18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Wielki głód ziemi

Aldona Minorczyk-Cichy
Jakub Morkowski
Udostępnij:
Informacja o planach PSL-u aby szybko zlikwidować Agencję Nieruchomości Rolnych i sprzedać nadzorowaną przez nią ziemię, wywołała euforię wśród polskich rolników.

Wietrzą w tym dobry interes. - Gdyby rząd zdecydował się na sprzedaż tej ziemi, bardzo szybko jej zabraknie - twierdzi Roman Herber, sołtys Bieńkowic koło Raciborza. Jest przekonany, że okoliczni rolnicy wykupią każdą ilość ziemi. Tylko w województwie śląskim już teraz w ręce rolników mogłoby trafić 39 tysięcy działek. Kolejne 20 tysięcy czeka na regulację prawną.

Sprzedaż ziemi należącej do Agencji Nieruchomości Rolnych to PSL-owska odpowiedź na apel niemieckich partii CDU i CSU do społeczności międzynarodowej, aby ta potępiła wypędzenia oraz uznała naruszone prawa.

83 tys. hektarów gruntu posiada Agencja Nieruchomości Rolnych w woj. śląskim

PSL-owski projekt miałyby zapobiec ewentualnym roszczeniom i uregulować prawa własności na Ziemiach Odzyskanych przez 2016 rokiem, do kiedy obowiązuje okres ochronny na sprzedaż ziemi cudzoziemcom. Gra PSL-u na strachu przed Niemcami nie bardzo obchodzi rolników, z którymi o tym rozmawialiśmy. Oni w tym pomyśle widzą szansę dla siebie na powiększenie gospodarstw i rozkręcenie interesu.

- Żeby gospodarstwo było dochodowe trzeba mieć ze sto hektarów. U nas takich gospodarzy jest tylko kilku. Większość ma od 20 do 40 hektarów. To mało - podkreśla sołtys Herber.
W całej Polsce Agencja Nieruchomości Rolnych ma około 2,3 mln hektarów, przejętych głównie po byłych PGR-ach. W województwie śląskim najwięcej takiej ziemi jest właśnie na Raciborszczyźnie. To kilkanaście tysięcy hektarów. Spore zainteresowanie ziemią z agencji jest też w powiecie pszczyńskim. - Na grunt zawsze jest popyt. Już wcześniej sporo osób stawało do przetargów i kupowało hektary. Najchętniej jeśli graniczyły z ich polami - wyjaśnia Bogumiła Tekla, sołtys Golasowic.

W Bąkowie koło Cieszyna agencyjnych gruntów jest niewiele. - Mieliśmy trochę nieużytków. Takie podmokłe łąki. Ale i tak znalazł się chętny, by je kupić pod stawy - podkreśla Stanisław Balas, rolnik z Bąkowa.
W sumie pod nadzorem Agencji Nieruchomości Rolnych w województwie śląskim znajdują się 83 tysiące hektarów gruntów - Z czego w dzierżawie jest około 30 tys. ha - informuje Antonina Gorzelak z oddziału ANR w Opolu, która zasięgiem obejmuje Śląskie, Opolszczyznę i Małopolskę.
Do końca 2008 roku w naszym regionie ANR sprzedała ponad 27 tys. hektarów. Rosnące ceny również wyraźnie wskazują, jak chętnie rolnicy kupują grunty. W 1993 roku za hektar płacono średnio 1736 zł. W 2005 roku już 8300 zł, a rok temu ceny dochodziły nawet do ponad 17 tys. zł! Najlepsze ceny uzyskuje się ze sprzedaży niewielkich działek. Rolnicy mają nadzieję, że w przyszłości będą mogli je przekształcić w działki budowlane lub inwestycyjne i po prostu zarobić. - Dobrze byłoby żeby dzierżawcy nie mieli prawa pierwokupu. Wtedy wszyscy mielibyśmy równe szanse. A tak większość ziemi pójdzie w ręce tych, którzy już dzisiaj korzystają z ogromnych gruntów - martwi się tylko Roman Herber, sołtys Bieńkowic.

Zaspokojeniu wielkiego głodu ziemi może przeszkodzić tylko fakt, że stan prawny jednej czwartej gruntów w woj. śląskim jest nieuregulowany. - Agencja przejmowała ziemię po PGR-ach. Numery działek były pomylone, albo ziemia w ogóle nie wpisana do ksiąg wieczystych. Część spraw wyczyszczono. Ale do zrobienia zostało jeszcze bardzo dużo - mówi pracownik agencji.

Jaka jest szansa, że pomysł PSL-u zostanie przyjęty przez Sejm? Projekt czeka na akceptację Rady Ministrów, ale wygląda na to, że Platforma Obywatelska propozycję PSL-u poprze. - Nasz program zakłada likwidację wszelkich niepotrzebnych agencji, a zwłaszcza Agencji Nieruchomości Rolnej. Ziemia powinna iść w prywatne ręce. Z agencją problem mają też samorządy. Nie mają bowiem wpływu na to, co dzieje się z niektórymi gruntami - podkreśla poseł Tomasz Tomczykiewicz, szef śląskiej PO.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie