Auchan, Leroy Merlin i Decathlon – czy bojkot odszedł w niepamięć? Mamy najnowsze dane. Sprawdź!

Barbara Romańczuk
Barbara Romańczuk
Wraz z wybuchem wojny na Ukrainie większość światowych marek wycofała się z rynku agresora. Jednak nie wszystkie. Nieprzerwalnie działają tam sklepy sieci Auchan i Leroy Merlin, a do niedawna również Decathlon. Marzec i kwiecień tego roku były pełne bojkotu oraz protestów pod sklepami tych sieci. Czy wraz z biegiem czasu Polacy twardo trwają w swoim postanowieniu by nie robić tam zakupów? To wyraźnie widać na paragonach dodanych do aplikacji zakupowej PanParagon.

Atak Rosji na Ukrainę zjednoczył w pewien sposób inne kraje. Światowe marki zrezygnowały i wycofały się z rynku agresora. Jednak niektóre z nich niezmiennie działają na terenie Rosji. W związku z tym, szczególnie na początku marca przed wieloma sklepami sieci, takich jak Auchan, Leroy Merlin czy Decathlon w całym kraju odbyły się protesty i bojkot na marki. Jak wygląda to teraz? Czy ludzie nadal rezygnują z zakupów w tych sklepach?

– PanParagon to aplikacja, w której między innymi można przechowywać paragony w formie elektronicznej. Funkcja ta, dzięki archiwizacji anonimowych danych, daje nam możliwość prowadzenia wielu analiz konsumenckich na polskim rynku. Już po raz kolejny postanowiliśmy sprawdzić paragony pochodzące z sieci sklepów Auchan, Leroy Merlin i Decathlon. Tym razem rozszerzyliśmy okres badania zaczynając od 19 lutego i na 17 września kończąc – komentuje Antonina Grzelak z aplikacji do przechowywania dowodów zakupów i kontrolowania wydatków PanParagon.

Eksperci w swoich badaniach uwzględnili najbardziej zakupowe dni tygodnia, czyli soboty. Dane przedstawiają procent liczby paragonów z poszczególnych sklepów w stosunku do liczby wszystkich paragonów dodanych do aplikacji PanParagon. Co zatem pokazują wyniki badania?

Auchan i Decathlon - tam robimy zakupy coraz częściej

Polacy najdłużej trwali w bojkocie w przypadku sieci Auchan. Nie tak spektakularna jak w marcu i kwietniu, ale nadal zmniejszona aktywność zakupowa widoczna była tutaj aż do końca maja.

– Spoglądając na wyniki naszego badania gołym okiem widać spadek zainteresowania asortymentem sieci Auchan i Decathlon, ale tylko przez krótki czas. Największy regres w zakupach zauważalny był w pierwszych tygodniach nawoływania do bojkotu, czyli od 19 marca do około 23 kwietnia. W późniejszym czasie widać jak polscy konsumenci zaczęli luzować swoje postanowienia – komentuje Antonina Grzelak z aplikacji PanParagon.

Wraz z nadejściem czerwca skok w zakupach był na tyle wysoki, że przebił on poziom sprzed bojkotu, a nawet rozpoczęcia wojny w Ukrainie. Porównywalny wzrost widoczny był od połowy lipca aż do pierwszego tygodnia sierpnia. Następnie zauważalne były delikatne spadki w częstotliwości zakupów, jednak utrzymywały się one już na porównywalnej pozycji jak w czasie poprzedzającym działania bojkotujące. Nieco inaczej przedstawia się sprawa w znanej sieci sklepów z wyposażeniem sportowym i turystycznym.

– W przypadku sieci Decathlon, już wraz z nadejściem maja wzrosty w zakupach są bardzo wyraźne. Oznacza to, że bojkot tego sklepu już praktycznie nie istnieje. Na taki stan rzeczy mogły wpłynąć dwie kwestie: nadejście sezonu letniego i większe zapotrzebowanie na unikalny asortyment tego sklepu oraz tymczasowe wycofanie działalności tej francuskiej sieci z rynku rosyjskiego – wyjaśnia Antonina Grzelak z aplikacji PanParagon.

Zapomniany Leroy Merlin?

Jak w przypadku Auchan i Decathlon bojkot był widoczny w jego początkowej fazie, tak nie można tego samego stwierdzić w przypadku sieci Leroy Merlin. Na przestrzeni wszystkich badanych miesięcy widać zarówno zwiększoną częstotliwość zakupową, jak i niewielkie spadki w tym zakresie. Jednak patrząc całościowo, aktywność zakupowa jedynie z małymi wyjątkami była praktycznie wyrównana przez cały okres badania. To może oznaczać tylko jedno: bojkot w przypadku Leroy Merlin nie zadziałał.

Dlaczego bojkot zaczął tracić na sile lub wcale nie miał miejsca?

Cena w górę – bojkot w dół

– W dobie szalejącej inflacji to cena i dostępność grają główną rolę. Niestety, wraz z biegiem czasu regularnie rosną ceny większości produktów, przy czym podwyżki w wielu przypadkach są kilkuzłotowe. W takiej sytuacji Polacy szukają oszczędności wszędzie tam, gdzie tylko to możliwe. Sieć Auchan wraz z rozpoczęciem bojkotu zaczęła kusić konsumentów preferencyjnymi promocjami. Nie bez znaczenia jest także specyfika branży. W przypadku Leroy Merlin, być może ze względu na spore braki w sektorze budowlanym Polacy zwracają mniejszą uwagę na to czy dany sklep jest bojkotowany czy też nie. Dużą wartość ma także unikalność asortymentu, który ciężko zastąpić w innym sklepie. To właśnie ta cecha mogła wpłynąć na decyzje zakupowe polskich konsumentów w sieci Decathlon – wyjaśnia Antonina Grzelak z aplikacji PanParagon.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Pierwsza od 4 lat wizyta prezydenta Francji w USA

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na dziennikzachodni.pl Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie