewódzkiego Parku Kultury i Wypoczynku w Chorzowie. To nie tylko największy teren zieleni w Polsce (ze Stadionem Śląskim, wesołym miasteczkiem i zoo), ale bardzo atrakcyjna działka pod ewentualne inwestycje i budownictwo w środku aglomeracji. Od lat spędza jednak sen z powiek samorządowcom i politykom, bo nie wiadomo, skąd brać pieniądze na jego bieżące utrzymanie. Ordynarna sprzedaż ni wchodzi w grę. Przynajmniej na razie, a wielu już próbowało dobrać się do tego atrakcyjnego kawałka terenu.
Widera na fotelu prezesa WPKiW wykazał się jedynie wzięciem kredytu pod zastaw tzw. Pól Marsowych. Atrakcyjną działkę w parku, która była warta 2 mln złotych, dał w zastaw 1 mln zł kredytu, zaciągniętego w Kopexie. „Deal” się nie udał. W końcu stracił stanowisko prezesa Wojewódzkiego Parku Kultury i Wypoczynku.
Nawiasem mówiąc, obecna ekipa, która zarządza tą oazą zieleni i (czasami) rozrywki w centrum śląskiej aglomeracji, wywodząca się z Platformy Obywatelskiej zmieniła jego nazwę na Park Śląski, i dalej pogrąża spółkę.
W 2005 roku Widera na Politechnice Częstochowskiej obronił pracę doktorską „Rola marketingu politycznego w bezpośrednich wyborach samorządowych”. Materiał do pracy, jak można się domyślać na podstawie jej streszczenia, zebrał podczas swojej przygody z polityką. Nie wyciągnął jednak wniosków, w jego przypadku bowiem marketing zawodził: „Motywem przewodnim podjęcia tematu niniejszej pracy było wskazanie roli marketingu politycznego w wyborach samorządowych, ze szczególnym uwzględnieniem wyborów bezpośrednich prezydentów miast wprowadzonych w 2002 roku. Powodem, dla którego wyróżniono ten okres jest fakt, że wybory w 2002 roku spowodowały zmianę jakościową w strategii i realizacji kampanii wyborczych na lokalnym rynku politycznym […]”.
W 2007 roku Widera został prezesem tworu pod nazwą Centrum Innowacji, Transferu Technologii i Rozwoju Fundacja Uniwersytetu Śląskiego CITTRFUŚ. Jak wynika ze statutu, fundacja powstała w celu „lepszego wykorzystania potencjału intelektualnego i technicznego Uczelni oraz transferu wyników prac naukowych do gospodarki”. Inaczej – fundacja miała zarabiać na potencjale intelektualnym i majątku uczelni. Sprawozdania fundacji z działalności są niedostępne, nie działa strona internetowa.
Wszystko zatem wskazuje na to, że na Śląsku zaczyna się walka o „rząd dusz”. Związek Górnośląski jest atrakcyjnym „targetem” dla magów marketingu politycznego. Ze swoją konserwatywną linią, przy dobrze poprowadzonej kampanii, Związek Górnośląski mógłby odebrać poparcie PiS u wyborców, którzy skłaniają się ku regionalnej tradycji. Czy będzie odpowiedź PiS?

G
Gość

Kiedy przeczytałem nazwisko Zbigniewa Widery jako tego, który ma „wprowadzić Związek Górnośląski do polityki”, zarechotałem. Znając jego polityczna i biznesową przeszłość, przymrużeniem oka należy bowiem potraktować jego deklarację...

G
Gość

Działacze Ordynackiej znaleźli sposób na wejście na listy wyborcze w wyborach samorządowych. Na Śląsku – „koniem trojańskim” lewicy może być przejęcie rządów w Związku Górnośląskim...

n
nie do wiary

Czyżby w jego głowie obudził się towarzysz ?
Może czas powiadomić Papierza Franciszka ?

Dodaj ogłoszenie