Wielki finał z małą widownią na Stadionie Śląskim

Jacek Sroka
Mikołaj Suchan
Dziś na Stadionie Śląskim w Chorzowie rozegrany zostanie finał Remes Pucharu Polski.

O to cenne trofeum, możliwość reprezentowania Polski w zmaganiach Ligi Europejskiej (od nowego sezonu zastąpi Puchar UEFA) oraz 300 tys. zł premii walczyć będą piłkarze Ruchu Chorzów i Lecha Poznań (początek meczu o godz. 20.00).

Chorzowianie pierwszy raz od 13 lat zagrają w finale PP i mają wielką ochotę na zdobycie tego trofeum po raz czwarty w historii. - Wywalczenie przez Ruch w 1996 r. Pucharu Polski było ostatnim znaczącym triumfem śląskiej drużyny na krajowym podwórku. Mam nadzieję, że we wtorkowy wieczór kibicować nam będzie cały region - mówi trener Ruchu, Waldemar Fornalik.

Niestety, na dzisiejszy mecz przygotowano jedynie 25 tysięcy biletów. Sprawę zawalił PZPN, który wystąpił do prezydenta Chorzowa Marka Kopla o zgodę na wpuszczenie na trybuny tylko tylu widzów. - Musieliśmy to zrobić miesiąc wcześniej, a wówczas nie wiedzieliśmy jeszcze, kto będzie grał w finale - usiłuje tłumaczyć wiceprezes PZPN Rudolf Bugdoł, odpowiedzialny za organizację spotkania.

Tymczasem sam Ruch chciał dla swoich fanów 25 tysięcy kart wstępu, bo sympatycy "niebieskich" potraktowali ten pojedynek równie poważnie jak Wielkie Derby Śląska z Górnikiem. Niestety, chorzowianie musieli zadowolić się 15 tysiącami wejściówek, które praktycznie już zostały sprzedane. Z Poznania na mecz przyjedzie czterema pociągami 8,5 tysiąca kibiców Lecha, którzy około godziny 17 przemaszerują ze stacji Katowice Załęże na Stadion Śląski.

- Przemarsz potrwa około godziny w jedną stronę i w tym czasie należy spodziewać się utrudnień w ruchu w rejonie ulic Bocheńskiego i Chorzowskiej, które będą na czas przejścia kibiców zamykane - informuje podinspektor Andrzej Gąska, rzecznik Śląskiej Komendy Wojewódzkiej Policji.

Fani obu drużyn szykują wiele atrakcji, bo otrzymali od sponsorującej rozgrywki firmy Remes po 5 tysięcy zł na zorganizowanie oprawy meczu. Efektownie zapowiada się też ceremonia wręczenia PP wzorowana na finale Ligi Mistrzów. Z prośbą do kibiców o kulturalny sportowy doping zwrócił się marszałek województwa śląskiego.

- Udowodnijmy, że mimo krzywdzącego nas werdyktu UEFA, jesteśmy wiernymi kibicami Stadionu Śląskiego i potrafimy docenić oraz uszanować dobre widowiska sportowe - apeluje Bogusław Śmigielski.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie