ZuŻel: Eltrox Włókniarz dogadał się z wszystkimi liderami. Klub narzekał na negocjacje, a udało się je szybko sfinalizować

Bartłomiej Romanek
Bartłomiej Romanek
Eltrox Włókniarz Częstochowa doszedł do porozumienia z wszystkim seniorami Bartłomiej Romanek
Eltrox Włókniarz Częstochowa prawdopodobnie będzie jednym z nielicznych klubów, który przystąpi do tegorocznej PGE Ekstraligi w najsilniejszym składzie. Klub porozumiał się z wszystkimi liderami drużyny.

Wydawało się, że o porozumienie z liderami Eltrox Włókniarza Częstochowa będzie trudno. Prezes Michał Świącik na początku rozmów nie ukrywał, iż oczekiwania zawodników i możliwości klubu mocno się rozmijają. Wszystkie kluby PGE Ekstraligi musiały bowiem obciąć kontrakty ze względu na fakt, że startująca 12 czerwca liga będzie się odbywać bez udziału publiczności, a wpływy z biletów są znaczącym elementem budżetów żużlowych klubów.

Twardym negocjatorem miał być zwłaszcza Duńczyk Leon Madsen, a nieoficjalnie mówiło się, że swoją postawą buntuje również innych liderów Włókniarza.

Tymczasem negocjacje, w których uczestniczyła dyrektor klubu, Patrycja Świącik-Jeż, były trudne, ale zakończyły się wielkim sukcesem. Wspaniale zachował się Paweł Przedpełski, który chociaż w Częstochowie będzie startował dopiero drugi sezon, jako pierwszy zdecydował się zaakceptować nowe warunki.

Później do niego dołączyli Leon Madsen, Fredrik Lindgren, Jason Doyle oraz Rune Holta. Decyzja nie była dla zawodników łatwa, bo w nowym sezonie nie tylko będą musieli startować za mniejsze pieniądze, ale nie będa mogli do końca sezonu opuści terytorium Polski, bo wówczas grozi im zawieszenie.

W najlepszej sytuacji jest Leon Madsen, który obecnie mieszka w Polsce. Duńczyk przyznał, że rozumie innych żużlowców, którzy mieszkają poza naszym krajem. – Nie jest im łatwo – mówi Madsen.

Bądź na bieżąco i obserwuj

Na poświęcenia zdecydowali się Fredrik Lindgren i Jason Doyle. Szwed na najbliższe miesiące przeprowadzi się do Polski z Andory, gdzie mieszka. Doyle w Polsce będzie mieszkał bez żony. Co ciekawe Australijczyk przed podpisaniem umowy zdobił sondę wśród kibiców. Aż 79 procent z nich podpowiadało mu starty we Włókniarzu. Nie wiadomo, czy Doyle kierował się ich zdaniem, ale podjął decyzję o reprezentowaniu Włókniarza w 2020 roku.

Skompletowanie pełnego składu oznacza, że Włókniarz staje się głównym faworytem rozgrywek. Oprócz częstochowian, tylko Speed Car Motor Lublin ogłosił porozumienie ze wszystkimi zawodnikami. Chociaż w ostatnich dniach nad jazdą w Polsce zaczął się poważnie zastanawiać Mikkel Michelsen.

W innych klubach sytuacja wygląda już znacznie gorzej. Z PGE Esktraligi mogą zrezygnować m.in. takie gwiazdy, jak Tai Woffinden, Nicki Pedersen oraz Emil Sajfutdinow. Na dodatek federacje duńska, szwedzka i brytyjska nie chcą wydać zgody zawodnikom związanym z rodzimymi klubami na starty w Polsce. Kluby będą mogły korzystać z instytucji gościa z zawodników niższych lig, ale nie zastąpią oni w pełni największych gwiazd.

Polska się śmieje

Obejrzyj dokładnie

Zobacz koniecznie

EURO 2020: Kiedy zagramy, jeśli awansujemy?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie