Afera w hokeju. GKS Katowice nie został ukarany, Unia groziła wycofaniem się z play-off?

Rafał Musioł
Rafał Musioł
Zobacz kolejne zdjęcia/plansze. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE
Zobacz kolejne zdjęcia/plansze. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE Lucyna Nenow / Polska Press
Polski Związek Hokeja na Lodzie postanowił utrzymać wynik meczu GKS Katowice - Unia Oświęcim, chociaż w zespole gospodarzy nie zagrał wymagany młodzieżowiec. Oświęcimianie grozili wycofaniem się z play-offów, ale ostatecznie przyjechali na piąty mecz do Katowic.

W parze hokejowego play off GKS Katowice - Unia Oświęcim iskrzy coraz mocniej. Po drugim meczu ćwierćfinałowym Unia Oświęcim złożyła protest domagając się walkowera, ponieważ w śląskim zespole wystąpił tylko jeden zamiast dwóch wymaganych młodzieżowców.

Katowiczanie nie negowali tego błędu, ale kontrowali, że rywale złożyli protest długo po dopuszczalnym terminie. Polska Hokej Liga rozpatrzył sprawę, ale wstrzymywał się z ogłoszeniem decyzji publicznie, odsyłając ją do prawników.

W czwartek wszystko stało się jasne.

Komunikat Polskiej Hokej Ligi:

W czwartek, 25 lutego, w drugim meczu ćwierćfinałowym fazy play-off Polskiej Hokej Ligi GKS Katowice pokonał u siebie Re-Plast Unię Oświęcim 5:0. Kilka dni po spotkaniu pojawiły się wątpliwości dotyczące jego formalnego przebiegu. Władze PHL przeprowadziły postępowanie wyjaśniające i postanowiły, że wynik meczu zostanie utrzymany.
Zgodnie z przepisami, w każdej drużynie w grze musi brać udział co najmniej dwóch zawodników w wieku do 23 lat, posiadających polskie obywatelstwo. Jeśli takim graczem jest rezerwowy bramkarz, to na lodzie musi się pojawić chociaż jeden młodzieżowiec. Z oficjalnego protokołu meczowego, przygotowanego przez sędziego czwartkowego spotkania, wynika, że Mateusz Zieliński i Szymon Mularczyk z GKS Katowice wzięli udział w meczu, a właśnie tę drużynę podejrzewano o popełnienie błędu. Protokół został podpisany zarówno przez kierownika GKS Katowice, jak i przez kierownika Re-Plast Unii Oświęcim. Zgodnie z przepisami klub z Oświęcimia miał czas na złożenie protestu najpóźniej godzinę po meczu i nie skorzystał z tego uprawnienia.
Z weryfikacji wideo, którą podjęli się przedstawiciele Polskiej Hokej Ligi po doniesieniach środowiska hokejowego o potencjalnym błędzie formalnym, którego potwierdzenie skutkowałoby walkowerem na korzyść drużyny z Oświęcimia, nie można jednoznacznie stwierdzić, że Zieliński i Mularczyk nie brali udziału w meczu a tym samym brak było podstaw zmian zapisów w protokole ze spotkania.
Wynik 5:0 dla GKS Katowice został utrzymany i w serii do czterech zwycięstw jest wynik 2-2.

– Czekamy wyłącznie na walkower, bo jest ona zgodny z regulaminem, a więc nadrzędnym prawem obowiązującym w Polskiej Hokej Lidze. Jeśli się to nie stanie, powiadomimy ministerstwo sportu, Polski Komitet Olimpijski, Międzynarodową Federację Hokeja na Lodzie, wszystkie czołowe media w Polsce, a może nawet zbojkotujemy fazę play-off – zapowiedział jeszcze przed ogłoszeniem decyzji Mariusz Sibik, prezes Towarzystwa Hokejowego Unia Oświęcim za pośrednictwem portalu hokej.net.

Mecz numer pięć obu zespołów został jednak rozegrany. Unia pojawiła się w Satelicie zgodnie z planem.

Nie przeocz

Zobacz koniecznie

Musisz to wiedzieć

Bądź na bieżąco i obserwuj

Złota Piłka dla Lewego?

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

To nie0ch sie [wulgaryzm] wycofają

G
Gość

Na jakiej podstawie GKS miał zostać ukarany skoro ludzie odpowiedzialni za prawidłowość gry podpisali protokół meczowy ten protokół to jedyny dowód bo transmisja szła z 1 kamery a nie z wielu kamer jak to jest w lidze czeskiej a redaktorzyna który to rozpętał nie miał pełnego obrazu. Prezes Uni Oświęcim jak idzie do banku po pożyczkę pewnie też podpisuje papiery nie czytając ich. Co to za kierownik drużyny który nie sprawdza statystyk przed podpisaniem protokołu.

G
Gość

Spadać smierdziele z oświecimia

Dodaj ogłoszenie