MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Debata kandydatów na prezydenta w Rybniku. Piotr Kuczera pytał o Teneryfę, Andrzej Sączek nie zadał pytania prezydentowi miasta

Robert Lewandowski
Robert Lewandowski
W debacie uczestniczyli wszyscy kandydaci na prezydenta Rybnika
W debacie uczestniczyli wszyscy kandydaci na prezydenta Rybnika arc
Czterech kandydatów i cztery różne wizje na przyszłość Rybnika. Krzysztof Kazek, Piotr Kuczera, Tomasz Pruszczyński i Andrzej Sączek wzięli udział w środowej debacie kandydatów na prezydenta Rybnika, która odbyła się w Powiatowej i Miejskiej Bibliotece Publicznej. Zderzenie ze sobą różnych pomysłów na Rybnik, momentami wzbudzało wiele emocji, zarówno wśród publiczności, jak i samych kandydatów. Nie brakowało trudnych i podchwytliwych pytań, zabrakło jednak pytania Andrzeja Sączka do obecnego prezydenta Rybnika Piotra Kuczery. Dlaczego? Czytajcie.

Debata kandydatów na prezydenta Rybnika

W środę 20 marca, w Powiatowej i Miejskiej Bibliotece Publicznej w Rybniku odbyła się debata kandydatów na prezydenta Rybnika. Na zaproszenie dziennikarzy Arkadiusza Biernata z Gazety Wyborczej oraz Wojciecha Żołneczko z portalu Nowiny.pl, odpowiedzieli wszyscy kandydaci. Debata została podzielona na trzy części. W pierwszej z nich, kandydaci odpowiadali na pytania dziennikarzy. Później, zadawali pytania wzajemne, podczas których nie brakowało zaskoczeń i emocji. Trzecia część to z kolei podsumowanie wypowiedzi.

W pierwszej kolejności, kandydaci zostali zapytani o rolę samorządu w tworzeniu warunków dla rozwoju przedsiębiorczości i dobrze płatnych miejsc pracy w Rybniku. Pierwszy odpowiadał Piotr Kuczera, dotychczasowy prezydent Rybnika, kandydat Koalicji Obywatelskiej. Jak podkreślał, Rybnik jest dość specyficznym miastem. - Proszę pamiętać, że blisko 60 proc. to tereny pod koncesją górniczą. To ma znakomite odzwierciedlenie również w zainteresowaniu samymi terenami - mówił. Jak zaznaczał, istotna jest współpraca z całym otoczeniem biznesu, z KSSE, ale ważna jest również kwestia postrzegania miasta. Tomasz Pruszczyński z Lepszego Rybnika podkreślał z kolei, że od 28 lat jest przedsiębiorcą. Zaznaczył, że Rybnik jest świetnym i bogatym miastem. - Są duże pieniądze, z których możemy zrobić wiele fajnych rzeczy. Na pewno nie muzea, ale nowe miejsca pracy. Trzeba pozyskać inwestorów, zarówno zewnętrznych, jak i wewnętrznych - mówił.

Debata jest dostępna poniżej:

Dalej Andrzej Sączek z Prawa i Sprawiedliwości odpowiadał, że konieczne jest wykorzystanie potencjału z górnictwa i przemysłu. - Górnictwo to kilka tysięcy miejsc pracy w Rybniku, a na każde miejsce pracy w górnictwie, przypada kilka miejsc pracy w otoczeniu biznesowym i całym ekonomicznym krwioobiegu. O ten krwioobieg musimy zadbać - podkreślał kandydat dodając, że konieczne jest zadbanie o koncepcje partnerstwa publiczno-prywatnego przy dużych inwestycjach, jak np. budowie stadionu czy biogazowni. Zdaniem Andrzeja Sączka, każda duża inwestycja przyciąga inwestorów i usługodawców. Kandydat zaznaczał, że konieczne jest jednak, by miasto szło w kierunku dobrej edukacji, zawodowej.

Krzysztof Kazek z Bloku Samorządowego Rybnik odpowiadał, że konieczne jest tworzenie warunków do pozyskiwania inwestorów, ale i dbanie o inwestorów, którzy już realizują swoje inwestycje na terenie miasta. Jego zdaniem, rozwój miasta mogą zapewnić również szkoły branżowe, zaś reaktywowany powinien zostać ośrodek akademicki. Piotr Kuczera ripostował, że w Rybniku działa już szkoła branżowa.

Zatrzymać odpływ mieszkańców Rybnika

W drugim pytaniu, kandydatów zapytano o ich pomysły, aby do Rybnika przyciągnąć nowych mieszkańców oraz zatrzymać obecnych. Tomasz Pruszczyński zaznaczał, że Lepszy Rybnik chce słuchać młodych ludzi, którzy dzisiaj wyjeżdżają z miasta. Jak podkreślał, to trend w wielu miastach, jednak odnosił się tu do Żor, które jego zdaniem się nie wyludniają. - Jeżeli się im zapewni uczelnie wyższe, gdzie będą mogli się kształcić oraz wysokopłatne miejsca pracy, ci ludzie nie będą musieli wyjeżdżać - mówił.

- Chcę, żeby Rybnik był dobry do życia - rozpoczął swoją wypowiedź Andrzej Sączek. Jak mówił, aby Rybnik był dobry do życia, powinno się zapewnić mieszkańcom dobre drogi, właściwą zieleń, stworzenie przestrzeni do rekreacji czy bezpłatną komunikację. Zdaniem kandydata PiS, konieczne jest tworzenie dobrze płatnych miejsc pracy oraz wykorzystanie potencjału kampusu.

Krzysztof Kazek podkreślał z kolei, że konieczne jest zapewnienie dobrej komunikacji z ościennymi miastami oraz podejmowanie współpracy z mniejszymi gminami. Jak zaznaczał, w przypadku polityki senioralnej, konieczne jest rozszerzenie jej na dzielnice. - Trzeba stworzyć miejsca, takie jak centra aktywności lokalnej, do tego, żeby ludzie mogli tam przychodzić i spędzać czas. Seniorzy na to zasługują - mówił.

Piotr Kuczera wskazywał na dotychczasowe dokonania w tej kwestii. Mówił, że konieczna jest kontynuacja budowy TBS-ów, wsparcie psychologiczne w edukacji czy dalsze rozwijanie bazy żłobkowej. Zaznaczał, że ważna jest także struktura spędzania czasu wolnego wśród młodych osób. Proponował przy tym Edukatorium, przestrzeń Zabytkowej Kopalni Ignacy czy kluby sportowe. Zapowiedział także kontynuację dotychczasowych inicjatyw skierowanych do seniorów.

Pomysł na politykę komunikacyjną Rybnika

W trzecim pytaniu, kandydaci zostali poproszeni o wskazanie ich wizji na komunikację w Rybniku, uwzględniającą wszystkie rodzaje transportu. W pierwszej kolejności wypowiadał się Andrzej Sączek, który mówił o bezbiletowej komunikacji miejskiej czy podjęciu dyskusji dotyczącej likwidacji kontrapasów. Krzysztof Kazek podkreślał, że konieczne jest zapewnienie komunikacji zewnętrznej i sieci połączeń z okolicznymi miastami. Jego zdaniem, komunikacja miejska powinna być bezpłatna dla dzieci, młodzieży i seniorów. - Dochodzenie roszczeń, występowanie na drogi postępowania egzekucyjnego, angażowanie urzędników - to wszystko jest bardzo uciążliwe dla miasta, za które my jako podatnicy ponosimy koszty - mówił.

Piotr Kuczera zaznaczył, że jest przeciwnikiem bezpłatnej komunikacji miejskiej, odnosząc się przy tym do argumentów przeciwników o bezpłatnej komunikacji w takich miastach jak Żory czy Jastrzębie Zdrój.

- Komunikacja powinna być tania, cykliczna, punktualna, w bardzo dobrym jakości taborze. Rybnik to 4,3 mln wozokilometrów na rok. Jastrzębie-Zdrój to 2,4 mln, zaś Żory niecałe 720 tys. wozokilometrów. Biorąc wspólnie Żory i Jastrzębie-Zdrój, to i tak mają mniej przewozów niż miasto Rybnik samodzielnie - mówił Piotr Kuczera dodając, że miasto ma nowoczesny i tani transport. Zaznaczył, że trwają rozmowy z Kolejami Śląskimi dotyczące wspólnego biletu. Chce także rozwijać sieć dróg rowerowych.

Na koniec wypowiadał się Tomasz Pruszczyński, który wskazywał, że nie zgadza się z prezydentem Piotrem Kuczerą w kwestii kosztów dotyczących transportu w mieście. - Od lat mówiliśmy, że powołanie spółki miejskiej komunikacyjnej będzie strzałem w kolano. Ta spółka jest droga. Kupiliście autobusy wodorowe, które są 3-4 razy droższe w eksploatacji niż np. autobusy hybrydowe. Kupiliście działkę na zajezdni, która jest jedną wielką aferą - mówił Tomasz Pruszczyński, któremu prezydent Kuczera odpowiadał słowami "nieprawda". Kandydat Lepszego Rybnika poparł pomysł likwidacji kontrapasów oraz rozwój turystycznych tras rowerowych na terenie miasta.

Kandydaci zostali również zapytani o podział pieniędzy w zakresie kultury i sportu w mieście oraz to czy samorząd powinien tworzyć nowe obiekty kulturalne, czy jednak powinien poprzestać na już istniejących. Jak zaznaczał Krzysztof Kazek, rybnicki stadion wymaga modernizacji oraz ubogacenia jego oferty, w tym organizowania dużych, cyklicznych koncertów. Mówił również o budowie dużej hali sportowej, teatrach ulicznych czy poszerzeniu oferty kulturalnej w mieście.

Piotr Kuczera zaznaczał, że w dalszym ciągu chce dbać o dziedzictwo. Podkreślał konieczność budowy hali widowiskowo-sportowej, która nie powinna być przewymiarowana, a także przebudowę stadionu przy Gliwickiej. Tomasz Pruszczyński wskazywał, że aby sport i kultura istniały, powinny mieć "poważny hotel w Rybniku". - Jak mają przyjeżdżać ludzie, jak nie mamy porządnego hotelu sieciowego w Rybniku? Po pierwsze trzeba zrobić taki hotel, żeby móc zapraszać ludzi - podkreślał. Kandydat Lepszego Rybnika proponował, by stworzyć cały ekosystem wokół Zalewu Rybnickiego oraz wykorzystać potencjał rybnickiego lotniska.

Kandydat Prawa i Sprawiedliwości mówił z kolei o konieczności rozbudowy lokalnych boisk. W przypadku kultury odniósł się przede wszystkim do osób biorących udział w debacie. - Zacząłbym od osób z pustymi serduszkami siedzącymi tutaj na sali. Patrząc na wypowiadających się tutaj na sali i na mimikę jednego z kandydatów, też to świadczy o kulturze, w jaki sposób podchodzi do innych - wskazywał Andrzej Sączek. Dalej mówił, że kultura w mieście to przede wszystkim duże koncerty na stadionie, które mogą przyciągać nowych inwestorów do Rybnika.

Więcej o kandydatach:

Andrzej Sączek show, czyli pytania wzajemne i brak pytania do Piotra Kuczery

Najwięcej emocji wywołały wzajemne pytania kandydatów. Jako pierwszy pytania zadawał Piotr Kuczera, który w pierwszej kolejności odniósł się do Tomasza Pruszczyńskiego. Kontrkandydata z Lepszego Rybnika zapytał o to ile czasu spędza w Rybniku, a ile na Teneryfie i czy będzie to problem w zarządzaniu miastem. Odnosił się wówczas do miejsc zamieszkania Tomasza Pruszczyńskiego.

- Jestem rybniczaninem, mieszkam w Rybniku i płacę tu podatki. [...] Jasno zadeklarowałem, że gdy wygram wybory prezydenckie, będę w 100 proc. mieszkał w Rybniku, bo nie można zarządzać miastem zdalnie - mówił kandydat Lepszego Rybnika.

Tomasz Pruszczyński pytał z kolei Piotra Kuczerę o podwyżkę, którą otrzymał dwa lata temu i "dorabianie w miejskiej spółce w Gliwicach". - Czy nie jest panu "gańba", że musi pan dorabiać w spółce miejskiej w Gliwicach, a zatrudnia pan prezydenta Gliwic w Rybniku? Czy to nie jest tak, że mieszkańcy panu zaufali i powinien pan służyć w 100 proc. mieszkańcom, bo dostaje pan od nich wynagrodzenie? - pytał.

- Służę w 100 proc. mieszkańcom. Myślę, że relacja z Gliwicami jest bardzo dobra, bo tak naprawdę wymieniamy doświadczenia. Rzeczywiście jestem w radzie nadzorczej, podobnie jak prezydent Gliwic jest w Rybniku i się z tego cieszę. [...] Biorąc pod uwagę fakt, że dysponuję budżetem 1,5 mld zł i niesamowitą odpowiedzialnością, to wielu na tej sali by się zastanowiło, czy te pieniądze są tego warte. Nie kładę na to takiego nacisku, bo lubię wspólny Rybnik - odpowiadał Piotr Kuczera.

Najwięcej emocji pojawiło się podczas pytań Andrzeja Sączka. Krzysztofa Kazka zapytał o to, jak zarekomendowałby jego kandydaturę podczas rozmów z mieszkańcami Rybnika. Z kolei Tomasza Pruszczyńskiego zapytał o możliwą współpracę po tym, gdy 7 kwietnia zostanie prezydentem Rybnika. Kandydat Lepszego Rybnika odpowiadał, że nie dojdzie do takiej sytuacji, gdyż 7 kwietnia nie będzie wyłoniony prezydent Rybnika, ponieważ podejrzewa, że będzie druga tura, w której spotka się z Piotrem Kuczerą. Zaznaczył jednak, że gdy wygra wybory, dialog i współpraca będzie możliwa.

Gdy nadszedł czas zadania pytania Piotrowi Kuczerze, Andrzej Sączek odniósł się do sytuacji na sesjach rady miasta.

- Przez pięć lat jestem radnym. Zadawałem pytania na sesji, odpowiedzi często były szydercze, tak jak mimika na dzisiejszym spotkaniu. Nie zadam panie Piotrze żadnego pytania, ponieważ wiem jaka będzie odpowiedź. Niech zabrzmi cisza - mówił Andrzej Sączek.

Piotr Kuczera odpowiedział cytując piosenkę zespołu Universe, "W taką ciszę".

Pytania zadawane wzajemnie przez kandydatów można obejrzeć tutaj:

Cztery wizje na Rybnik po wyborach

W trakcie trzeciej części debaty, Piotr Kuczera podkreślał, że widzi dobrą przyszłość Rybnika. - Rybniczanie mają swój rozum i cenią sobie to co dzisiaj osiągnęliśmy wspólnie. Jestem gotowy przewodzić temu miastu przez kolejne 5 lat - mówił.

- Jesteśmy w bardzo ważnym wyścigu, wchodzi KPO, wchodzi nowa perspektywa. Mam zgrany team, pomysł na miasto. Przez ostatnie 9 lat udowodniłem, że udało się wiele rzeczy zmienić. [...] Trzeba konsekwentnie realizować plan, chcemy pokazywać nasze miasto jako stolicę subregionu zachodniego. [...] Chcę, aby była to prezydentura uśmiechu, dobrych relacji z wszystkimi, ale też dialogu o faktach. Nie o tym co chcę zrobić, tylko jak i za co chcę to zrobić - mówił prezydent Rybnika.

Jak z kolei podkreślał Tomasz Pruszczyński, "dwie kadencje wystarczą i czas na zmiany w Rybniku", odnosząc się do prezydentury Piotra Kuczery. Jego zdaniem, te wybory pokażą, czy rybniczanie wybiorą miasto muzeum czy miasto przyszłości.

- Lepszy Rybnik to taki, który będzie bardziej dynamiczny i będzie opierał się na pobudzeniu energii wśród młodych ludzi. Da możliwość wypowiedzenia się tym osobom, ale i ich słuchania. To bardzo ważne rzeczy, bo dzisiaj ci ludzie czują się niesłuchani. [...] Widzę Rybnik miastem, które będzie się rozwijało i będzie stolicą Rybnickiego Okręgu Węglowego, nie wodorowego, bo to jest jakaś mrzonka. Kopalnie mogą rozwijać się w Rybniku, a wokół tego może funkcjonować nowoczesny przemysł i uczelnie wyższe - podkreślał Tomasz Pruszczyński.

Dalej, Andrzej Sączek zaznaczał, że trzeba oddać miasto jego mieszkańcom. Podsumował jednocześnie najważniejsze punkty swojego programu wyborczego.

- Nie rzucam pustych haseł na wiatr. Nie mówię, że za rok zacznę budować stadion za 200-300 mln zł, kiedy rok wcześniej nie miałem pieniędzy na wodę w fontannach. Trzeba zacząć od reanimowania rad dzielnic, które powinny żyć i powinny mieć swoją podmiotowość, wraz ze swoim budżetem. [...] Podstawowe potrzeby mieszkańców to przede wszystkim dobra, bezbiletowa komunikacja, szkolnictwo wyższe, współpraca z otoczeniem biznesowym oraz spółki miejskie, które powinny służyć mieszkańcom, a nie radom nadzorczym - mówił Andrzej Sączek.

"Zawsze bliżej ludzi" - to z kolei hasło Krzysztofa Kazka, który przedstawił swoją wizję miasta jako otwartego, gdzie ludzie mają wpływ na jego rozwój. Podobnie jak jego przedmówca, odnosił się też do kwestii rad dzielnic.

- Mam wizję miasta, które jest otwarte dla ludzi. Miasta, którego mieszkańcy będą wiedzieli, że mają wpływ na rozwój miasta. [...] Reaktywacja rad dzielnic to podstawa. Transport to bardzo ważny element funkcjonowania społeczeństwa. Otwarcie się na młodych ludzi, których będziemy słuchali, ale nie będziemy im przeszkadzali. Musimy stworzyć gazetę rybnicką, która jest czytelna, która będzie adresowana dla wszystkich, którzy będą chcieli czerpać z niej wiedzę - wskazywał Krzysztof Kazek.

Wybory samorządowe odbędą się 7 kwietnia 2024 roku. Polacy wybiorą wówczas członków rad gmin, miast, powiatów i sejmików wojewódzkich, a także wójtów, burmistrzów oraz prezydentów miast. W wyborach samorządowych głos będzie mógł oddać każdy, kto będzie miał ukończone 18 lat najpóźniej w dniu głosowania, na stałe zamieszkuje na obszarze gminy, powiatu, województwa, gdzie działa wybierany organ oraz posiada czynne prawo wyborcze.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Eurowybory 2024. Najważniejsze "jedynki" na listach

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera