Wrogowie

Stanisław Bubin
Trwa proces wmawiania narodowi, że jesteśmy właśnie w trakcie pokonywania naszego największego i odwiecznego wroga, czyli pani Steinbach.

Pokonujemy tę panią połączonymi siłami ministra Sikorskiego, braci Kaczyńskich i prof. Bartoszewskiego. My bez wrogów na Wschodzie i Zachodzie żyć nie potrafimy. Jak nie Putin, to Miedwiediew. Jak nie pani Steinbach, która w kołysce z Hitlerem szła na prastare nasze ziemie i z Hitlerem w kołysce odeszła, to Vaclav Klaus albo Carla Bruni (bo za ładna).

Oprócz wrogów zewnętrznych mamy też wewnętrznych. Dla jednych to Michnik, dla innych Kiszczak, dla jeszcze innych Macierewicz. Pokonywanie wrogów to ulubione zajęcie Polaków. Zastępuje myślenie, rozsądną analizę, chłodny stosunek do rzeczywistości politycznej. Pani Steinbach nie pokonamy, ale słodko pomyśleć, że damy jej popalić jak Krzyżakom pod Grunwaldem.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie