Dziki w Ciągowicach. "Mieszkańcy obawiają się o bezpieczeństwo swoje jak i swoich najbliższych". Chcą odstrzału zwierząt

Wiktoria Żesławska
Wiktoria Żesławska
Okolica w Ciągowicach jest kompletnie zryta przez dziki. Wiktoria Żesławska
Mieszkańcy Ciągowic od dłuższego czasu skarżą się sołtysowi na wiele problemów powodowanych przez stada dzików żyjących w okolicy. Problemem są nie tylko wyryte dziury na placach, ogrodach i podjazdach, ale i strach. Całe stada dzików można zobaczyć, przechodząc jedną z głównych ulic Ciągowic.

- Dziki codziennie wychodzą sobie z krzaków na żer. Nie obawiają się nikogo i niczego, mieszkańcy strzelają z petard, aby je odstraszyć, lecz to nic nie daje. Wychodzą nawet w biały dzień a nie tylko wieczorami. Mieszkańcy obawiają się o bezpieczeństwo swoje jak i swoich najbliższych – opowiada nam sołtys Ciągowic Henryk Mogieła.

Niewielka miejscowość w powiecie zawierciańskim – Ciągowice, zmaga się z ogromnym problemem. Liczne dziki wyrządzają ogromne szkody. Wiele mieszkańców ma rozerwane płoty, siatki oraz doszczętnie zniszczone podwórka i ogrody. Na nic zdaje się walka ze zniszczeniami, gdyż problem powtarza się raz po raz. Poza tym, mieszkańcy boją się wychodzić z domu. Dziki całymi watahami przemieszczają się po Ciągowicach w ciągu dnia i nocy. Pojawiają się nawet na głównej drodze, prowadzącej do szkoły, wskutek czego rodzice obawiają się o swoje dzieci.

Mieszkańcy obawiają się o swoje bezpieczeństwo

Największym problemem jest fakt, iż dziki pojawiają się na ulicach właściwie o każdej porze doby. Można je spotkać przede wszystkim na ulicy Nadziei – głównej ulicy w Ciągowicach, przy której mieszka wiele osób i która prowadzi do szkoły. Mieszkańcy są zaniepokojeni, noszą ze sobą petardy. Lecz jak przyznają, nawet to przestaje odstraszać dziki. Są wobec całej sytuacji bezsilni.

- Nikt nie chce chodzić ul. Nadziei, bo właśnie z krzaków przy tej ulicy wychodzą i spacerują do centrum Ciągowic, a po drodze dewastują każdy skwerek. Tą ulicą mieszkańcy muszą dojść do głównej drogi, aby dojść do sklepu, przystanku czy szkoły. W tej sprawie kilkakrotnie interweniowałem w Urzędzie Miasta i zgłaszałem problem na sesjach, ale jak na razie nic się nie dzieje. Wiem, że burmistrz ma związane ręce, bo to podlega pod Urząd Marszałkowski i gmina nie może wydać żadnej decyzji w tej sprawie – dodaje sołtys.

Niegdyś działało tam koło łowieckie

Jeszcze kilka lat temu na terenie Ciągowic działało koło łowieckie „Ryś’’. Jego działalność została kilka lat temu zawieszona, a razem z tym, zakończono odstrzały dzików na tym terytorium. Nie ma więc na terenie żadnej instytucji, która by za to odpowiadała. Stada dzików sprawiają ogromne problemy, od zniszczonych podwórek i ogrodów, po strach. Mieszkańcy ze sprawą zgłaszają się do sołtysa, który nie może zlecić wykonania takiej czynności ani podjąć żadnej wiążącej decyzji. Z problemem zwrócił się od Urzędu Miasta w Łazach.

- Ciągowice leżą na terenie koła łowieckiego „Ryś’ w Siewierzu, które jest zawieszone, już od kilku lat nie mogą polować. Wystąpiliśmy do starosty powiatu zawierciańskiego o wydanie decyzji na ostrzał redukcyjny. Chcemy także napisać do marszałka województwa, który zatwierdza obwody łowieckie. W przypadku Ciągowic, potrzebne jest pozwolenie na ostrzał blisko terenów zabudowanych, bliżej niż 150 metrów od zabudowań, a to pozwolenie może wydać starostwo. Zdajemy sobie sprawę ze skali problemu i zniszczeń, działamy, żeby pomóc mieszkańcom Ciągowic na tyle, ile jest to możliwe – powiedział nam Maciej Kaczyński, burmistrz Łaz.

Musisz to wiedzieć

Powiadomiono Starostwo w Zawierciu

Burmistrz Łaz, Maciej Kaczyński, zwrócił się z prośbą o pomoc także do starosty powiatu zawierciańskiego. Skala problemu jest ogromna i nie należy go bagatelizować – są to przecież dzikie zwierzęta, które mogą zagrażać ludziom. Tym bardziej w miejscu, gdzie nikt nie ma nad nimi kontroli, ani nad ich ilością.

- Problem nadmiernego występowanie dzików w naszym rejonie jest powszechnie znany. Wynika on z wyłączenia z gospodarki łowieckiej 3 obwodów łowieckich, z których najbliższy (były obwód nr 85) znajduje sie w rejonie miast Zawiercie, Poręba i Łazy. Obwody łowieckie powinny być przywrócone do 31.03. 2021 roku przez marszałka województwa śląskiego, procedura w toku. W przypadku szczególnego zagrożenia w prawidłowym funkcjonowaniu obiektów produkcyjnych i użyteczności publicznej przez zwierzynę, starosta, w porozumieniu z Polskim Związkiem Łowieckim, może wydać decyzję o odłowie, odłowie wraz z uśmierceniem lub odstrzale redukcyjnym zwierzyny. W pozostałych przypadkach zgodnie z ustawą o samorządzie gminnym bezpieczeństwo mieszkańców należy do kompetencji gminy – odpowiedziała nam Beata Szydłowska, naczelnik wydziału rolnictwa Starostwa Powiatowego w Zawierciu.

Nie przeocz

Zobacz koniecznie

Bądź na bieżąco i obserwuj

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Z dzikami nie ma żartów. Mieszkam na obrzeżach miasta i często je widuję. Aby nie podchodziły w okolice domu mam rozłożonych kilka woreczków kunagone, które skutecznie je odstraszają. Taka niedroga ochrona a działa.

Dodaj ogłoszenie