MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Galeria Katowicka ma urodziny. 10 lat temu tłumy napierały na drzwi. To był szał! Aż trudno uwierzyć. Zobacz zdjęcia

Redakcja "DZ"
Budowa Galerii Katowickiej wzbudzała spore kontrowersje. Tak wyglądała. Pamiętacie?
Budowa Galerii Katowickiej wzbudzała spore kontrowersje. Tak wyglądała. Pamiętacie? Dziennik Zachodni
Aż trudno w to uwierzyć. Galeria Katowicka ma już 10 lat! Dokładnie 18 września 2013 roku to słynne centrum handlowe odwiedziło 70 tys. osób. Z czystym sumieniem można powiedzieć, że to było naprawdę szaleństwo. Tłumy ludzi napierały w dzień otwarcia na drzwi. Galeria Katowicka dla bezpieczeństwa wyłączyła w nich mechanizm obrotowy. Chociaż wszyscy byli zafascynowani otwarciem centrum handlowego w samym środku Katowic, zdania na ten temat były podzielone. - Jeśli dla mieszkańców Katowic aspirujące jest otwarcie dużego sklepu w samym centrum miasta to to jest smutna prawda o mieszkańcach... - napisał jeden z ówczesnych radnych w mediach społecznościowych.

Spis treści

Aż trudno uwierzyć, że to już 10 lat. Tak wyglądało otwarcie Galerii Katowickiej

Przez pierwszą godzinę otwarcia, Galerię Katowicką odwiedziło 10 tysięcy osób, do końca dnia było to 70 tys. klientów. Dokładnie 18 września 2013 roku w Katowicach otwierała się tak naprawdę druga po Silesii, duża galeria, na dodatek w samym centrum miasta. Inwestycja od początku wzbudzała skrajne emocje - od euforii po zażenowanie. Jednak mimo to przez pierwszy miesiąc od 18 września odwiedziło ją ponad milion osób. W naszej galerii zdjęć opublikowaliśmy fotografie z dnia otwarcia. To był szał. Aż trudno uwierzyć.

"Dziennik Zachodni" na żywo relacjonował otwarcie Galerii Katowickiej w 2013 roku

Dzisiaj dla klientów Galerii Katowickiej specjalnych atrakcji nie przewidziano, dostają balony, niektórzy gadżety. Wczoraj na vip otwarciu Galerii Katowickiej był całkiem niezły catering, pojawiła się aktorka Anna Dereszowska, która ceremonię poprowadziła oraz zagrała Narodowa Orkiestra Symfoniczna Polskiego Radia. Muzycy grali trochę do kotleta, kiedy vipy pochłaniały catering. Po GK krążą plotki, że za wynajęcie muzyków zarządca zapłacił, uwaga, 100 tys. zł. - pisał "Dziennik Zachodni" 18 września 2013 roku.

"DZ" na żywo relacjonował otwarcie Galerii Katowickiej w 2013 roku od godz. 8 rano do godz. 18.15.

47 tysięcy osób odwiedziło Galerię Katowicką od otwarcia do godziny 17. Ludzi wciąż przybywa, galeria jest pełna, mnóstwo ludzi przyjechało tu dopiero po pracy. Parking pod Galerią Katowicką zajęty jest w 55 proc. Przypomnijmy, że Galeria Katowicka będzie dziś czynna do 21. Od jutra od godziny 9. - pisaliśmy na łamach portalu "Dziennika Zachodniego" 18.09.2013.

Godz. 8.15.Pierwsi klienci Galerii Katowickiej już przed wejściem. Jak twierdzą przedstawiciele Galerii Katowickiej, aby uniknąć zamieszania, co w przypadku galerii zlokalizowanej w centrum miasta, mogłoby sparaliżować Śródmieście, na otwarcie centrum handlowego nie zaproszono żadnych gwiazd, nie będzie koncertów, czy pokazów mody.

Godz. 9.05Ludzie czekają przed wejściem od godz. 8 rano, tłumu nie ma ale kolejka rośnie z minuty na minutę. Parkingi będą czynne od 9.30.

Godz. 9.10Przed Galerią Katowicką ustawił się już tłum ludzi. W sumie na ulicy 3 Maja i na placu Szewczyka na otwarcie Galerii Katowickiej oczekuje kilkaset osób. Na plac Szewczyka zajechał nawet policyjny radiowóz.

Jak podawały wtedy służby prasowe Galerii Katowickiej, które monitorowały natężenie ruchu w okolicy centrum handlowego ruch w centrum odbywał się bez utrudnień.

- Jeśli pojawiają się korki, to takie jak wczoraj - wyjaśniał Daniel Muc.

O godz. 9.20 Galeria postanowiła zmienić plany. Aby uniknąć zamieszania, galeria otwarła o godz. 10 tylko jedno wejście do centrum handlowego. Jedno, największe od strony ulicy 3 Maja. Mechanizm drzwi obrotowych został zatrzymany ze względów bezpieczeństwa. "W końcu kto wie jak - jak impulsywnie - zachowa się tłum głodnych promocji klientów" - pisał "Dziennik Zachodni". Wszystkie pozostałe miały zostać otwarte później.

"Wybija godzina 10. Ludzie napierają na wejście. Drzwi zostały otwarte. Tłum wbiegł do Galerii Katowickiej"

Wybija godzina 10. Ludzie napierają, drzwi właśnie zostały otwarte. Tłum wbiegł do Galerii Katowickiej. Grupa kilkunastu osób zaklinowała się w drzwiach obrotowych. Jednak zostali uratowani. Ludzie bardziej nieśmiało wchodzą do holu GK. Nikt nie biegnie, niektórzy przyjechali z walizkami, inni torbami na kołach. Sporo jest młodych, ale i starszych osób. Tłum nadal płynie przez wejście główne- relacjonują dziennikarze "DZ".

- Bardzo ładne miejsce - ocenił 18 września 2013 roku Jan Bieniek, z Chorzowa Batorego. - Teraz przyjechałem zwiedzać, po południu wrócę tu z żoną na zakupy, bo bardzo chciała - wyjaśnił starszy pan.

- Wszystko tu jest fajne, tylko czemu wind nie ma - denerwowała się Danuta Marzotka z Katowic.

Na otwarcie Galerii Katowickiej przyjechała z córką i wnuczką. Wnuczka jest w wózku. Wózkiem po zatłoczonych schodach ruchomym nie ma szans wjechać.

- Czytałyśmy, że windy są, ale znaleźć nie możemy - dodaje pani Danuta. W sumie w Galerii Katowickiej wind jest 17. Wszystkie znajdują się przy klatkach schodowych, są m.in. w części od strony placu Szewczyka oraz ulicy Słowackiego.

Niemile zaskoczeni byli ci, którzy udali się do galeryjnych toalet za potrzebą.

- To nie jest norma, żeby płacić za ubikację w galeriach - mówiła pani Agnieszka.

Najpierw stała przed automatem i zastanawiała się, czy to nie żart. Ale nie. W Galerii Katowickiej są trzy toalety. Dwie z nich prowadził najemca 2TheLoo i tu za załatwienie potrzeby trzeba było zapłacić 2 zł. Bezpłatna jest toaleta tylko na 2 piętrze galerii.

Na godz. 12. 30 pracownicy Galerii Katowickiej rozdali niespełna pół tysiąca gadżetów klientom, którzy przedstawili im paragony opiewające na kwotę 50 zł. Zostało jeszcze 14,5 tys.

Zbliża się godz. 18. Gadżetów coraz mniej. Rozdano ich już 2500, w tym 1500 parasoli w barwach Galerii Katowickiej. Popyt na parasole nie słabnie, czy to deszczowy wrzesień tak daje się we znaki, czy inne gadżety nieładne?

Arkadiusz Godlewski, katowicki radny i były przewodniczący RM, napisał na FB:

Jeśli dla mieszkańców Katowic aspirujące jest otwarcie dużego sklepu w samym centrum miasta to to jest smutna prawda o mieszkańcach...

Co ciekawe Godlewski był wiceprezydentem Katowic, m.in. odpowiedzialnym za inwestycje w Katowicach, gdy Neinver Polska i PKP, z poparciem władz Katowic, podpisywały w 2009 r. umowę na przebudowę placu Szewczyka. Wówczas nie protestował - zauważa "Dziennik Zachodni".

Do godziny 18. centrum handlowe Galeria Katowicka na placu Szewczyka odwiedziło 54 tys. osób.

Całą relację z otwarcia Galerii Katowickiej na żywo z 2013 roku znajdą Państwo TUTAJ.

Wróćmy do 2013 roku. Budowa Galerii Katowickiej zaczęła się od awantury

2013 rok. Trzy lata po wyburzeniu starej hali dworca i ajej brutalistycznej konstrukcji, na placu Szewczyka stanęło 16 żelbetowych kielichów. Jest już nowa hala dworca kolejowego, podziemny dworzec autobusowy, tunel, podziemne parkingi na 1200 aut i w końcu - galeria handlowa.

- To jest całkiem nowa przestrzeń miasta - mówił o zmianach na placu Szewczyka ówczesny prezydent Katowic Piotr Uszok. - Która, mam nadzieję, stanie się impulsem do rozwoju tej okolicy - dodał.

Zmiany, owszem, było już wtedy widać. Pozytywne to remonty okolicznych budynków, plany uruchomienia hotelu przy ulicy Słowackiego. "Negatywne - puste powierzchnie handlowe po najemcach, którzy z ulicy 3 Maja (pod względem czynszów jednej z najdroższych ulic handlowych w Polsce) przenieśli się do GK. Nadal nie brakuje jednak krytyków, którzy twierdzą, że nie galerii trzeba centrum Katowic, a dobrych przestrzeni publicznych" - wskazywał w 2013 roku "Dziennik Zachodni".

Jak wyglądała budowa Galerii Katowickiej? Opublikowaliśmy archiwalne zdjęcia z przebiegu inwestycji. Znajdą je Państwo w naszej galerii zdjęć.

Galeria Katowicka i awantura o kielichy

Inwestycja na placu Szewczyka kontrowersje wzbudzała zanim na dobre ruszyła. Zaczęła się przecież od protestów, a awantura wybuchła o słynne dworcowe kielichy.

Ich odtwarzanie trwało osiem miesięcy. Burzenie oryginalnych, które do grudnia 2010 roku stanowiły niepowtarzalną konstrukcję hali dworca w Katowicach, zaledwie kilkanaście dni. Stare kielichy były dziełem konstruktorów katowickiej hali, którą otwarto w 1972 r. - tzw. warszawskich tygrysów, architektów Wacława Kłyszewskiego, Jerzego Mokrzyńskiego i Eugeniusza Wierzbickiego. To właśnie żelbetowe filary stanowiły o wyjątkowości dworca, który stał się cenionym przykładem brutalizmu w architekturze. Architektoniczne perły wrażenia nie zrobiły na PKP. A to właśnie kolej już ponad dekadę temu zadecydowała, że czas na modernizację stacji Katowice Osobowa.

Los dworcowej hali został przypieczętowany 22 grudnia 2010 r., kiedy na pl. Szewczyka rozpoczęła się rozbiórka pierwszego z filarów. 11 stycznia 2011 r. runął ostatni z 16 kielichów podtrzymujących strop hali dworca. Rozbiórka gmachu trwała 21 dni, jego budowa kilka lat. Z hali pozostało około 25 tysięcy ton gruzu, które wkrótce wywieziono z placu Szewczyka. Kilka tygodni później plac w centrum Katowic zamienił się w olbrzymi plac budowy, z którego wykopano i wywieziono 365 tys. m sześc. ziemi. Odbudowę kielichów rozpoczęto dopiero w 2012 r. Rekonstrukcję poprzedziły wielomiesięczne próby i testy, których celem - jak zapewniał inwestor - było jak najwierniejsze odtworzenie oryginałów. Dlatego tak jak ponad 40 lat temu betonową konstrukcję filarów odlewano wewnątrz drewnianych szalunków, dzięki temu ich powierzchnia jest pokryta odciskami dziesiątek tysięcy drewnianych listewek. Kopie można oglądać w nowej hali dworca - cztery w całej okazałości - a kopuły pozostałych 12 w Galerii Katowickiej.

Cały archiwalny tekst o awanturze o kielichy znajdą Państwo TUTAJ.

Galeria Katowicka po miesiącu działalności budziła dosyć skrajne opinie...

- Brzydki moloch, prawie cały dworzec zasłonił. Kiedyś to był jeden z głównych punktów miasta, widoczny z daleka - skomentowała Jola na katowice.naszemiasto.pl. Architektura GK zdaje się że nie trafia w gusta wielu katowiczan, wielu nie podoba się też jej nocna iluminacja.

- Wygląda, jakby wędrowny lunapark rozbił się na głównym placu w miasteczku - ocenił pan Mirek w rozmowie z DZ w 2013 roku. Negatywne oceny GK zbiera także za płatne parkingi i toalety. Godzina na parkingu kosztuje 2 zł. To dobra alternatywa dla droższej miejskiej strefy parkowania, ale już klientom, którzy i tak pieniądze zostawiają w galerii, płacenie za parking nie w smak. Plusem jest to, że pod GK zazwyczaj nie ma kłopotu ze znalezieniem miejsca.

- Parking trzeba było w wyniku przepełnienia zamknąć tylko raz, w tygodniu obłożenie jest na poziomie 50 do 60 proc, a w weekendy od 60 do 70 proc. - wyliczał Muc. Pod GK jest 1200 miejsc. Zarządzający sklepem na razie decyzji w sprawie opłat nie zamierzają zmienić. Nie będzie też bezpłatnych toalet. Darmowe wc w GK jest tylko jedno, a za skorzystanie z dwóch trzeba zapłacić 2 zł.

- Do Katowickiej tylko z pampersem w majtkach! - ironizowała Ania na katowice.naszemiasto.pl.

"Jak dotąd właściciel obiektu nie wywiązał się też z obietnic zagospodarowania placu przed halą dworca. Miała się tu pojawić zieleń oraz fontanna. Na razie stanęła paskudna reklama." - wskazał "DZ". Cały artykuł można przeczytać TUTAJ.

Nie przeocz

Zobacz także

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Szczyt NATO. Ogromne wsparcie dla Ukrainy

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na dziennikzachodni.pl Dziennik Zachodni