18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Dzieje Śląska okiem Niemca, Czecha i Polaka

Agata Pustułka
bp/Tomasz Żak
Wczoraj w Sali Sejmu Śląskiego w Katowicach odbyła się oficjalna prezentacja opracowanej przez historyków z Polski, Niemiec i Czech publikacji "Historii Górnego Śląska". O tej książce już pisaliśmy, bo to pierwsza próba międzynarodowego opracowania spornej historii naszego regionu. Zwracaliśmy też uwagę na siedem punktów zapalnych górnośląskiej historii, widzianych przez naukowców trzech narodowości.

- Ta książka nie powstałaby bez połączenia polskiego optymizmu, który zakładał, że może jednak uda się to zrobić szybko i po łebkach, niemieckiej dokładności każącej poprawiać teksty bez końca i czeskiej cierpliwości, wedle której jeszcze nigdy tak nie było, żeby jakoś nie było - mówił prof. Ryszard Kaczmarek, polski koordynator wydawnictwa.

Projekt zaproponował jesienią 2002 r. nieżyjący już założyciel i dyrektor Domu Współpracy Polsko-Niemieckiej Thaddaeus Schaepe. Publikacja powstawała dekadę, ale też czekaliśmy na nią od zakończenia II wojny światowej. Warto było, bo "Historia Górnego Śląska" kompleksowo pokazuje przeszłość regionu pogranicza, w którym przenikały się narodowe żywioły.

- Wielu mieszkańców Śląska dało się wypędzić i to wypędzenie miało wymiar duchowy. Dzięki tej książce, która jest dziełem przełomowym, nadchodzi czas powrotu do śląskości - powiedział Jerzy Gorzelik z zarządu województwa śląskiego.

Prof. Joachim Bahlcke z Uniwersytetu w Stuttgarcie, koordynator prac ze strony niemieckiej, podkreślał, że przez wieki każda grupa narodowa tworzyła swój własny obraz historii. - Historia Górnego Śląska pełna jest różnych konfliktów. Powstanie naszej książki nie oznacza, że żadnych sporów już nie ma. Ale nie są to spory na tle narodowym. Liczą się kooperacja i dobre sąsiedztwo i właśnie tego dowodem jest ta książka - ocenił prof. Bahlcke.

- Historia jest interesująca, jeśli mówimy o żywych ludziach i konfliktach - twierdził prof. Kaczmarek. - Nie ukrywaliśmy ich zatem. Mamy teraz moment kryzysowy w historii wspólnot europejskich, który nigdy nie był chyba tak głęboki od chwili podpisania traktatów rzymskich. Wydaje mi się, że taka szczerość i otwartość dialogu, a nie szukanie sztucznego porozumienia, jest drogą do przezwyciężenia tego kryzysu - dodał.

- Pamięć w ubiegłym stuleciu - skrojona na miarę paradygmatu nacjonalizmu - była ciasna i duszna - tłumaczył Jerzy Gorzelik. Dodał, że wielu z nas dało się z owej pamięci czy ze śląskości w ogóle wypędzić, często nie zmieniając miejsca w przestrzeni. - Za ten nowo kreowany Górny Śląsk dziękuję - mówił Gorzelik, nazywając publikację "przełomową".

* CZYTAJ KONIECZNIE:

Katastrofa samolotu Cirrus w Pyrzowicach. NAJNOWSZE USTALENIA, NIEZNANE FAKTY, RELACJE ŚWIADKÓW
TOP 14 poszukiwanych przestępców w woj. śląskim ZOBACZ ICH TWARZE

*Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera


Agnieszka Cisak. Seksowna góralka walczy o koronę Miss Polski [Zobacz ZDJĘCIA]
Kolejny cenny zabytek poszedł z dymem! Dramatyczne zdjęcia pożaru w Katowicach

To historycy potrzebują konfliktów

Prof. Dan Gawrecki z Uniwersytetu w Opolu i Opawie:

Jestem zwolennikiem tezy, że im lepiej układają się stosunki między państwami, tym lepiej się dzieje i jest mniej konfliktów w takich regionach jak Śląsk, w którym współistniały i rywalizowały wpływy niemieckie, śląskie, polskie oraz czeskie. Słowem - im lepiej między Warszawą i Pragą, tym lepiej na Śląsku. Prawda jest jednak taka, że to historycy żywią się konfliktami. Taka ich praca. Są spory, w których każdy ma swoją rację. Między Polską i Czechami chyba najważniejszy i najżywszy do dziś był konflikt o Śląsk Cieszyński, który przez długi czas miał przebieg łagodny. Zmieniło się, gdy kontakty międzypaństwowe znacznie się pogorszyły. Apogeum nastąpiło po podpisaniu układu monachijskiego w 1938 roku, który był rozbiorem Czechosłowacji i skutkował przejęciem przez Polskę Zaolzia. Kolejna taka sprawa to kwestia granic po 1945 roku. Ale przecież ani Polacy, ani Czesi nie mieli wtedy nic do powiedzenia, bo wszystkie karty rozgrywał Stalin.

Najbardziej konfliktowy XX wiek

Dr hab. Roland Gehrke, autor rozdziału "Od Wiosny Ludów do 1918 r." z Uniwersytetu w Stuttgarcie:

Prawdziwe konflikty miały oczywiście miejsce w XX wieku. Wcześniejszą współegzystencję na terenie Górnego Śląska można uznać za spokojną. Momentem budzącym dyskusje był okres tzw. agitacji wielkopolskiej (inspirowanie ruchu narodowego przed powstaniami - przyp. red.), do którego większe znaczenie przywiązywały starsze pokolenia historyków. Ja nie przewartościowywałbym tej sprawy. W Niemczech była oczywiście wykorzystywana w celach nacjonalistycznych, miała zwrócić uwagę na zagrożenie dla tych ziem ze strony państwa polskiego. Dla Niemców Wielkopolska to przecież... Gross Polen. Agitacja nie była zresztą udana, bo po pierwsze - nie trwała długo, a po drugie - pojawiły się problemy językowe. Dialekt górnośląski nie był przez przybyszów dobrze zrozumiany. Dla Niemców zaś wtedy ten dialekt był wyrazem zacofania i miał zaniknąć w miarę rozwoju cywilizacji.


Prace nad "Historią Górnego Śląska" trwały prawie dziesięć lat. Sama redakcja tekstów zajęła cztery lata.

Teksty prze ten czas przygotowywało 32 autorów: 15 polskich, 11 niemieckich i 6 czeskich. Poza tym 4 osoby pracowały nad indeksami i tabelami, 3 zaangażowane były w tłumaczenia, 2 przygotowywały ilustracje, 4 pracowały nad książką w wydawnictwie i jedna osoba nadzorowała prace redakcyjne.

Czy, Twoim zdaniem, wspólnie opracowana historia regionu powinna stać się podręcznikiem?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na dziennikzachodni.pl Dziennik Zachodni