Zagłębie Sosnowiec - Piast Gliwice 1:2. Górę wzięło...

    Zagłębie Sosnowiec - Piast Gliwice 1:2. Górę wzięło doświadczenie i rutyna

    Zdjęcie autora materiału

    Leszek Jaźwiecki

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Zagłębie Sosnowiec - Piast 1:2
    1/53

    Przejdź do
    galerii zdjęć

    ©Arek Gola

    Zagłębie Sosnowiec wróciło do ekstraklasy po 10 latach przerwy. Na początek zespół ze Stadionu Ludowego zmierzył się z Piastem Gliwice. Po wyrównanym spotkaniu, lepsi okazali się piłkarze z Gliwic, wyrywając 1:2, choć do przerwy prowadziło Zagłębie 1:0.
    W porównaniu do składu z ostatniego meczu poprzedniego sezonu trener Dariusz Dudek miał w 18-meczowej trzech nowych zawodników. Piotr Polczak i Słoweniec Dejan Vokić zyskali sobie zaufanie szkoleniowca i dostali szansę już w pierwszym meczu.

    Również w drużynie Piasta pojawili się nowi zawodnicy, ale od pierwszego gwizdka pojawił się na murawie tylko Hiszpan Jorge Felix. Nie było za to Konstantina Vassiljeva. Reprezentant Estonii dzisiaj ma się spotkać z władzami klubu i porozmawiać na temat swojej przyszłości. Jednym z wariantów jest rozwiązanie kontraktu za porozumieniem stron.



    Za zespołem z Gliwic przemawiało większe doświadczenie. Podopieczni trenera Fornalika postanowili to wykorzystać i ruszyli do ataku od pierwszej minuty, ale na efektem była tylko akcja Mateusza Maka, po której Mical Papadopulos nieznacznie przestrzelił.

    Zobacz zdjęcia z meczu:
    Zobacz galerię


    Czeski napastnik Piasta mógł się zrehabilitować w 31 min kiedy po podaniu Maka był zaledwie kilka metrów przed bramką Dawida Kudły. Jak piłka nie wpadła do siatki wie chyba tylko napastnik gliwickiej drużyny. Goście przekonali się, że takie sytuacje w piłce czasami się mszczą.

    Gospodarze przeczekali trudne chwile i coraz śmielej zaczęli atakować bramkę Jakuba Szmatuły. W 36 min nad stadionem w Sosnowcu rozległ się jeden wielki okrzyk: Goool! Po zamieszaniu na piątym metrze Vanara Sanogo w bliska trafił w nogi bramkarza Piasta, piłka jednak odbiła się od Piotra Polczaka i ponownie znalazła się przed Francuzem. Dobitka Sanogo tym razem była już celna.

    Piast atakował, ale nie miała za bardzo pomysłu jak sforsować obronę gospodarzy. Z pomocą przyszli gospodarze. W polu karnym piłkę ręką zagrał Polczak, arbiter początkowo nie gwizdnął karnego, ale po wideoweryfikacji wrócił akcję na pole karne Zagłębia i wskazał na jedenastkę. Aleksander Sedlar zamienił ją na bramkę.

    Piast nie chciał na tym poprzestać, chciał zgarnąć całą pulę i pod bramka Kudły dochodziło do gorących spięć. W końcu goście dopięli swego. Obrońcy Zagłębia zlekceważyli Tomasza Jodłowca pozwolili mu oddać strzał, po którym piłka wpadła do siatki.

    Więcej goli na Ludowym już nie było.

    Zagłębie Sosnowiec - Piast Gliwice 1:2 (1:0)

    1:0 Vamara Sanoo (36)
    1:1 Aleksander Sedlar (67-karny)
    1:2 Tomasz Jodłowiec (80)

    Sędziował Tomasz Musiał (Kraków)
    Widzów 5000

    Zagłębie Kudła - Wrzesiński, Jędrych, Polczak, Puchacz - Vokić (63. Rzonca), Milewski, Nowak, Udovicić - Cristovao (73. Banasiak), Sanogo. Trener Dariusz Dudek.

    Piast Szmatuła - Pietrowski, Czerwiński, Sedler, Kirkeskov - Mak, Jodłowiec, Dziczek, Felix (56. Jaiełło) - Valencia, Papadopulos (63. Parzyszek). Trener Waldemar Fornalik.
    Żółte kartki


    POLECAMY PAŃSTWA UWADZE:




    Justyna Kowalczyk śmiało o swoich planach sportowych


    Czytaj treści premium w Dzienniku Zachodnim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (2)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    moja ocena

    jano (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    Rzeczywiście Piast sprawiał wrażenie drużyny bardziej doświadczonej , ale Zagłębie szczególnie w pierwszej połowie radziło sobie dobrze.Nie musiał pan Musiał wspierać Piasta.Gdyby nie karny...rozwiń całość

    Rzeczywiście Piast sprawiał wrażenie drużyny bardziej doświadczonej , ale Zagłębie szczególnie w pierwszej połowie radziło sobie dobrze.Nie musiał pan Musiał wspierać Piasta.Gdyby nie karny Zagłębie spokojnie dowiozłoby wynik do końca.W pierwszej połowie podobna sytuacja jak przy karnym była na polu karnym Piasta , jakość dziwnie War nic nie widział. zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    yerba mateee

    KolegaPytal (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    https ://link.do/ RVdJI

    Patrzcie jaki świetny zestaw Yerba Mate! :-)

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    DZ poleca

    Wideo