Chaos komunikacyjny w Chruszczobrodzie. A ty sobie idź, człowieku, pod pociąg... [ZDJĘCIA]

Patryk Drabek
Jest tak: autobus dojeżdża do torów, ludzie wysiadają, idą po szynach, po czym wchodzą do drugiego autobusu. Żart? Nie. Mało ważna droga? Nie.

Droga wojewódzka nr 796. Brzmi tajemniczo, ale to jedna z kluczowych dróg w województwie, łącząca Zawiercie z Dąbrową Górniczą. Od kilku dni panuje tam komunikacyjny chaos. A może lepiej powiedzieć: trwa wojna o życie.

Pasażerowie autobusu linii 637 początkowo śmiali się i przecierali oczy ze zdumienia. Gdy jednak okazało się, że to nie żaden jednorazowy żart kierowcy, ale tor przeszkód, który fundowany im będzie przez dziewięć miesięcy - mina im zrzedła. I z taką niewyraźną miną podróżują dziś autobusem do Zawiercia i Dąbrowy Górniczej. Pierwszy etap podróży: dojechać do torów pod remontowanym wiaduktem w Chruszczobrodzie. Drugi etap: przesiadka, wysiadamy z autobusu. Trzeci etap: rączo po torach, bacząc na pospieszne i ekspresy. Etap czwarty: za torami wsiadamy do drugiego autobusu. Etap piąty: powściągnąć nerwy i zmówić modlitwę wstawienniczą, by już nigdy nic tak głupiego nie przyszło urzędnikom do głowy.

Pasażerowie autobusu podkreślają, że ten odcinek jest niebezpieczny i w każdej chwili może tam dojść do tragedii. Nie mylą się - gdy zbieraliśmy materiały do tego tekstu, życie straciłaby jedna z pasażerek, która o mały włos nie weszła pod pociąg.
Ale co innego doniesienia z frontu walki o życie, a co innego stanowisko sztabu - czytaj: urzędników.

- Przejście dla pieszych jest wykonane i administrowane przez kolej. Osoby nadzorujące z naszej strony budowę zwróciły się do PKP Polskich Linii Kolejowych, by dokonały zmian w przejściu - tak, aby było bezpieczniejsze - podkreśla Ryszard Pacer, rzecznik prasowy Zarządu Dróg Wojewódzkich w Katowicach.

Informacje te uzupełnia przedstawiciel kolei.

- Przejścia dla pieszych w poziomie torów są dopuszczalne. To tzw. kategoria F - tłumaczy Mirosław Siemieniec, rzecznik PKP PLK. - Wyposażone są w labirynt zwalniający, przypominający, że należy zachować szczególną ostrożność. Zatrzymać się, rozejrzeć i przejść, gdy nie nadjeżdża pociąg. Właściwe zachowanie zapewni bezpieczne przejście.

No tak, proste prawdy są najlepsze, bo są proste. "Właściwe zachowanie zapewni bezpieczne przejście" - powtórzyliśmy to pasażerom autobusu 637.

- E tam - kręci głową Łukasz Banasiak. - Nie oszukujmy się. Tutaj jest po prostu tak, jak w całej Polsce. Bałagan i człowieku radź sobie sam.

Mirosław Siemieniec tłumaczy dalej: - Lokalizacje tych przejść znają maszyniści, ale nie mogą zatrzymać pociągu natychmiast, więc zgodnie z przepisami zachowujmy ostrożność i przyjęte bezpieczne zasady przekraczania przejść dla pieszych. Tak jak to czynimy na drogach - radzi.

Na szczęście zdaniem przedstawicieli ZDW oraz PKP PLK sytuację w Chruszczobrodzie warto raz jeszcze przeanalizować.

- Bezpieczeństwo jest dla nas bardzo ważne, więc dodatkowo sprawdzimy warunki i widoczność we wskazanej lokalizacji - podkreśla Mirosław Siemieniec, a wtóruje mu Ryszard Pacer: - Przekazałem uwagi osobom odpowiedzialnym w ZDW za oznakowanie. Sprawdzimy to i jeśli zajdzie potrzeba, to dokonamy uzupełnienia oznakowania - zaznacza rzecznik ZDW w Katowicach.

Dobrze, że podobną do opisanej logiką nie posłużono się przy tworzeniu zastępczej organizacji ruchu na czas remontu mostu nad rzeką Mitręgą w Chruszczobrodzie (również DW 796). Remont trwa tam w tym samym czasie, co remont wiaduktu w Chruszczobrodzie. Wybudowano tam most zastępczy. Dzięki temu pasażerowie autobusów nie muszą przeprawiać się przez rzekę wpław, by wsiąść do kolejnego środka transportu...

*PREZENTY NA DZIEŃ KOBIET 2014 - NAJLEPSZE POMYSŁY
*PIĘKNE DZIEWCZYNY CHCĄ BYĆ MISS POLONIA - ZDJĘCIA Z CASTINGU W KATOWICACH
*TVP ABC I TV TRWAM NA MULTIPLEKSIE. Jak odbierać, jak przeprogramować dekoder?
*GALA NIEGRZECZNI - DODA POBIŁA SIĘ Z SZULIM - NOWE FAKTY i ZDJĘCIA

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
mieszkaniec
Żenadą jest taki komentarz. I brak przejazdu samochodem w XXI wieku i propozycja urzędu, żeby jechać drogą o szerokości 2 metrów, przez pola po ostrych kamieniach wielkości dużej piesci. Faktycznie żenada
k
karol
w Polsce są setki takich przejść i ludzie sobie radzą a tu sieroty z zagłębia nie wiedzą jak przejść a gazeta pisze o tym jak o sensacji XXI wieku, po prostu żenada
K
Kierowiec
Może moja uwaga jest mniej ważna niż opisywane dzisiaj zagrożenie życia, ale z uwagi na chaos komunikacyjny, potrzebna. Dodatkowe oznaczenia są potrzebne, gdyż droga wojewódzka ma być zamknięta prawie do końca roku, tak więc, szkoda aby nasi drogowcy byli ośmieszani i wyzywani przez innych kierowców, szczególnie z odległych miejscowości! Brawo drogowcy, muszę wam pogratulować znajomości rozmieszczenia waszych znaków drogowych i topografii. Dla mnie często jeżdżącej trasą z Dąbrowy Górniczej w kierunku Kielc przez Zawiercie nie mało trzeba się natrudzić aby dostrzec znaki informujące o zamknięciu drogi w Chruszczobrodzie. Dam przykład:
1) Jadąc z Dąbrowy Górniczej Al. Piłsudskiego, przed skrzyżowaniem z ul. Gwardii Ludowej, znak informujący, że w kierunku Zawiercia mamy skręcić w lewo w kierunku Pogorii I, dalej tą drogą dojeżdżamy do Ząbkowic, przejeżdżając tuż obok drogi S-1, niestety drogowcy zapomnieli postawić znak informujący, że powinniśmy skręcić w lewo właśnie na tą drogę (w kierunku Warszawy), w rezultacie zmuszono nas do bezsensownego przejazdu około 4 km (2 w jedną stronę i dwa w drugą) aby przy stacji paliw "Bliska" w Ząbkowicach dowiedzieć się,że droga za około 4 km będzie zamknięta i tutaj obok stacji paliw zobaczymy pierwsze oznakowanie informujące nas o tym. Ale informacja dotyczy tylko Zawiercia, gdyż zapomniano zakleić nazwę Chruszczobród, sugerując, że do tej miejscowości dojedziemy, co jest błędem (może jakimiś polnymi drogami tak, ale powyżej 2 ton i TIREM nigdy!
2 )Gdy natomiast chcemy udać się ulicą w Ząbkowicach: Al. Zwycięstwa (od strony "Biedronki" to na skrzyżowaniu z ul. Armii Krajowej znak informacyjny jak gdyby nigdy nic skieruje nas w lewo, w kierunku omawianej wcześniej stacji "Bliska", czyli powtórka z rozrywki. Dopiero gdy tak sobie w kółko pojeździmy około 20 minut (skrzyżowania, światła, rondo, wyboje, gdyż remont kanalizacji w pełni w tym rejonie) to przy powrocie tuż przed skrętem na S-1 zobaczymy wspaniałomyślnie postawiony znak informujący, że możemy skręcić w prawo w kierunku Warszawy, gdyż to jest kierunek naszego objazdu do Zawiercia. Jeszce raz brawo nasi drogowcy! Może ktoś odpowiedzialny zrobi objazd lokalnych dróg, gdyż chyba drogowcy zwyczajnych map nie posiadają i nie wiedzą, że znaków potrzeba więcej?
c
ck
urzędnik, który przepędza ludzi po torowisku, skończyłby w więzieniu. W Polsce jest art 160 KK par 1
Kto naraża człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
W praktyce jednak nie słyszałem, żeby jakikolwiek urzędnik poniósł odpowiedzialność z t ego tytułu
c
czytelnik
szyykoda słow ze kzk gop nie dbał o pasazerów zamiast podiechac blizej zeby pasazer móg bespiecznie przesiąc sie z autobusu na autobus a tu trzeba uwazac zeby pociągi gmina powinna lepiej zadbac o mieszkanców przeciez kazdy płaci podatki i za bilety tylko udrudnienia dla osób co jedzą do pracy i szkoły z** mi ludzi pozdrawiam stały czytelnik dziennika zachodniego
Dodaj ogłoszenie