Demonstracja, happening i biało-czerwone wstążeczki w Katowicach

Teresa Semik
Autobusem wolności można dzisiaj zwiedzać najważniejsze miejsca w Katowicach pod kątem naszej drogi do wolności. N/Z muzeum Wujka.
Autobusem wolności można dzisiaj zwiedzać najważniejsze miejsca w Katowicach pod kątem naszej drogi do wolności. N/Z muzeum Wujka. Arkadiusz Ławrywianiec
Śląskie. Biało-Czerwone. Pod takim hasłem odbywają się w regionie uroczystości 4 czerwca.

Okazały się one powszechnym plebiscytem poparcia dla Solidarności i zmieniły nasz kraj na lepszy. Dlatego 4 czerwca pozostanie w naszej świadomości symbolem wolności i nadziei, świętem Solidarności. Mimo więc podziałów i niezadowolenia z wielu dziedzin naszego życia, obchodzimy dziś rocznicę końca PRL na wiecach i wystawach, dyskusjach o drodze, jaką przeszliśmy od tego czasu i spontanicznych zabawach.

Dawny działacz opozycji, Piotr Skupiewski chodził po Katowicach z prywatnym sztandarem Solidarności. - Korzystam z wolności. Dziś z powodu tego sztandaru milicja mnie nie pobije - tłumaczy. — Pierwszy raz oberwałem w marcu 1968 roku, potem w 1981... Liczę, że spotkam wielu kolegów z tamtych lat.
Przemysław Piwowarczyk pojawił się na rocznicowych happeningach tuż po tym, jak obronił pracę magisterską z historii. - Zaraz zacznę szukać pracy i na sobie sprawdzę, jak te zmiany wpłyną wprost na moje życie - mówi. - Wybory z 4 czerwca 1989 roku były kompromisem, o tym musimy pamiętać. Nie wszystko zło z tamtej epoki udało się wykorzenić.

Kulminacyjnym punktem święta jest wielotysięczna demonstracja Solidarności przeciwko bezczynności rządu w walce z kryzysem.

Tysiące pomarańczowych balonów uniosło się nad Katowicami w samo południe. Pofrunęły w górę z Rynku i z terenu dawnej kopalni Katowice, gdzie dziś wznoszone jest Muzeum Śląskie.

Happening nawiązywał do akcji balonowej, jaka miała miejsce 5 marca 1982 roku. Wtedy to z plaż Bornholmu działacze polskiej opozycji oraz Duńczycy i Francuzi wypuścili w powietrze 10 tys. balonów, które zaniosły do Polski ulotki z bieżącymi wiadomościami, a wraz z nimi nadzieję na lepsze jutro.
- Do naszych balonów dołączyliśmy wybór materiałów dokumentalnych, które przypominają tamto wydarzenie i polską drogę do wolności rozpiętą między 1981 a 1989 rokiem - informuje Leszek Jodliński, dyrektor Muzeum Śląskiego, pomysłodawca happeningu.

W niebo nad Katowice pofrunął m.in. słynny plakat Tomasza Sarneckiego z wizerunkiem Garego Coopera nawiązujący do filmu W samo południe. Pierwszy raz plakat ten pojawił się właśnie 4 czerwca 1989 roku.

Plac Sejmu Śląskiego w Katowicach zamienił się w Miasteczko PRL, które podzielone zostało na dzielnice: reżimową i wolnościową. Po jednej stronie stoją bojowe wozy piechoty straszące przechodniów, milicyjne suki i pałki, budki pograniczników. Po drugiej m.in. podziemne wydawnictwa, okrągły stół, akcja plakatowa z czasów pierwszych wolnych wyborów, działalność Komitetów Obywatelskich.

Gościom wręczano okolicznościowe pocztówki i pamiątkowe zdjęcia, biało-czerwone wstążeczki. Na plenerowym ekranie pojawiały się kolejne wydania Polskiej Kroniki Filmowej z sensacyjnymi wiadomościami o kolejnej tonie wyrobów hutniczych czy milionowym kliencie izby wytrzeźwień. Wyświetlano również filmy dokumentalne z tamtych czasów, prezentowano nagrania z demonstracji antykomunistycznych.

W westybulu Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego można zobaczyć wystawę pt. Uciekinierzy z PRL-u przygotowaną przez katowicki Oddział IPN. W latach 1945-1989 Polacy uciekali z kraju na Zachód wszelkimi drogami. Lądem pod ciężarówką, jak bracia Adam (15 lat) i Krzysztof (13 lat) Zielińscy, morzem, jak część załogi okrętu Marynarki Wojennej Żuraw, która w 1951 roku opanowała jednostkę i skierowała ją do szwedzkiego Ystad.

W westybulu podziwiać możemy tego dnia Jacka Fedorowicza jako rysownika. Po wprowadzeniu stanu wojennego artysta zerwał wszelkie kontakty z oficjalnymi środkami przekazu i powrócił do zawodu plastyka. W tymże okresie powstały rysunki kolportowane w drugim obiegu, jak chociażby: Nieznany mężczyzna z wąsem, czyli Lech Wałęsa, Tatry w czerwcu, czy słynny komiks historyczny Solidarność - 500 pierwszych.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie