reklama

Zakaz handlu w niedzielę: czy w Polsce powtórzy się węgierski scenariusz?

AgaZaktualizowano 
Szymon Starnawski
Zamknięcie wielkopowierzchniowych sklepów w jeden dzień w tygodniu, spowodowało ogromną mobilizację Węgrów do robienia w nich zakupów na zapas – obroty wielkopowierzchniowych sklepów spożywczych wzrosły o ok. 24 proc. w czwartki i 21 proc. w piątki.

Polski rząd naśladuje w wielu sprawach to, co w przeszłości robił rząd węgierski i w końcu się z kontrowersyjnych pomysłów wycofywał. Teraz, tak jak Węgrzy, chce ograniczyć handel w niedziele.

Głównie z powodów religijnych i by wypełnić swoje zobowiązanie do popierającej PiS Solidarności. Jakie ten pomysł będzie miał skutki? Polacy już się przygotowują... a Polska Rada Centrów Handlowych ostrzega przed wzrostem cen i upadkiem małych sklepików, bo tego trendu zakaz handlu w niedziele nie powstrzyma.

Jak jest teraz ?

W przeddzień każdego święta państwowego czy kościelnego, sieci handlowe w Polsce przeżywają oblężenie. Mogliśmy to zaobserwować chociażby w piątek 10 listopada, kiedy kolejki w supermarketach sięgały kilkudziesięciu metrów. Wizja zamknięcia sklepów nawet na jeden dzień, skutecznie mobilizuje nas do zrobienia zakupów na zapas właśnie w sieciach handlowych, głównie ze względu na konkurencyjne ceny.

Podobny trend społeczny uaktywnił się na Węgrzech, tuż po wprowadzeniu zakazu handlu w niedziele w marcu 2015 roku. Węgrzy przyzwyczaili się do robienia zakupów w sklepach, które oferowały im największy wybór, a przy tym najniższe ceny. Podobnie jak w Polsce, zakupy w małych osiedlowych sklepach – głównie ze względu na koszty – traktowano jako ostateczność.

Zakupy na zapas

Zamknięcie wielkopowierzchniowych sklepów w jeden dzień w tygodniu, spowodowało ogromną mobilizację Węgrów do robienia w nich zakupów na zapas – obroty wielkopowierzchniowych sklepów spożywczych wzrosły o ok. 24 proc. w czwartki i
21 proc. w piątki.

– Wzmożony ruch w dni poprzedzające zamknięte niedziele, wymusił konieczność dopasowania się dużych sklepów do potrzeb klientów. Wiele sieci handlowych wydłużyło godziny pracy w tygodniu, szczególnie w piątki i soboty, co miało na celu z jednej strony rozłożenie natężenia ruchu, z drugiej umożliwienie realizacji zakupów nawet w późnych godzinach nocnych w soboty. Duże sklepy spożywcze poszły jeszcze o krok dalej – w wydłużonych godzinach funkcjonowania wprowadzały liczne promocje i obniżki cen, pozbawiając tym samym jakiejkolwiek konkurencyjności małe, osiedlowe sklepy. Dłuższe godziny otwarcia, bardzo atrakcyjne ceny i dodatkowe promocje wyrobiły w mieszkańcach Węgier nowy nawyk – robienia zakupów na zapas – mówi Radosław Knap, dyrektor generalny Polskiej Rady Centrów Handlowych.

Jednym z powodów wprowadzenia zakazu handlu na Węgrzech, była potrzeba wsparcia działalności małych rodzinnych firm. Sklepy o powierzchni handlowej nieprzekraczającej 200 metrów kwadratowych mogły być otwarte poza regularnym okresem zamykania sklepów w niedziele, jeśli były obsługiwane przez właściciela sklepu lub członka rodziny.

Niestety, nowe zwyczaje zakupowe Węgrów doprowadziły do sytuacji zupełnie odwrotnej od zakładanej. W efekcie kupowania jedzenia na zapas, małe sklepy, które mogły być otwarte w niedziele, zaczęły plajtować na niespotykaną skalę. Podczas, gdy średnia liczba zamykanych rodzinnych sklepów wynosiła ok. tysiąca rocznie, to w trakcie obowiązywania zakazu zamknięto ich około 5 tysięcy.

Podobne argumenty – wsparcia rodzinnych sklepów – stoją za procedowanym właśnie w sejmie projektem ustawy o zakazie handlu. Według PRCH wiele wskazuje na to, w szczególności zwyczaje zakupowe Polaków, że czeka nas powtórka scenariusza węgierskiego.

- Wprowadzenie zakazu handlu w niedziele nie spowoduje, że Polacy zaczną robić zakupy w osiedlowych sklepach, ze względów czysto finansowych. Wizja sklepów zamkniętych sklepów tym bardziej zmobilizuje ich do realizacji wszystkich zakupów w sobotę, co niestety odbije się bardzo niekorzystnie na rodzinnych sklepach – podsumowuje Radosław Knap.

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE:

Zobaczcie niezwykłe stylizacje uczestników MAYDAY 2017 - ZDJĘCIA

Disco Attack 2017. Spodek szalał na Zenku Martyniuku, zespołach Boys i Weekend - ZDJĘCIA

Zapraszamy do fotoreportażu multimedialnego, który jest zwieńczeniem naszej podróży.

Czy dostałbyś się do policji? PRAWDZIWE PYTANIA TESTU MULTISELECT

Znasz język śląski? Przetłumacz te zdania QUIZ JĘZYKOWY II

Magazyn tyDZień Informacyjny program Dziennika Zachodniego

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 8

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

a
abcd

to sobie wspieraj, ja będę kupował tam, gdzie taniej. Jestem przekonany, że ty też - jak będziesz miał do wyboru masło po 2,50zl w markecie z superpromocją, albo 5 zł w sklepie osiedlowym (żadnych promocji), to które wybierzesz?

O
Ola

Pamiętam wolne niedziele w latach 70-80. Dla mnie jako dziecka to był dramat.Z rana kościółek a potem cztery ściany pokoju. W telewizji nie było czego oglądać a spotkać się ze znajomymi nie było wolno, bo niedziela dla rodziny. W soboty sklepy działały do 13-tej i o 6-tej trzeba było w kolejce zająć miejsce. Nie wyspałam się ani w sobotę ani w niedzielę. Dziś mieszkam w mieście i wkoło chociaż parki, mam samochód i mogę pojechać tam, gdzie mi się podoba. Ale najwięcej atrakcji mamy dziś w centrach handlowych, tam są restauracje, kluby sportowe, kulkownie dla dzieci, są kina (sklepy mają dla mnie wartość drugorzędną). Gdy zamkną się galerie na niedzielę, zapomnijcie o tych miejscach w niedzielę. Pozostaną wam muzea i kościoły ale ile można?

B
Bastek00

Owszem mogę się zgodzić na zakaż Handlu w Niedziele ale pod pewnymi warunkami. Niech Każdy ma wole w każdą Niedziele . Te osoby co pracują w Kinach . Teatry . Reustauracje . Kawiarnie . Mużełum . Baseny . Pizze . Barry . Budy . Dyskoteki . Hotele . Pensioaty . Niech tez będzie zamknąć wszystkie Dworce Kolejowe . Porty Lotniska . Porty Zeglugi Morskiej . Wszystkie Kościoły pozamykać w Niedziele !!!!! . Zawiesić na Niedziele Komunikacje Miastowa i Miedzy Miastami . Miedzy Narodową w tym PKS . I oraz wszystkie Galerie Handlowe . Wszystkie Małe Sklepiki osiedlowe w tym Żabki i Fres Markety . I oraz wszystkie Hipermarkety i Markety na taki pomysł

m
maryla

Pracownicy supermarketów powinny mieć wolne w niedziele! Jak to zapewnić? Tylko lepiej nie bajdurzyć o kodeksie pracy, bo tego w tym piuęknym kraju nikt nie przestrzega

A
Alfons

Co kraj, to obyczaj, niekoniecznie musimy powtórzyć wesrję węgierską, a małe sklepy wymagajaą wsparcia

G
Gunun

Ale jakąś pomoc małe sklepy powinny otrzymać? Czy pomysł ze przez cztery dni w miesiącu nie mają gigant kokunrencji jest złym pomysłem? To dawaj lepszy

w
www

przecież to kłamstwo lobbystów ze upadna sklepy osiedlowe,one wtedy kosztem marketów zwieksza obroty!!!!!

k
korektor

Zatrudnijcie kogoś, kto zna zasady interpunkcji, bo oczy bolą przy czytaniu.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3