Dla tegorocznych maturzystów majowe egzaminy pozostały już tylko wspomnieniem. Jeszcze wyniki, a potem kolejne wyzwanie – studia

Monika Jaracz
Monika Jaracz
Udostępnij:
Dla tegorocznych maturzystów majowe egzaminy pozostały już tylko wspomnieniem. Jeszcze wyniki, a potem kolejne wyzwanie – studia. – Czuję ulgę, że to już koniec matur i cieszę się bardzo, że mam to już za sobą. Wszyscy straszyli, że te egzaminy są takie trudne i w ogóle, że to bardzo istotny oraz decydujący czas w życiu. Owszem, jest ważny, a od wyników matury zależy bardzo wiele, jednak nie ma co się martwić na zapas. (...) Egzaminy były, minęły, zakończył się dla mnie pewien etap w życiu i idę dalej – mówi z zadowoleniem Mikołaj, maturzysta z II Liceum Ogólnokształcącego z Oddziałami Dwujęzycznymi im. Marii Konopnickiej w Katowicach.

Dla wielu maturzystów to był pierwszy tydzień po maturze, kiedy mogą oni wreszcie ochłonąć z emocji, towarzyszących im w związku z egzaminami, z którymi musieli zmierzyć się na zakończenie nauki w szkole średniej. Czas zmagań z arkuszami egzaminacyjnymi był uzależniony od tego, jakie przedmioty wybrali oni dodatkowo na poziomie rozszerzonym. Jedni uporali się z maturą szybciej, inni nieco później, ale w tym tygodniu uczniowie mają to już za sobą. Jak twierdzą, nie było trudno, ale banalnie – też nie.

Tegoroczne matury przebiegły spokojnie i bez większych zmian

Organizacja egzaminów przebiegła tym razem bardziej spokojnie niż w poprzednich latach.

– W tym roku do egzaminów maturalnych podeszło u nas około 115 naszych maturzystów oraz uczniowie z zewnątrz, skierowani przez Okręgową Komisję Egzaminacyjną. Stawili się prawie wszyscy, z wyjątkiem dwóch osób. Jeśli chodzi o organizację egzaminów, to tym razem mieliśmy dużo spokojniej i łatwiej było nad wszystkim zapanować. Pomijając już kwestie dotyczące pandemii, to co roku powtarzała się u nas sytuacje związane z różnymi alarmami, nawet bombowymi, wobec czego musieliśmy ewakuować szkołę. W tym roku wszystko przebiegło spokojnie. My, jako nauczyciele, mogliśmy skupić się na organizacji matur, a uczniowie na samych egzaminach, bez żadnych niespodzianek – mówi z zadowoleniem mgr Adam Goździcki, dyrektor VII Liceum Ogólnokształcące im. Harcerzy Obrońców Katowic z oddziałami dwujęzycznymi.

Nie przeocz

Większych zmian w organizacji i przebiegu tegorocznych matur nie odnotowano, natomiast tym, co je wyróżniało, było ostatnie podejście do egzaminów roczników gimnazjalnych.

– W tym roku po raz ostatni zorganizowaliśmy maturę dla uczniów gimnazjalnych, którzy zamykają już ten cykl nauki, związany z trzyletnią edukacją w gimnazjach. Mieliśmy zatem ostatni rocznik gimnazjalistów, wobec czego nadchodzi teraz dobry czas na podsumowania oraz wnioski, czy gimnazja zdały egzamin i były dobrym rozwiązaniem w całym procesie edukacji – zauważa mgr Adam Goździcki.

„(...) czuję się lekko zaniepokojony, jeśli chodzi o poziom tegorocznych matur”

Jak oceniają nauczyciele oraz uczniowie, poziom tegorocznych matur nie był wygórowany, co uspokoiło wszystkich tych, którzy obawiali się ewentualnych trudności, wynikających ze zdalnego trybu nauki w czasie pandemii.

– Matura nie była bardzo trudna, myślałem, że będzie znacznie gorzej. Trochę się obawiałem poziomu trudności i tego, jak nauka zdalna wpłynęła na nasze przygotowanie do egzaminów. Nie to, żebym się stresował, ale myślałem trochę o tym, jak to będzie i że raczej niełatwo – wspomina Hubert, tegoroczny maturzysta z II Liceum Ogólnokształcącego z Oddziałami Dwujęzycznymi im. Marii Konopnickiej w Katowicach. – Denerwowałem się najbardziej przed pierwszym egzaminem, z języka polskiego, ale tak najbardziej dopiero wtedy, kiedy wchodziłem na salę. Potem było już „z górki” – dodaje.

Dobrze pod kątem poziomu trudności ocenia tegoroczną maturę również Mikołaj, uczeń jednej z katowickich szkół.

– W mojej ocenie matura nie była ani prosta, ani trudna. Była do przejścia i nie stanowiła większego problemu, ale nie można też powiedzieć, że była banalna. Ja się nie stresowałem, jedynie trochę przed egzaminem z języka polskiego. Do kolejnych podchodziłem już na spokojnie, chociaż przedmioty na poziomie rozszerzonym zawsze są większym wyzwaniem, a każdemu chyba zależy na jak najlepszym wyniku – podkreśla Mikołaj, tegoroczny maturzysta z II Liceum Ogólnokształcącego z Oddziałami Dwujęzycznymi im. Marii Konopnickiej w Katowicach.

Pełen optymizm, jaki towarzyszył tegorocznym maturzystom daje niektórym do myślenia i wzbudza dyskusje nad kondycją edukacji.

– Muszę powiedzieć, że czuję się lekko zaniepokojony, jeśli chodzi o poziom tegorocznych matur. Uczniowie w ogóle nie narzekali po wyjściu z egzaminów, więc jestem nieco przestraszony, bo zwykle tak to nie wyglądało. Wszyscy w tym roku sprawiali wrażenie zadowolonych, uśmiechniętych, wręcz cieszyli się, że poszło łatwo i sprawnie. Zazwyczaj maturzystom towarzyszyło więcej wątpliwości i nie byli – tak jak tym razem – tacy pewni swoich odpowiedzi oraz rozwiązań. Mnie to zastanawia i trochę się o nich martwię. Ale to takie odczucia co do samych uczniów. Natomiast mamy też nauczycieli, którzy sprawdzają prace maturalne i ich opinie są takie, że poziom tegorocznych egzaminów maturalnych nie różnił się zbytnio od tego, jaki prezentowany był w poprzednich latach. Spodziewamy się więc, że wyniki będą podobne do tych ubiegłorocznych – mówi mgr Adam Goździcki, dyrektor VII Liceum Ogólnokształcące im. Harcerzy Obrońców Katowic z oddziałami dwujęzycznymi.

Zobacz także

Wielu maturzystów zdawało po kilka dodatkowych przedmiotów na poziomie rozszerzonym

Tegoroczne matury rozpoczęły się 4 maja 2022 roku, a ostatnim przedmiotem, jaki uczniowie mogli wybrać na poziomie rozszerzonym była informatyka, do której zdający podeszli w piątek, 20 maja.

– Matury trwały prawie trzy tygodnie i były to przede wszystkim egzaminy pisemne. Do formy ustnej podeszły w naszej szkole tylko dwie osoby, które dobrowolnie zmierzyły się z językiem angielskim i polskim. Nie mieliśmy ani jednego maturzysty z Ukrainy, jednak prowadzimy klasę w charakterze oddziału przygotowawczego, w której uczy się 26 młodych ludzi zza naszej wschodniej granicy. Pracujemy z nimi głównie nad umiejętnościami, związanymi z opanowaniem języka polskiego, bo jego znajomość jest kluczowa – zauważa mgr Adam Goździcki, dyrektor VII Liceum Ogólnokształcące im. Harcerzy Obrońców Katowic z oddziałami dwujęzycznymi.

Poza trzema przedmiotami obowiązkowymi, jakie uczniowie zdawali na poziomie podstawowym w pierwszych dniach matury, każdy z maturzystów musiał wybrać jeszcze jeden dowolny, również obowiązkowy, przedmiot na poziomie rozszerzonym. Oprócz tego, wielu uczniów zdecydowało się jeszcze na dodatkowe przedmioty, z którymi wiążą swoją przyszłość bądź będą ich potrzebować podczas rekrutacji na studia.

– Ja zdawałem dodatkowo rozszerzenia z matematyki, geografii oraz języka angielskiego. Najtrudniejsza była matematyka, ale w ogóle – i matma, i geografia były inne niż w ubiegłych latach. Sama kompozycja arkusza z tych przedmiotów się różniła, co też trochę mogło zmylić. Z matematyki dodatkowo były trochę nietypowe zadania. Jestem jednak zadowolony i mam nadzieję, że wyniki matur mnie nie rozczarują oraz dostanę się na studia – podkreśla z optymizmem Mikołaj, tegoroczny maturzysta z II Liceum Ogólnokształcącego z Oddziałami Dwujęzycznymi im. Marii Konopnickiej w Katowicach.

Swojego zadowolenia z dodatkowych egzaminów nie kryje również Hubert.

– Szczególnie jestem zadowolony z geografii. Spośród rozszerzeń wybrałem właśnie ten przedmiot oraz angielski i matematykę. Moim zdaniem, najtrudniejsza była właśnie matematyka. Angielski poszedł bardzo dobrze, a geografia była naprawdę super i jestem optymistycznie nastawiony, jeśli chodzi o wyniki matur – zauważa Hubert, tegoroczny maturzysta z II Liceum Ogólnokształcącego z Oddziałami Dwujęzycznymi im. Marii Konopnickiej w Katowicach.

„Czuję ulgę, że to już koniec matur i cieszę się bardzo, że mam to już za sobą”

Absolwenci ostatnich klas szkół ponadpodstawowych wreszcie mogą odetchnąć i odpocząć po maturalnym maratonie. Cieszą się, że uporali się z egzaminami, a teraz przed nimi nowe wyzwania oraz doświadczenia.

– Czuję ulgę, że to już koniec matur i cieszę się bardzo, że mam to już za sobą. Wszyscy straszyli, że te egzaminy są takie trudne i w ogóle, że to bardzo istotny oraz decydujący czas w życiu. Owszem, jest ważny, a od wyników matury zależy bardzo wiele, jednak nie ma co się martwić na zapas. Jeśli ktoś uczy się w miarę na bieżąco, to sobie poradzi. Uważam, że nie ma potrzeby się stresować – chyba, że to kogoś motywuje i sprawia, że jeszcze bardziej przykłada się do nauki. Teraz, z perspektywy osoby, która ma już to za sobą, mogę śmiało stwierdzić, że matura to jest po prostu konieczność, z którą trzeba się zmierzyć, by zrobić kolejny krok, a także podsumowanie nauki w szkole. Egzaminy były, minęły, zakończył się dla mnie pewien etap w życiu i idę dalej – mówi z zadowoleniem Mikołaj, maturzysta z II Liceum Ogólnokształcącego z Oddziałami Dwujęzycznymi im. Marii Konopnickiej w Katowicach.

Maturzyści wykorzystują swój wolny czas na różne sposoby – jedni potrzebują teraz odpocząć, inni podejmują pracę. Sporo osób planuje wyjazd na wakacje, aby przed rozpoczęciem studiów dać się ponieść beztroskiej młodości, a także doświadczyć ciekawych przygód. Są świadomi tego, że teraz rozpoczyna się ich najlepszy czas, jaki wiążą nie tylko z wakacyjnym wypoczynkiem, ale również życiem studenckim.

– Właśnie zaczynam pracę, bo chcę dobrze wykorzystać swój wolny czas, jaki teraz mam, a potem zrobię sobie wakacje. Chciałbym gdzieś wyjechać, żeby odpocząć i nabrać sil przed tym, co nowe, co przede mną. Potem rekrutacja na studia i zamierzam składać dokumenty na fizjoterapię oraz jakiś kierunek ekonomiczny – podkreśla Hubert, maturzysta z II Liceum Ogólnokształcącego z Oddziałami Dwujęzycznymi im. Marii Konopnickiej w Katowicach.

– Na ten moment zapominam o wszystkim, bo przede mną najdłuższe wakacje. Chcę spędzić je najlepiej, jak tylko się da. Mamy już ze znajomymi różne plany, których realizacji nie mogę się doczekać. Zaczynam nowy rozdział i najpierw odpoczynek, a potem studia. Wybieram się na prawo, więc zdaję sobie z tego sprawę, że czeka mnie sporo nauki i pracy, że nie będzie lekko. Dlatego teraz trzeba korzystać, ile się da! – mówi z entuzjazmem Mikołaj. – Wybieram się na prawo, ponieważ ta tematyka mnie kręci i ciekawi. Poszedłem do klasy matematycznej dlatego, że po matematyce wszędzie można się dostać na studia, a wtedy nie miałem jeszcze jakichś sprecyzowanych planów na przyszłość. W trakcie liceum dopiero doszedłem do tego, co chcę robić oraz czym się zajmować, stąd też moja decyzja o studiach prawniczych – dodaje.

Musisz to wiedzieć

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Jak długo będzie rządził drugi rząd Élisabeth Borne?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie