Dąbrowski aquapark Nemo walczy o klientów z termami

Piotr Sobierajski
fot. Arkadiusz Gola
Mniej klientów w saunach Wodnego Świata. Szef czeladzkich term w radzie nadzorczej Nemo. Do term przychodzą inni klienci - twierdzi Leszek Pustułka. Park Wodny Nemo to miejsce rodzinnego wypoczynku.

Dąbrowski aquapark Nemo Wodny Świat musi jeszcze spłacić miastu 29 z 30 mln zł, które z gminnego budżetu wpłacone zostały trzy lata temu do Banku Ochrony Środowiska. Było to poręczenie kredytu bankowego, jaki Nemo zaciągnęło na budowę inwestycji, ale jednak nie było w stanie uregulować zadłużenia.

Tymczasem dziś dąbrowski aquapark nie jest w stanie spłacić tej kwoty miastu, a do tego traci klientów i ma mniejsze wpływy, bo w Czeladzi otwarte zostały kilka miesięcy temu Termy Rzymskie, które skutecznie konkurują z atrakcjami w strefie saun Nemo.

Smaczku całej sytuacji dodaje fakt, że czeladzkie termy to prywatny interes Leszka Pustułki, szefa spółki Nemo Investment, która ma 16,41 procent udziałów w dąbrowskim aquaparku. A sam Leszek Pustułka zasiada w radzie nadzorczej dąbrowskiego aquaparku, mając pełen wgląd w plany strategiczne Nemo, sprawozdania finansowe i ustalane ceny biletów. Jakby tego było mało, w Nemo pojawiła się także reklama Pałacu Saturna, czyli kompleksu hotelowego, który także należy do Leszka Pustułki, a mieści się tuż przy termach.
*Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

- Ta sytuacja to ewidentny konflikt interesów, a promowanie Term Rzymskich w Nemo jest po prostu nie na miejscu. A tak się właśnie dzieje - mówią nam pragnący zachować anonimowość pracownicy Nemo Wodnego Świata. Trudno to zrozumieć także klientom aquaparku: - Jak ktoś ma swój biznes, nie powinien kontrolować tego, którego od upadłości uratowało miasto, pakując w niego 30 mln złotych. Wystarczy, że porówna sobie ceny i zaoferuje trochę niższe.

Tak się właśnie dzieje. Ceny promocyjne w Termach Rzymskich obecnie są niższe od tych w aquaparku, a do tego nowy obiekt lśni przepychem, przyciągając klientów. Leszek Pustułka nie uważa jednak, że działa na szkodę dąbrowskiego aquaparku. - My go projektowaliśmy, my staraliśmy się przekonać ludzi, że w ogóle warto korzystać z saun. To zupełnie inny obiekt niż termy, gdzie jest strefa nagości, przychodzą inni klienci - podkreśla. - Jest tak, że ktoś, kto nas odwiedza, mówi -"jest tu fajnie, ale wracam do Nemo, bo tam mogę popływać w basenie, zabrać ze sobą dzieci". Jeśli tylko Nemo chce się reklamować w termach, to zapraszam - dodaje.

Jakie jest najlepsze wyjście z tej sytuacji? Wykupienie przez miasto udziałów od wszystkich trzech udziałowców (Eiffage Budownictwo Mitex SA - 32, 28 proc. udziałów, PWiK w Dąbrowie Górniczej - 10,4 i Nemo Investment). Wtedy miasto mogłoby samodzielnie decydować o losach Nemo. Na razie miasto nie kwapi się jednak, by sprawę załatwić w ten sposób.

*Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

Przygotuj swój turystyczny biznes na sezon

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Zamknięcie sauny w okresie wakacyjnym to jawne działanie na szkodę spółki. Kiedy otwarte zostały Termy w Czeladzi, nagle zakazano polewania kamieni w "Domku Alpejskim" Nemo, seanse zostały skrócone. Liczne skargi do zarządu zmieniły ten obraz, jednak moim zdaniem Pan Pustułka ciągle działa na szkodę Nemo. To niedopuszczalne, żeby właściciel Trem Rzymskich zasiadał w Radzie Nadzorczej Nemo.

c
czytelnik

Naprawdę można tylko pogratulować pracownikom świetnych pomysłów, w zasadzie to kopanie dołków pod samym sobą. A propos Saun, ostatnio zdarzyło mi się być klientem tego aquaparku, ogólnie atmosfera bardzo przyjemna, jednak obsługa saun pozostawia wiele do życzenia. Chyba czas na małe zmiany.

a
ab

Latem podczas pobytu na Śląsku z sentymentu odwiedziłem sauny w Nemo i spotkało mnie rozczarowanie .Sauna zewnętrzna zamknięta, brak seansów w saunie.Gdy poprosiłem o zapach do polania kamieni usłyszałem , że nie ma.Na drugi dzień pojechałem do Term i byłem bardzo pozytywnie zaskoczony.

g
gość

Witam
Pan Piotr Sobierajski szuka sensacji ale niech przypomni sobie jak Park Wodny stał u progu niewypłacalności ludzie nie mieli pracy a pensje wypłacane były na raty. Obecny Prezes doprowadził do stabilizacji finansowej Nemo. Jest nieprawdą że park nie płaci miastu zadłużenia spłacane jest co miesiąc. W parku wodnym reklamowany jest kompleks hotelowy term rzymskich. A pracownik który poinformował DZ o całej sytuacji szkoda że nie jest na tyle odważny i nie powie tego wprost Prezesowi Nemo tylko pokontnie kopie dołki pod Pracodawcą dla mnie to zwykła "SZUJA" zresztą jak przeszkadza mu coś to niech się zwolni. Proszę pamiętać że Nemo to nie tylko Świat Saun ale baseny , siłownia, grota solna, kompleks gastronomiczny, kręgielnia, i wiele innych, więc jak widać to zupełnie inny obiekt od Term. Park Nemo w ostatnim czasie inwestuje aby być bardziej atrakcyjnym miejscem dla ludzi. Zresztą do Term tez nie ustawiaja się kolejki klientów. Jeszcze raz tylko pogratulować fantazji pracownikowi który gada takie bzdury i niech sie ujawni jeśli jest taki odważny.

...

Nemo i Termy Rzymskie sa rzeczywiscie dla innych klijentow. Nie wszedzie chodzi sie nago.
Co do reklamy to reklamowac Nemo tez w Termach i bedzie "rowno"

Dodaj ogłoszenie