MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Sanatorium Miłości: Gośka zadowolona, startuje do Stacha. Majka odeszła na pokaz? Widzowie mają swoje teorie na rozwój sytuacji w programie

Agata Markowicz
Agata Markowicz
Nie milkną echa finału ostatniego odcinka Sanatorium Miłości, w którym Maria Luiza z Gliwic zdecydowała się opuścić program. To pierwsza tego typu sytuacja w historii tego popularnego show dla seniorów. Sytuację szeroko komentują internauci. Pojawiają się głosy, że to była ,,ustawka”. Widzowie zastanawiają się też, czy Małgosi – po odejściu rywalki - uda się teraz usidlić Staszka. ,,Oni do siebie nie pasują” – nie gryzie się w język Majka. Wiemy, co wydarzy się w kolejnym odcinku. Zobacz ZDJĘCIA, zanim pokaże je telewizja.

Akcja 6. edycji ,,Sanatorium Miłości” (TVP 1) niespodziewanie nabrała rumieńców. Z programu odeszła Maria Luiza z Gliwic, a na jej miejsce weszła jej imienniczka – Maria z Łodzi.

- Dostałam się tu z listy rezerwowej, jestem tu bardzo krótko, ale weszłam bardzo intensywnie i z przygodami i przeżyciami – powiedziała na dzień dobry nowa uczestniczka programu, emerytowana pielęgniarka z Łodzi, która przez 20 pracowała w Niemczech, a potem wróciła do Polski.

Kuracjuszka gościła na antenie góra kilkanaście minut, ale już widzowie mieli okazję się przekonać, że ma wyrazisty charakter i jest otwarta na nowe znajomości, zwłaszcza jeśli chodzi o panów. ,,Kolorowy ptak”, ,,pozytywna wariatka”, ,,w końcu ożywi ten program” – takie komentarze pojawiają się w internecie. Choć jak zwykle pozytywne opinie mieszają się z tymi niepochlebnymi.

Małgorzata nie traci czasu

- Majki nie ma, ale są tutaj jeszcze inne kwiatuszki, na przykład ja – skomentowała roszady w programie Małgorzata To jedyna kuracjuszka, która wyraźnie ucieszyła się z powodu decyzji o opuszczeniu show przez Marię Luizę. To jedyna kuracjuszka, która wyraźnie ucieszyła się z powodu decyzji o opuszczeniu show przez Marię Luizę.

Ten ,,kwiatuszek” w ustach Małgorzaty to nie przypadek. Stach, który od początku programu nie krył zauroczenia Majką, na pożegnanie gliwiczanki wyznał ze smutkiem w głosie: ,,Czuję się jakby mi w ogrodzie ktoś najpiękniejszy kwiat urwał…”. Widzowie mogli zobaczyć, że decyzja Majki bardzo go zabolała.

Nie jest tajemnicą, że Małgorzata i Maria Luiza nie nawiązały w ,,Sanatorium Miłości” dobrych relacji. Powodem był właśnie Stanisław (przyjechał do programu z Irlandii), który spodobał się ,,od wejścia” Małgorzacie. Cały jednak w tym ambaras, że Stanisław postawił na Majkę. Kiedy gliwiczanka oświadczyła, że odchodzi z programu, Małgorzata od razu wzięła sprawy w swoje ręce i… zobaczymy jak ta relacja się dalej potoczy.

Czy Małgorzacie (przyjechała do sanatorium Miłości z Sobótki na Dolnym Śląsku) uda się usidlić Stacha? W internecie to jeden z gorąco dyskutowanych tematów. Małgorzata ma za sobą grono zagorzałych obrońców, którzy jej kibicują, ale są i tacy, którzy nie szczędzą ostrych słów, opisując zachowanie kuracjuszki.

- Gośka zadowolona. Startuje do Stacha – napisała zaraz po emisji ostatniego odcinka Halina

- Kobieta powinna mieć trochę godności i szacunku!!! – grzmi Irmina.

- Nikogo nie udaje, jest luzacka, wesoła i dziewczęca. Życzę jej szczęścia – broni kuracjuszki Barbara.

- Ta kobieta będzie sama .Narzuca się strasznie – wyrokuje Monika

Głos w tej sprawie zabrała też Maria Luiza.

- Oni do siebie nie pasują – powiedziała gliwiczanka w rozmowie w cztery oczy z prowadzącą program Martą Manowską.

Majka się tłumaczy

- Stwierdziłam, że nie wniosę nic nowego do tego programu. Ze Staszkiem możemy być przyjaciółmi, ale na pewno nie będziemy parą. Postanowiłam oddać pałeczkę innej osobie i zwolnić miejsce w programie - wyznała Maria Luiza na pożegnanie z ,,Sanatorium Miłości”.

Majka od jakiegoś czasu nie czuła się dobrze w programie. Kobieta nie radziła sobie z emocjami. Popłakiwała. Do Marty Manowskiej powiedziała wprost, że jest jej trudno znaleźć partnera, bo wszystkich porównuje do swojego zmarłego męża.

- Ciężko mi popatrzyć na kogoś i powiedzieć ,,może spróbuję”. Nie, to nie tak… – wyznała Majka. – Mam jakieś wymagania w stosunku do mężczyzn, a w tym wieku znaleźć takiego partnera, o jakim ja marzę, to naprawdę jest trudno.

Jednocześnie zdradziła, że ktoś taki pojawił się w jej życiu, zanim przyszła do programu. Ale – jak zaznaczyła gliwiczanka - ten mężczyzna ma rodzinę, a ona nie chce budować związku na czyimś nieszczęściu. No i tu się zaczęło…

Widzowie mają swoją teorię

W sieci pojawiło się mnóstwo głosów, że Majka odeszła na pokaz.

- Tak sobie myślę że chciała się pokazać ukochanemu z jak najlepszej strony. Może też wzbudzić zazdrość a tym samym odzyskać tę miłość na zawsze. Może stwierdziła że żaden tutaj ,tylko tamten i będzie walczyć – komentuje Jadwiga.

Głosów w tym samym tonie jest więcej.

- Mądra decyzja, dlaczego miała zajmować bezcelowo miejsce? Skorzystała inna kobieta, może wyjdzie szczęśliwa – pisze Małgorzata.

Ale to nie jedyna teoria, jaka krąży po sieci po odejściu z programu gliwiczanki. Część widzów twierdzi, że Majka wyjście z Sanatorium Miłości to wymóg scenariusza. Przekonują, że produkcja chciała w ten sposób ożywić szóstą edycję programu, który praktycznie od pierwszego odcinka emisji krytykowany był za brak akcji i nietrafiony udział uczestników.

- Reżyserowane – pisze w komentarzu Barbara

- Najgorsza edycja ze wszystkich - wtóruje jej Anna.

- Obecna edycja pokazuje dobitnie, jak bardzo osoby nie zostały dopasowane. Od co najmniej 3 odcinków atmosfera jest taka, że można ją kroić… w powietrzu wisi zazdrość, desperacja, plotki, zaborczość… - pisze Michał.

- Niemiło i źle się to ogląda. Sami mądrusie i plotkary – nie przebiera w słowach Irena.

Co w kolejnym odcinku?

Paintball, fajfy, „spotkanie" z bliskimi, gimnastyka na basenie - 8 odcinek „Sanatorium Miłości” naznaczony będzie wielkimi emocjami. Widzowie poznają również bliżej Zygmunta i ,,nową” Marię.

Maria zdradzi, że w domu czeka na nią dorosły, niepełnosprawny syn.

- Mój syn mi bardzo, bardzo zachorował. Był leczony bardzo silnym lekiem i zapadł w śpiączkę, spał 13 dni. On był już jak nieżywy. Ja byłam dzień i noc przy jego łóżku. Obudził się, ale jest niepełnosprawny i jest ze mną cały czas – powie nowa uczestniczka ,,Sanatorium Miłości", a jej historia wywoła potok łez wśród kuracjuszy.

Zaskoczy też wyznanie Zygmunta, który przyzna się, że życie go nie oszczędzało – z mamą miał trudną relację, w dziwnych okolicznościach zginął jego syn, a żona przez prawie całe małżeństwo walczyła z ciężką chorobą.

- Małżonka mi chorowała od 2 roku małżeństwa. Wziąłem ją, przytuliłem, pocałowałem i powiedziałem: jakoś sobie damy radę. Ja miałem płakać i ona miała płakać? To by nie miało sensu, a żonę przecież trzeba było na duchu podtrzymywać. Byłem z nią do końca, przy mnie zmarła, trzymałem ją wtedy za rękę. Zostałem sam z córką – powie łamiącym głosem Zygmunt, a po jego policzkach zaczną spływać łzy.

Pod koniec dnia seniorzy będą zaaferowani przygotowaniami do wyjścia na tańce. Gosia dobór kreacji na wieczorne fajfy będzie konsultowała ze... Stanisławem. Stylizacja bardzo przypadnie do gustu mężczyźnie, który nie opuści Małgosi na krok podczas zabawy.

Nowe odcinki ,,Sanatorium Miłości” TVP1 emituje w każdą niedzielę, o godz. 21.20.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Robert EL Gendy Q&A

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na dziennikzachodni.pl Dziennik Zachodni