Wcale nie jest łatwo kupić ogródek w śląskim mieście. I będzie to spory wydatek. Marchewki i porzeczki? Nie. Dziś działka to dziś miejsce na urlop i grilla z sąsiadami.

Turcja i Egipt nie, bo niebezpiecznie. W Chorwacji drogo, pogoda w Łebie niepewna, no i daleko. Wraca moda na odpoczynek blisko domu, najlepiej na  własnej działce. Grill z sąsiadami, wspólne większe pikniki. Bo najważniejsza jest rekreacja, a nie jak kiedyś, hodowanie marchewki. Jednak wcale nie jest łatwo kupić działkę w Rodzinnych Ogródkach Działkowych. A i ceny potrafią zaskoczyć. Bo działki to teraz coraz obiekt pożądania. M.in. z uwagi na to, że działek nie przybywa. Są produktem wręcz ekskluzywnym, mimo że ich posiadanie to także obowiązek i ciężka praca.

- To styl życia. Kiedy nadchodzi wiosna, codziennie po pracy idę na działkę.

Tam zawsze jest coś do zrobienia, ale to także doskonały sposób na relaks po ciężkim dniu w pracy. Razem z żoną żartujemy, że nie wybieramy się na działkę, ale na Rodos, czyli rodzinne ogródki działkowe otoczone siatką - śmieje się pan Piotr, właściciel działki w Rudzie Śląskiej-Bykowinie.

Ceny za ogródek w Rudzie Śląskiej: 30-35 tysięcy złotych, czasem nawet 40 tys. Za niecałe 400-500 metrów ziemi w  Halembie lub w Kochłowicach. Za to z altanką. Ale ogródek w Rudzie można kupić i taniej, za 10 tys. Ogólnie: najdroższe ogródki są w Bykowinie, a najtańsze w Goduli.

Halemba, Łagiewniki: tu tanio nie będzie

Pani Beata ma ogródek działkowy w bytomskich Miechowicach. To jedno z najpopularniejszych miejsc działkowych w Bytomiu. - Ogłoszenia o sprzedaży działki, owszem, pojawiają się. Ale ceny to nawet 25 tysięcy złotych - mówi. Faktycznie, tyle kosztu je ogródek w ROD Przyjaźń. 500 metrów kwadratowych, ale za to murowany domek, który, jak zachwala ogłoszeniodawca „pozwoli Ci spędzić tam nawet dłuższy urlop”. Jest w nim też toaleta, wyznaczone miejsce pod prysznic, oraz doprowadzona woda. Na zdjęciach wygląda nader skromnie.

Wpływ na ceny ma lokalizacja, wielkość, no i to, czy są tu (i jakie) altanki. Działka ROD Malwa przy Strzelców Bytomskich w Bytomiu ma 300 m kw i jest do kupienia za 14,5 tys. zł. Rośnie tu kilka krzaczków borówki amerykańskiej oraz malin, dwa młode drzewka brzoskwiń oraz czereśnia. Ale podobno w tych okolicach jest najwięcej kradzieży. Piotr Sokołowski, wiceprezes Rodzinnych Ogrodów Działkowych „Jaśmin” w bytomskich Łagiewnikach, ma tu swoją działkę od 14 lat.  Podobnie jak  133 innych działkowców. Gospodarują na przeszło 4 hektarach.  Pan Piotr widzi, jak zmieniają się trendy. - Teraz modne jest oryginalne oświetlenie i duży nacisk na estetykę. Działka ma być miejscem przede wszystkim relaksu, spotkania z rodziną i znajomymi. Ja mam parę ogórków i pomidorów, ale wykorzystałem dawną piaskownicę dla dzieci. I tyle wystarczy - mówi.

Na razie działki tu nie kupimy, nie ma szans. Szczególnie odkąd działkowcy, pod  wodzą Dawida Dąbrowskiego postanowili zmienić  obraz ogrodów z klimatów PRL-u na współczesne.

-  Rocznie opłata za działkę to około 250-280 złotych. To tyle, ile tydzień w domku nad  Chechłem, a własną działkę ma się przez cały rok - podkreśla Dąbrowski. Chodzi o podstawowe opłaty, bo na działkę można wydać naprawdę wiele więcej. Na początek zaś trzeba doliczyć zużyty prąd czy wodę.

Kto chce kupić działkę, niech poczeka do jesieni

Najpiękniejsze ogrody są najdroższe. Mogą się nimi poszczycić się Żory (ROD Chemik), Zabrze  (ROD Tulipan), Nakło Śląskie (ROD Rozwój). Te działki nagrodzono w konkursie „Rodzinny Ogród Działkowy Roku 2015”. W Rudzie Śląskiej najładniejsze działki są w Halembie i Bykowi-nie. Taniej ogródki można kupić w Tarnowskich Górach. Ceny? Od 10 tys. do 20 tys. Natomiast koszt rocznego utrzymania ogrodu to od 500 zł do 4000 zł.

- Coraz trudniej wejść w posiadanie ogródka. Zgodnie z  przepisami nie można go kupić, ale przekazać w użytkowanie czasowe. Działkowicze najczęściej przekazują je dzieciom. Rzadko się ich pozbywają - komentuje Józef Nawój z delegatury PZD Okręgu Śląskiego w Rudzie Śl.

- Jeśli jesteśmy zainteresowani nabyciem ogródka, najlepiej negocjować jego cenę późną jesienią lub zimą, wtedy nie ma już na nim ani kwiatów, ani warzyw, które podnoszą jego wartość - radzi pani Wiesława z ROD Sielanka w Bytomiu.