Bernadetta Prandzioch "Terapeutka" RECENZJA: niezła powieść psychologiczna. Ale to nie jest kryminał

Maria Olecha-Lisiecka
Maria Olecha-Lisiecka
Bernadetta Prandzioch "Terapeutka"
Bernadetta Prandzioch "Terapeutka" Mat. prasowe
Udostępnij:
Nowy głos w polskiej powieści kryminalnej – tak promowana jest książka „Terapeutka” Bernadetty Prandzioch, katowiczanki. Zgadza się jedynie to, że autorka jest debiutantką. Bo „Terapeutka” jest raczej powieścią psychologiczną z wątkiem kryminalnym, niż rasowym kryminałem.

Najsłabsze punkty tej powieści to początek i koniec. Martę Szarycką poznajemy podczas tzw. szybkiego numerku we Wrocławiu. W hotelu, z poznanym przed chwilą mężczyzną, próbuje „odreagować”. Następnie w listopadowy poranek w ogrodzie gabinetu terapeutycznego, w którym pracuje Marta Szarycka, zostają znalezione zwłoki dziecka.

I kiedy wydaje się, że to będzie mocne uderzenie powieści, szybko okazuje się, że ten wątek nie jest najważniejszy. Terapeutka zostaje wciągnięta w bieg wydarzeń za sprawą dziwnych wiadomości, które otrzymuje, a także policjanta prowadzącego śledztwo. Oczywiście policjant ma żonę i dziecko, a Marta Szarycka jest w nim zakochana.

Młoda, świetnie zapowiadająca się psycholog w toku wydarzeń zmuszona zostaje do skonfrontowania się z najbardziej bolesnymi doświadczeniami z przeszłości. Ile będzie musiała poświęcić w grze, w której stawką jest życie kolejnych dzieci?

Bo właśnie zderzenie Marty Szaryckiej z własnym życiem jest głównym wątkiem „Terapeutki”. Co jakiś czas autorka sugeruje czytelnikowi, że Marta przeżyła coś traumatycznego. Jej obojętna dość reakcja na śmierć dziecka i skłonność do przygodnego seksu dla mnie od razu były podpowiedzią, co kieruje Szarycką i co kryje jej przeszłość. Im dłużej czytałam, tym bardziej utwierdzałam się w przekonaniu, że mam rację. I miałam. Zaskoczenia nie było. A chciałam, aby autorka mnie zaskoczyła.

Ale to jeszcze jestem w stanie zrozumieć, bowiem wątek psychologiczny może być dla wielu czytelników ciekawy, a jego rozwiązanie nie tak oczywiste i przewidywalne dla innych jak dla mnie.

Uderzyło mnie natomiast stereotypowe spojrzenie autorki na Śląsk. Autorki, która jest Ślązaczką, dodajmy. Jeśli zaniedbane dziecko, biedna rodzina i patologia - to musi być z bytomskiego Bobrka. Smutne.

Na uwagę zasługuje narracja w pierwszej osobie. To oczami Marty Szaryckiej czytelnik poznaje cała historię i wszystkich bohaterów. Ale brakuje tego „czegoś”: nerwu tak charakterystycznego dla powieści kryminalnych. Być może nie ma go dlatego, że – moim zdaniem – nie jest to powieść kryminalna, lecz psychologiczna. I tak powinna być promowana.

Dlaczego? Dobry kryminał to dobre, nieoczywiste śledztwo. Tutaj śledztwo jest traktowane po macoszemu. Kryminał to coś znacznie więcej niż jedno znalezione w ogrodzie ciało. To opowieść o najważniejszych sprawach: życiu, śmierci, miłości, nienawiści, przyjaźni, lojalności, zdradzie, która porusza czytelnika, zmusza do refleksji. To historia o cienkiej granicy między dobrem a złem, między prawdą a kłamstwem, o odcieniach szarości, bo życie nie jest czarno-białe. Dobry kryminał jest powieścią wielowątkową, misternie tkaną i wielowymiarową.

„Terapeutka” niestety tej wielowymiarowości nie ma, co nie znaczy, że jest fabularnie płytka. Nie. Mówi o sprawach ważnych, nawet bardzo ważnych, ale nie jest to kryminał. Tutaj nie ma układania i rozsypywania puzzli. Wątek traumy głównej bohaterki i tego, jak próbuje ją uleczyć, jest bowiem dominujący w powieści. Nie zaś wątek morderstwa.

I na koniec: po lekturze powieści nie wiem, co tak naprawdę autorka chciała tą książką czytelnikowi powiedzieć opisując dramatyczną historię młodej kobiety, która dokonała aborcji. Bo coś na pewno chciała, dlatego napisała książkę. Ta historia powinna poruszać do głębi. Tymczasem przewidywalność fabuły i zachowań bohaterów zabija emocje u czytelnika. Szkoda.

Bernadetta Prandzioch, "Terapeutka", wydawnictwo Rebis, 2017, 312 stron.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie