Arka Gdynia - Górnik Zabrze 1:2 RELACJA, ZDJĘCIA Górnik wygrał bez Angulo. Piękne gole Koja i Manneha

Tomasz Kuczyński
Tomasz Kuczyński
14.07.2020 r. Arka Gdynia - Górnik Zabrze 1:2
14.07.2020 r. Arka Gdynia - Górnik Zabrze 1:2 Przemyslaw Swiderski
Udostępnij:
W meczu 35. kolejki PKO Ekstraklasy Górnik Zabrze wygrał w Gdyni z Arką 2:1 (1:0). Bramki: 0:1 Bramki Michał Koj (13), 1:1 Marcus Vinicius da Silva (48), 1:2 1:2 Alasana Manneh (82). Od 86. minuty zabrzanie grali w dziesiątkę po czerwonej kartce dla Arkadiusza Paluszka.

Celem Górnika jest najlepsze miejsce w grupie spadkowe, czyli 9. Po wygranej 4:1 z Rakowem zabrzanie wszystko mają w swoich rękach i we wtorek w Gdyni chcieli kontynuować dzieło. Rywalem była zdegradowana już Arka Gdynia.

Drugi raz w tym sezonie Górnik musiał radzić sobie bez środkowego obrońcy Przemysława Wiśniewskiego. Jego miejsce zajął Aleksander Paluszek. Erik Janża został na ławce, na lewej obronie pojawił się Michał Koj. W wyjściowej jedenastce nie było Jesusa Jimenseza i Romana Prochazki. W meczowym składzie na Arkę zabrakło Igora Angulo. Postanowiono dać odpocząć hiszpańskiemu snajperowi.

Jako pierwsza okazję miała Arka. W 9. minucie Martin Chudy świetnie poradził sobie ze strzałem głową Adama Dancha. Na odpowiedź gości nie trzeba było długo czekać. Straconą przez gdynian piłkę przed polem karnym przejął Michał Koj i huknął z lewej nogi. To była prawdziwa bomba pod poprzeczkę - bramka z cyklu stadiony świata!

- Piłka dobrze siadła mi na nodze, cieszę się, że padła z tego strzału bramka - mówił w przerwie Koj, który przyznał, że była też opcja użycia prawej nogi. - Dobrze, że jednak prawa noga nie przeszkodziła lewej, bo nie wiem, co by z tego było - dodał z uśmiechem.

Górnik po tym golu prowadził do przerwy, w której trener Arki Ireneusza Mamrot dokonał dwóch zmian.

Gospodarze zaczęli drugą połowę od mocnego wejścia - w 48. minucie po rzucie rożnym Michała Nalepy Marcus Vinicius da Silva uderzeniem głową pokonał Chudego. Trener Marcin Brosz zareagował zmianą i wprowadził do gry Jesusa Jimeneza.

Arka po zdobyciu bramki robiła dużo zamieszania przed bramką Górnika, szczególnie po rzutach rożnych. Zabrzanie przetrwali trudny moment i starali się przenieść ciężar gry na drugą stronę boiska. W 61. minucie udało się nawet zdobyć bramkę, ale po długiej weryfikacji przez VAR zdecydowano, że zostanie anulowana, bo Giorgos Giakoumakis  był na minimalnym spalonym.

Górnik próbował strzałów z dystansu, które nie trafiały w światło bramki aż do 83. minuty. Alasana Manneh strzelił sprzed pola karnego i Pavels Steinbors nie był w stanie uchronić swój zespół przed stratą drugiego gola.

Zabrzanie kończyli mecz w dziesiątkę - po faulu na da Silvie drugą żółtą kartkę dostał Paluszek i z czerwoną musiał opuścić boisko. Arka w ostatnim meczu przed własną publicznością chciała jeszcze zremisować. Górnik na nic więcej już nie pozwolił.

Arka Gdynia - Górnik Zabrze 1:2 (0:1)

Bramki: 0:1 Michał Koj (13), 1:1 Marcus Vinicius da Silva (48), 1:2 Alasana Manneh (82)

Arka: Steinbors - Zbozień, Danch, Helstrup (64. Marić), Marciniak - Vinicius, Kopczyński, Nalepa, Markiewicz (46. Siemaszko), Wawszczyk (46. Antonik) - Jankowski.

Górnik: Chudy - Vassilantonópoulos, Paluszek, Bochniewicz, Koj - Jirka, Manneh, Ściślak (79. Janża), Ryczkowski (51. Jimenez) - 11. Giakoumakis, Krawczyk (65. Prochazka).

Żółte kartki: Paluszek - Zbozień

Czerwona kartka: Aleksander Paluszek (86' Górnik, za drugą żółtą)

Sędziował:

Widzów:

Bądź na bieżąco i obserwuj

Nie przeocz

Musisz to wiedzieć

Zobacz koniecznie

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Mistrzostwa w Polsce zwiększą popularność strzelectwa i rugby

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie