Ewakuacja w Będzinie: Święta poza domem. Kamienica może się zawalić [ZDJĘCIA]

Katarzyna Kapusta
Ewakuacja mieszkańców kamienicy w Będzinie Katarzyna Kapusta
13 osób spędziło święta przymusowo w hotelu. Kamienica przy ulicy Małachowskiego w Będzinie jest od dawna w opłakanym stanie. Ale nagle z minuty na minutę trzeba było ewakuować z niej mieszkańców. Wstrząśnięci mieszkańcy spędzili całe święta poza domem. Nie wiadomo, czy jeszcze do niego wrócą.

Nie tak miało wyglądać to Boże Narodzenie mieszkańców kamienicy przy ulicy Małachowskiego w Będzinie. Wszystko było już gotowe, choinka ubrana, pierogi ulepione, zapakowane prezenty. Święta spędzili jednak poza domem, w hotelu, bo kamienica, w której mieszkali do tej pory, może się zawalić w każdej chwili. Zabezpieczaniem ścian oficyny zajmą się pracownicy Miejskiego Zakładu Budynków Mieszkalnych w Będzinie, ale dopiero w poniedziałek, 30 grudnia. Do tego czasu nikt do niej nie wejdzie.

Od 12 lat kamienica nie ma swojego administratora
Problemy mieszkańców zaczęły się już dużo wcześniej, bo od 12 lat kamienica nie ma swojego administratora. Przed wojną należała do jednej z żydowskich rodzin. Później była administrowana przez prywatnego właściciela. Ten jednak zmarł wiele lat temu i od tamtej pory stan budynku z roku na rok się pogarszał.

- Jestem najstarszym mieszkańcem tej kamienicy i mieszkam tutaj najdłużej. Sam osobiście pisałem pisma do Urzędu Miejskiego, że nasza kamienica się rozpada. W mieszkaniach widać ogromne pęknięcia. Nikt nic z tym nie robił - mówi pan Marek Nowak.

- Nie mamy właściciela, a nasze problemy zaczęły się 10 lat temu, kiedy kamienica zaczęła się rozpadać kawałek po kawałku. Urząd Miejski nie chciał nas przejąć, bo nie było takiej możliwości prawnej. Zostaliśmy sami - mówią mieszkańcy. Twierdzą też, że przez cały ten czas łatano im tylko dziury w ścianach i doraźnie zabezpieczano stropy, które zaczynały się walić. Nigdy wcześniej nie zrobiono ekspertyzy budynku.

Mieszkańcy nie chcieli opuścić swoich mieszkań
W Wigilię było bardzo nerwowo. Dzień wcześniej stan budynku znacznie się pogorszył, o czym świadczy to, że pękł ceglany filar między drzwiami piwnicznymi a oknem piwnicznym. Dodatkowo poluzowały się nadproża łukowe. Ktoś zawiadomił strażników. Powiatowy Inspektor Nadzoru budowlanego zdecydował o wyłączeniu budynku z użytkowania. Mieszkańcy chcieli zabrać rzeczy osobiste i leki.

- Nie wyobrażam sobie, jak będzie to wszystko dalej wyglądać. Mam dwójkę małych dzieci i potrzebuję dla nich ubrań i innych podstawowych rzeczy dla maluchów - mówi Beata Bartuzi, mieszkanka kamienicy. W budynku odcięto prąd i gaz. Frontowa ściana w każdej chwili może się wysunąć.
- Na miejscu był rzeczoznawca, który przygotowuje ekspertyzę - tłumaczy Dariusz Wdowicki, powiatowy inspektor nadzoru budowlanego. - Dopóki przebywanie w tym budynku będzie zagrażało bezpieczeństwu mieszkańców, nie wrócą do domu - dodaje.

Rozmowa z Rafałem Adamczykiem, rzecznikiem Urzędu Miejskiego w Będzinie

Proszę powiedzieć, gdzie przebywają teraz mieszkańcy z kamienicy przy ulicy Małachowskiego?
Wszystkim zapewniliśmy nocleg już w poniedziałek wieczorem, gdy dowiedzieliśmy się o całej sytuacji, i kiedy Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w Będzinie zdecydował, że budynek nie nadaje się do użytku, bo w każdej chwili może runąć. Część mieszkańców dostała nocleg w hotelu na terenie Ośrodka Sportu i Rekreacji. Pozostali znajdują się w osiedlu socjalnym przy ulicy Wolskiej.

Mieszkańcy mogą liczyć jeszcze na jakąś pomoc od miasta?
Oczywiście, w miarę naszych możliwości mieszkańcy otrzymają pomoc materialną. Tą sprawą zajmuje się Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej w Będzinie. Mieszkańcy mogą liczyć na ubrania. Otrzymali także bony żywnościowe.

A co z tymi, którzy przyjmują leki? Zastrzyki i lekarstwa zostawili przecież w budynku.
Nikt nie zostanie wpuszczony do kamienicy, która w każdej chwili może się zawalić. Nie możemy dopuścić do sytuacji, że komuś coś się stanie. Jeśli potrzeba leków, to te się znajdą.

Czy wiadomo już, co stanie się dalej z budynkiem?
Kamienica nie znajduje się w zasobach miejskich, ma prywatnego właściciela. Nie mamy z nim żadnego kontaktu. Na razie teren został zabezpieczony z każdej strony. Wejścia do kamienicy pilnuje straż miejska. Pracownicy MZBM zajmą się zabezpieczaniem tego budynku.
Rozmawiał:a K. Kapusta

KLIKNIJ I PRZEJDŹ DO GŁOSOWANIA NA:
WYDARZENIE ROKU 2013 W WOJEWÓDZTWIE ŚLĄSKIM


*Głośni Ludzie 2013 Roku woj. śląskiego [ODDAJ GŁOS W PLEBISCYCIE]
*Abonament RTV 2014 [OPŁATY, TERMINY, ULGI]
*Najpiękniejsze kolędy [TEKSTY + MUZYKA] Która najlepsza? ZAGŁOSUJ
*Najlepsze piosenki świąteczne na Boże Narodzenie PLAYLISTA

Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie