Wisła Kraków - Raków Częstochowa 3:2. Trener Papszun uważa, że jego zespół nie zasłużył na przegraną

Jacek Sroka
Jacek Sroka

Wideo

Zobacz galerię (2 zdjęcia)
Po meczu Wisła Kraków - Raków Częstochowa trenerzy obu drużyn podsumowali jego przebieg na konferencji prasowej. Szkoleniowiec Rakowa Marek Papszun stwierdził, że jego zespół nie zasłużył na przegraną, natomiast opiekun Wisły Artur Skowronek cieszył się, że jego zespół zdołał wyszarpać trzy punkty.

Trener Rakowa Marek Papszun po meczu z Wisłą

- Cóż mogę powiedzieć po takim meczu? Myślę, że kontrolowaliśmy to spotkanie, przegrywaliśmy dość szybko, nadgoniliśmy straty i wtedy zadziało się coś dziwnego. Przeciwnik odrobił – to się zdarza. Tracimy drugą bramkę właściwie w dość błahych okolicznościach i przegrywamy. Myślę, że zupełnie niezasłużenie, natomiast taki jest sport i zasłużenie czy nie, wyjeżdżamy z zerowym kontem i szykujemy się do następnego meczu. Graliśmy dobrze i na pewno się nie poddajemy, w kolejnym meczu z Lubinem będziemy chcieli za wszelką cenę wygrać” – podsumował środowe spotkanie Marek Papszun.

Trener Rakowa odniósl się także do drugiej straconej bramki.

- W żaden sposób się nie cofnęliśmy. Po prostu był stały fragment, który wynika tez czasami z gry, popełniliśmy tam błąd i przeciwnik zdobył bramkę - dodał Papszun.

Wisła Kraków - Raków Częstochowa 3:2 wynik, zdjęcia Beniamin...

Trener Wisły Artur Skowronek po meczu z Rakowem

- W sytuacji, w której znalazła się nasza drużyna, najważniejsze dzisiaj było zwycięstwo i ten cel osiągnęliśmy po bardzo trudnym meczu. Spodziewaliśmy się rzeczywiście, że będziemy musieli wyszarpać trzy punkty i tak właśnie się stało. Było bardzo dużo pressingu, presji przeciwnika na naszej połowie, bardzo dużo kontaktowej pracy, dlatego cieszę się, że drużyna na to odpowiedziała tym samym. Byliśmy zdecydowani, aktywni i dlatego też wróciliśmy z dalekiej podróży w tym meczu. Przeżyliśmy trudne momenty, ale jako zespół pokazaliśmy charakter i dlatego bardzo gratuluję piłkarzom, że walczyli dalej o swoje, że się nie załamali w trudnym momencie meczu, tylko pokazali, że naprawdę jesteśmy drużyną” – pochwalił swoich piłkarzy Artur Skowronek.

- Musimy mieć pokorę, dalej jesteśmy olbrzymim klubem, z olbrzymim potencjałem. Mieliśmy bardzo ciężki mecz. Raków musiał to spotkanie wygrać, był również pod olbrzymią presją, bo chciał być w ósemce i mieć spokój. I to było widać na boisku. Także chcieliśmy ten mecz kontrolować i uważam, że w wielu momentach tego meczu tak było. Oczywiście, chcemy tego więcej, zdajemy sobie sprawę z tego, że są ważne mankamenty, analizujemy je, wprowadzamy w trening, cały czas szukamy czegoś nowego i dajemy radę z kartkami i kontuzjami” – stwierdził opiekun piłkarzy Wisły.

Wisła Kraków - Raków Częstochowa 3:2 (1:0)
Bramki
1:0 Jakub Błaszczykowski (10-karny), 1:1 Petr Schwarz (59), 1:2 Felicio Brown Forbes (68-karny), 2:2 Rafał Janicki (77), 3:2 Vukan Savicević (88)

Sędziował Mariusz Złotek (Stalowa Wola)

Żółte kartki Savicević, Basha, Hołownia, Klemenż (Wisła) - Brown Forbes, Tijanić (Raków)

Mecz bez publiczności

Wisła Buchalik - Hołownia, Hebert, Janicki, Burliga (64. Niepsuj) - Basha (70. Kuveljić), Żukow, Klemenz, Savicević (90+1. Sadlok), Błaszczykowski - Boguski.

Raków Szumski - Jach, Petrasek, Piątkowski - Sapała (89. Poletanović), Schwarz, Bartl (77. Kościelny), Tijanić, Tudor - Musiolik, Brown Forbes.

Bądź na bieżąco i obserwuj

Musisz to wiedzieć

Zobacz i zapamiętaj

To jest zabawne

Zobacz koniecznie

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie