MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Zaczarowany ogród powstanie na terenie arboretum w Raciborzu

Aleksander Król
Na razie arboretum jest miejscem spacerów, przydałoby się tu więcej atrakcji - mówią Wojciech Rząsa i Anna Szędzioł
Na razie arboretum jest miejscem spacerów, przydałoby się tu więcej atrakcji - mówią Wojciech Rząsa i Anna Szędzioł FOT. ALEKSANDER KRÓL
Na terenie Arboretum Bramy Morawskiej w Raciborzu powstanie Zaczarowany ogród. Turyści będą wchodzić do niego przez torii, czyli charakterystyczną japońską bramę.

W arboretum będzie można podziwiać między innymi japońskie wiśnie i pochodzące z Azji magnolie oraz klony palmowe. W samym środku ogrodu, z potężnych kamieni zbudowany zostanie wielki chiński znak Jin-Jang, który symbolizuje równowagę we Wszechświecie.

- To będzie unikalny ogród. Jedyny taki na Śląsku, a nawet w kraju. Bo w żadnym innym nie ma tak dużego labiryntu, jaki zamierzamy tu zbudować - mówi Hubert Kretek, dyrektor Arboretum Bramy Morawskiej w Raciborzu.

Prace w parku ruszyły jesienią ubiegłego roku. Na obszarze ponad hektara wycięto stare sosny. Obecnie teren jest porządkowany.

- Wkrótce rozpoczniemy sadzenie roślin - mówi Hubert Kretek.

Wszystkie obiekty, które się tu znajdą, będą utrzymane we wschodnim stylu. Wielka altana, w której będzie można na chwilę usiąść i odpocząć, będzie przypominała wschodnią świątynię. W ogrodzie, w miejscu starej skoczni narciarskiej, wybudowana zostanie platforma widokowa.
- Skocznia jest dziś bezużyteczna. Używano jej w latach 60. Małyszomania ominęła jednak Racibórz. Nikt nie myślał, żeby przywrócić skocznię do życia. Będzie zlikwidowana - mówi Kretek.

Zaczarowany ogród ma być gotowy do 2011 roku. Będzie kosztował ponad 1,3 mln złotych. Urzędnicy miejscy zamierzają zdobyć dofinansowanie z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska w Katowicach.

- Postanowiliśmy uatrakcyjnić arboretum. Zrobić coś, żeby przyciągnąć tu turystów. Widziałem taki japoński ogród w Leverkusen w Niemczech, wyglądał bajecznie - mówi Mirosław Lenk, prezydent Raciborza.

Zdaniem mieszkańców, pomysł jest strzałem w dziesiątkę.
- Inwestycja ożywi park. Dla przyrodników to z pewnością ciekawe miejsce, ale zwykli ludzie nie mają tu specjalnie wiele do oglądania. Co prawda mieszkańcy przychodzą tutaj, żeby odpocząć, ale nie mają do dyspozycji zbyt wielu atrakcji - twierdzi Wojciech Rząsa z Raciborza, który odwiedził park z Anną Szędzioł z Chełmska Śląskiego.

- To dobrze, że nareszcie ktoś pomyślał, żeby jakoś wykorzystać to miejsce. W ubiegłym roku otwarto tu park linowy i zaraz zrobił się większy ruch. Teraz ludzie chcą atrakcji - dodaje raciborzanin.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na dziennikzachodni.pl Dziennik Zachodni