Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Wiele śmiechu w szpitalu dziecięcym w Chorzowie. Finał projektu „Supersprawni”

Mateusz Czajka
Mateusz Czajka
W Zespole Szpitali Miejskich w Chorzowie 27 października odbył się finał projektu Supersprawni. Dzieciom w ZSM pomagają… Clowni! W piątek wraz z małymi pacjentami przygotowali małe przedstawienie – zresztą zobaczcie sami.

"Czerwone noski" w Zespole Szpitali Miejskich w Chorzowie. Finał "Supersprawnych"

W piątek 27 października do Zespołu Szpitali Miejskich w Chorzowie Clowni wraz z dziećmi przygotowali mały występ w szpitalu dziecięcym. Młodzi pacjenci przygotowywali się do niego przez kilka dni.

— Jestem klaunem dzisiaj podczas finału „Supersprawnych”, czyli podczas występu dzieci, który przygotowywały przez cały tydzień, ucząc się sztuczek kuglarskich, aktorskich, tanecznych. Jestem zachwycona tą pracą/ Ja wiedziałam, że to jest misyjna, piękna praca, ale nie wiedziałam, że ona naprawdę przynosi tyle radości. Jest fantastyczna i cały czas przekracza moje oczekiwania – powiedziała nam tuż przed występem Agnieszka Gorzkiewicz z fundacji „Czerwone noski”.

Fundacja intensywnie współpracuje ze spółką Tauron, więc nic dziwnego, że także jej przedstawiciel pojawił się na występie. Sam występ dla innych pacjentów i ich rodziców to nie jedyna forma działalności „Czerwonych nosków”. Klauni odwiedzają dzieci w salach szpitalnych i salach operacyjnych. Artyści są do tego przygotowani poprzez szkolenia medyczne i psychologiczne. „Czerwone noski” działają również na rzecz seniorów.

— Śmiech to jak najbardziej zdrowie. Przede wszystkim reguluje samopoczucie, wyzwala w organizmie takie hormony, które powodują radość, zapobiegają, traumie, smutkowi, strachowi – twierdzi Katarzyna Kordziak Kacprzak z fundacji „Czerwone noski”.

Jerzy Szafranowicz dyrektor Zespołu Szpitali Miejskich w Chorzowie wskazuje, że w przypadku drobnych zabiegów śmiech i rozluźnienie pozwala ograniczyć premedykację (wstępne znieczulenie). Wskazuje, że choć szpital dysponuje psychologami klinicznymi także „Czerwone noski” pomagają najmłodszym przed operacjami.

— Nie zawsze dziecko czuje się komfortowo w obecności rodzica. Stresuje się i rolą takiego klauna medycznego jest, żeby troszeczkę je rozluźnić, zdobyć jakiś uśmiech dziecka, pośmiać się, przytulić. Taką formę mają „Czerwone noski” – mówi lekarz.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Opaska na depresję - to może być przełom!

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera