"Batman. Klątwa Białego Rycerza" [RECENZJA] Kto jest bohaterem, a kto złoczyńcą? Sean Murphy sięga do początków rodu Wayne'ów

Bartłomiej Romanek
Bartłomiej Romanek
"Batman. Klątwa Białego Rycerza"
"Batman. Klątwa Białego Rycerza" Egmont
"Batman. Klątwa Białego Rycerza" to komiks będący kontynuacją bestsellerowej historii „Batman. Biały Rycerz”. Autorem obydwu tomów jest Sean Murphy, nietuzinkowy artysta, świetny rysownik i scenarzysta w jednym. Komiksy będące kontynuacją opowieści, które odniosły sukces, czasem tworzone są na siłą, aby osiągnąć sukces sprzedażowy. Na szczęście w przypadku tego dzieła, wydanego w kwietniu przez Egmont, ten zarzut jest bezpodstawny. Sean Murphy kreśli kolejną fascynującą historię, okraszając ją swoją świetną kreską.

Czytaliście komiks „Batman. Biały Rycerz”? Jeżeli tak, to doskonale wiecie, na co stać Seana Murphy'ego. To twórca nieszablonowy i nietuzinkowy. Świetny rysownik i scenarzysta, który nie ukrywa, że lubi pracować sam.

„Batman. Biały Rycerz” spotkał się ze świetnym odbiorem i doskonale się sprzedawał. W kwietniu 2021 roku nakładem wydawnictwa Egmont ukazała się kontynuacja tego komiksu. "Batman. Klątwa Białego Rycerza" to potwierdzenie talentu Murphy'ego. Kreska i rysunki są na tym samym, dobrym poziomie co we wcześniejszym tomie.

Scenariusz komiksu jest bardzo dobrze skonstruowany. Mamy w nim odwołanie do początków rodu Wayne'ów w Gotham. Autor podważa przyjmowany za pewnik mit o nieskazitelności tego rodu, który stoi na straży miasta i od wieków toczy walkę ze złem. A co jeżeli Batman jest potomkiem mordercy i zepsutego człowieka, który kierował się wyjątkowo niskim pobudkami?

Nie zdradzimy, jaka jest odpowiedź na to pytanie, bo to jedna z kluczowych zagadek, którą musi rozwiązać Batman. W komiksie roi się od ciekawych wątków. Bohaterowie przeżywają wielkie dramaty. Altruistyczną osobowość Jacka Napiera ponownie zdominował przebudzony Joker. Czy Jack wyprze znów Jokera? Czy jego sojusznikiem będzie Azrael?

Sean Murphy buduje również ciekawą relację pomiędzy Batmanem a Harley Quinn. Obrońcą Gotham przez wszystkie strony opowieści nękają wielkie wątpliwości. Czy zakończenie tej misji powinno być końcem jego misji dla Gotham?

Komiks "Batman. Klątwa Białego Rycerza" ma więc wszystkie cechy dobrej powieści obrazkowej, dlatego trzeba go ocenić wysoko, a Czytelników zachęcić do lektury. Dodatkowym atutem tomu jest dodatkowy rozdział "Von Freeze", który powstał dzięki współpracy Murphy'ego z Klausem Jansonem, który dla autora "Klątwy Białego Rycerza" był najpierw wzorem do naśladowania, a później stał się przyjacielem.

Murphy wyjątkowo nie ilustrował swojego scenariusza własnymi rysunkami, a oddał pole Jansonowi. Współpraca tych dwóch twórców zaowocowała niezłą, choć szkoda, że tak krótką historią.

"Batman. Klątwa Białego Rycerza" to kolejne udane dzieło w dorobku Seana Murphy'ego i warto je mieć we własnej biblioteczce. Aby je w pełni zrozumieć i móc się nim delektować konieczne jest jednak przeczytanie wcześniej poprzedniego tomu. Ale to żadna wada, przeciwnie, to gwarancja przeżycia dwóch niezwykłych komiksowych przygód.

Recenzja powstała dzięki uprzejmości wydawnictwa Egmont

Tragedii można było uniknąć. Oskarżenia po adresem Baldwina

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie