Wielka tragedia na czeskim Śląsku: w pożarze w Bohuminie zginęło 11 osób

JAK
Pożar w Bohuminie David Škrobala/screen za karvinsky.denik.cz
Jedenaście osób, w tym dzieci, zginęło w wyniku pożaru, jaki dzisiaj 8 sierpnia wybuchł w 11-piętrowym boku przy ulicy Nerudovej w czeskim Bohuminie, tuż przy granicy z Polską. Jak podaje czeski Denik, troje dorosłych i troje dzieci zginęło bezpośrednio w płonącym mieszkaniu. Kolejnych pięć osób zginęło w ucieczce przed rozprzestrzeniającym się pożarem, skacząc z mieszkania na piętrze. Nieoficjalnie wiadomo, że pożar w mieszkaniu został celowo rozpalony przez starszego mężczyznę i chodziło o rozwiązanie prywatnych sporów.

Karin Šípková powiedziała reporterowi Denika, że wezwała straż pożarną, ponieważ po powrocie do domu zauważyła pożar. Dodała, że w międzyczasie na miejsce zdarzenia przyjechał samochód policyjny, policja aresztowała osobę podejrzaną o podpalenie, nieoficjalnie wiadomo, że mogło chodzić o rozwiązywanie prywatnych sporów.

Jak donosi Głos Ludu, gazeta Polaków w Republice Czeskiej, jedna z wersji mówi, iż jeden z mieszkańców rozlał w swoim mieszkaniu benzynę i podpalił ją.

- To było okropne, z mieszkania na górze widziałem ludzi wyskakujących, a ich plecy płonęły - powiedział świadek zdarzenia reporterowi Denika.

- Trwa intensywne dochodzenie w sprawie okoliczności i przyczyn tego tragicznego wydarzenia - poinformowała na Twitterze czeska policja. I dodała, że jedna osoba została zatrzymana w związku z pożarem. - Specjaliści zajmujący się kryminalistyką intensywnie pracują nad tą sprawą i obecnie nie są dostępne żadne dalsze informacje -podkreśliła czeska policja.

Denik podaje, że mieszkanie na 11. piętrze domu przy ulicy Nerudovej zapaliło się w sobotę po południu. Potem przyszedł najgorszy scenariusz. Chociaż pierwsza straż pożarna była na miejscu zdarzenia około cztery minuty po zgłoszeniu zdarzenia, w pożarze w mieszkaniu zginęło trzech dorosłych i troje dzieci. Kolejnych pięć osób zginęło, próbując wskoczyć na górę z mieszkania, próbując uciec przed pożarem.

- Nie pamiętam czegoś takiego od trzydziestu lat w straży pożarnej - powiedział Denikowi na miejscu Vladimír Vlček, dyrektor regionalny Straży Pożarnej i Ratowniczej Województwa Morawsko-Śląskiego.

Na miejscu tragedii nadal pracują wszystkie służby.

Rzecznik pogotowia Ladislav Lang na krótko przed 19.30 powiedział portalowi ceskenoviny.cz, że w sumie na miejsce skierowano osiem załóg pogotowia ratunkowego, trzy medyczne i pięć niemedycznych. - W tej chwili nadal pracujemy na miejscu - powiedział Ladislav Lang portalowi.

Portal ceskenoviny.cz przypomina, że pożar w Boguminie jest najtragiczniejszy pod względem liczby ofiar od 1990 rokuw tym kraju. Najgorszy jak dotąd pożar miał miejsce w październiku 2010 roku, kiedy w Pradze zginęło dziewięć bezdomnych. Osiem ofiar padło w tegorocznym styczniowym pożarze domu dla osób niepełnosprawnych w Vejprtach w regionie Chomutov, a także w maju 1995 r. W pożarze hotelu Olympik w Pradze.

Bądź na bieżąco i obserwuj

Drożyzna nad Bałtykiem. Lepiej wyjechać za granicę?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie