MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Drogowe absurdy: Bo wolniej się nie da

Justyna Przybytek
O tym, jak bardzo bezsensowne znaki drogowe codziennie irytują kierowców, można się przekonać po korespondencji, która codziennie trafia do nas.

Piszą do nas zarówno specjaliści od ruchu drogowego, jak i kierowcy. Najbardziej ich zdaniem absurdalne są ograniczenia prędkości w miejscach, gdzie jezdnia jest na tyle szeroka, a teren zabudowany wystarczająco odległy, że nie ma podstaw do ograniczeń.

O takim przypadku informuje nas pan Andrzej. Zwraca uwagę na ulicę Bytomską w Świętochłowicach.
- Szeroka jezdnia, podzielona na trzy pasy ruchu, środkowy pas dla relacji w lewo i pas włączenia, oba przesadnie długie. Oczywiście jak na wytracenie prędkości lub przyspieszenie pojazdu do obowiązującej prędkości 50 km/godz. na drodze głównej. Ulica oznakowana jest znakiem D-42, czyli obszar zabudowany. Tymczasem zabudowa mieszkaniowa jest, ale wzdłuż ulicy podporządkowanej. Brak tutaj spójności pomiędzy zastosowaniem tego znaku, a zagospodarowaniem otoczenia jezdni. Niestety nie zastosowano podwyższenia prędkości. W praktyce więc wiele pojazdów porusza się szybciej, a pojazdy wolniej jadące są wyprzedzane po bocznych pasach, do tego nie przeznaczonych. Jeżeli podział na trzy pasy jezdni wprowadzono dla uspokojenia ruchu, to jest to całkowicie nieskuteczne - pisze.

Z kolei internauta sis1944 zauważa inny związany z prędkością paradoks. - Przyszowice od węzła Sośnica do skrzyżowania ze światłami, obowiązuje tu 50 km/godz. Tymczasem wokół jest pole. Więc znaku i tak nikt nie przestrzega, nawet kursujące tędy radiowozy - donosi.

Drodzy Czytelnicy! Porządkujemy drogi
Informacje o błędnym lub kontrowersyjnym oznakowaniu można nadsyłać drogą e-mailową na adres: [email protected]

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na dziennikzachodni.pl Dziennik Zachodni