Bielsko-Biała: Trzeci sędzia oczyszczony z podejrzeń

Teresa Semik
Udostępnij:
Prokurator umorzył śledztwo przeciwko bielskiemu sędzie-mu Krzysztofowi Swadźbie, którego pomówił kolega z pracy, sędzia Grzegorz W. o wzięcie łapówki.

- Brak jest danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie popełnienia przestępstwa - konkluduje Marek Pubrat z krakowskiej Prokuratury Apelacyjnej.

To już trzeci bielski sędzia oczyszczony z korupcyjnych podejrzeń w głośnej sprawie z czasów rządów PiS-u i ministra Zbigniewa Ziobry. Na specjalnie zwołanej konferencji prasowej w październiku 2006 roku Jerzy Engelking, wówczas zastępca prokuratora generalnego ogłosił, że w bielskim wymiarze sprawiedliwości działa zorganizowana grupa przestępcza. Za pieniądze sprzedają korzystne orzeczenia. Rok później, na chwilę przed ciszą wyborczą, bielska prokuratura wysłała wnioski o uchylenie czterem sędziom immunitetów i domagała się ich aresztowania. Po zmianie kierownictwa resortu sprawiedliwości korupcyjne śledztwo przeniesione zostało z Bielska do Krakowa. Już w ub. roku pomyślnie zakończyła się sprawa dwóch innych sędziów, których oczyściły z pomówień sądy dyscyplinarne.

Decyzja prokuratora Pubrata w sprawie Swadźby uprawomocniła się wczoraj. On z kolei był posądzany przez Grzegorza W. o przyjęcie 10 tys. zł i karnetu do agencji towarzyskiej od rodziny Ryszarda N., ps. Rzeźnik, znanego później z ucieczki z wadowickiego więzienia. Sędzia rzekomo za pieniądze połączył dwie sprawy karne, które toczyły się przeciwko Ryszardowi N. w 1999 roku, uchylił areszt i list gończy. Rzeźnik był wówczas podejrzany o paserstwo dwóch telefonów komórkowych.

- Nie przychodził na rozprawy, więc wydałem decyzję o jego tymczasowym aresztowaniu i liście gończym. Gdy jego adwokat zapewnił, że już będzie się stawiał w sądzie, uchyliłem areszt. Nie ma w tym niczego bezprawnego - wyjaśniał sędzia Swadźba.

Również prokurator Pubrat umarzając śledztwo uznał, że decyzje sędziego w sprawie Ryszarda N. były "jak najbardziej poprawne z formalnego punktu widzenia". Prokurator nie dał wiary zeznaniom Grzegorza W., bo są m.in. sprzeczne.

Sędzia Swadźba od początku uważał korupcyjny zarzut za absurdalny. Przez blisko dwa lata pozbawiony został możliwości wykonywania zawodu i otrzymywał część wynagrodzenia. Może już wrócić do pracy.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie