MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Fabryki Opla ratują się razem

Michał Wroński
W tej chwili nie ma już dyskusji o przyszłości pojedynczych zakładów, czy to w Gliwicach, czy w innym miejscu.

Można mówić wyłącznie o ratowaniu całego koncernu i obecnie jest "zielone światło" do tego, by z jego europejskiej części stworzyć osobną spółkę - relacjonował nam wczoraj Sławomir Ciebiera, szef "Solidarności" w gliwickiej fabryce Opla. Wspólnie z dyrektorem zakładu oraz przedstawicielem załogi spotkał się z zarządem General Motors Europe w niemieckim Russelheim. Zjechali się tam przedstawiciele wszystkich zakładów GM w Europie, by dowiedzieć się, czego mogą się spodziewać w związku z trwającym załamaniem rynku sprzedaży samochodów. Prezes GM Europe, Carl-Peter Foster już wcześniej przyznawał, iż Opel ma obecnie 50 procent nadwyżki produkcyjnej i rozsądnie byłoby zamknąć dwa lub trzy zakłady. Choć uspokajał, że możliwość ta nie dotyczy fabryki w Gliwicach, to jej pracownicy obawiają się o swą przyszłość. Od stycznia zakład przestawił się z systemu trzyzmianowego na dwuzmianowy. Kilka dni temu zdecydowano o zwolnieniu 250 pracowników (obecnie fabryka zatrudnia ok. 2800 osób).

Według wyliczeń związkowców w ubiegłym roku zakład wyprodukował o 45 tysięcy samochodów mniej niż przewidywał plan. O tegorocznych założeniach rzecznik koncernu mówi oględnie. - Plany zmieniają się w miarę zmian sytuacji na rynku. Chyba nikt nie jest obecnie w stanie precyzyjnie określić, jaka ostatecznie będzie wielkość produkcji - mówi Przemysław Byszewski, rzecznik GM Poland.
Dziś w Brukseli o sytuacji koncernu rozmawiać będą ministrowie unijnych krajów. - To od nich zależy, czy ziszczą się plany wyodrębnienia europejskiej spółki z GM - mówi Ciebiera.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na dziennikzachodni.pl Dziennik Zachodni