Joe Biden zaprzysiężony na 46. prezydenta Stanów Zjednoczonych. "Będę prezydentem wszystkich Amerykanów" [WIDEO]

Kazimierz Sikorski
Kazimierz Sikorski

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
Joe Biden oficjalnie zaprzysiężony na 46. prezydenta USA.

Najpierw Lady Gaga odśpiewała hymn amerykański, rozpoczynając w ten sposób uroczystość zaprzysiężenia Joe Bidena na 46. prezydenta Stanów Zjednoczonych.

Wcześniej jednak, o godzinie 11.40 miejscowego czasu (17.40 w Polsce) przysięgę złożyła wiceprezydent Kamala Harris. Odebrała ją sędzia Sonia Sotomayor. Następnie, w samo południe sędzia Sądu Najwyższego, John Roberts, odebrał przysięgę od Joe Bidena.

Lady Gaga, Jennifer Lopez, Państwo Obama, Bush i Clinton na ...

Joe Biden położył lewą rękę na rodzinnej Biblii jeszcze z XIX wieku, trzymała ją w ręku jego żona Jill. Od tego momentu Biden stał się 46. prezydentem Stanów Zjednoczonych.

Choć tego nie pokazano, w tym momencie wydarzyły się bardzo ważne rzeczy. Z chwilą zaprzysiężenia Bidena na prezydenta, aktywowane zostały jego kody do atomowego arsenału USA. W tej samej chwili nieaktywne już były kody do tej samej broni, znajdujące się w czarnej teczce, która poleciała z Trumpem na Florydę.

Do tej pory było tak, że w momencie obejmowania władzy przez nowego prezydenta oficer z czarna teczką zwierającą atomowe kody opuszczał ustępującego urząd prezydenta, zbliżał się do nowego lokatora Białego Domu i sprawa była załatwiona.

Potem prezydent Joe Biden wygłosił przemówienie, w którym często padało słowo jedność.

- Będę prezydentem wszystkich Amerykanów. Będę walczył równie mocno o tych, którzy na mnie nie głosowali, co o tych, którzy mnie wsparli – powiedział Joe Biden już jako 46. prezydent Stanów Zjednoczonych.

Odniósł się do niedawnych zamieszek na Kapitolu i zapewnił, że demokracja nie zostanie wypędzona przez zamieszki. Stojąc przed Kapitolem, przed którym przemawiał, wspomniał, że ukończono go w czasie wojny domowej. Wspominał liczne marsze na rzecz równości czarnoskórych i dodał, że właśnie dzisiaj pierwsza osoba czarnoskóra została zaprzysiężona na wiceprezydenta USA. - Nie mówcie mi, że coś nie jest możliwe - dodał.

- Powinniśmy być jak sąsiedzi, nie jak przeciwnicy - mówił. Wielokrotnie padało z jego ust słowo jedność, najważniejsze w jego przesłaniu, jako nadzieja i sposób na likwidację obecnego podziału Ameryki.

Pod jego rządami Ameryka ma się odnowić, a za największe swoje wyzwanie uznał właśnie zjednoczenie kraju. - Bo tylko wtedy można zrobić wielkie i ważne rzeczy. Możemy dać ludziom pracę, posłać dzieci do bezpiecznych szkół, możemy zapewnić sprawiedliwość rasową. Ameryka może być silna na rzecz dobra na świecie – zapewniał.

Wspomniał o stojących przed nim i przed całym krajem wyzwaniach. Zaliczył do nich kryzys środowiskowy, wewnętrzny terroryzm i ekstremizm. I wtedy po raz kolejny padało słowo jedność.

Wspomniał wreszcie o straszliwej pandemii koronawirusa, która zabiła już 400 tysięcy Amerykanów. To były matki, ojcowie, córki, znajomi, mówił prezydent i poprosił wszystkich zebranych o cichą modlitwę, by uczcić ich pamięć.

Przemówienie nie zakończyło dnia Bidena. Pojawi się w środę po raz pierwszy jako prezydent w Białym Domu, ale nie przywita go poprzedni lokator, który jest już na Florydzie, tylko szef personelu tego budynku. Biden zacznie też w środę pracę, ma podpisać 15 aktów wykonawczych, wiele z nich anuluje decyzje poprzednika, między innymi chodzi o powrót do paryskich porozumień w sprawie klimatu, powrót USA do Światowej Organizacji Zdrowia oraz powstrzymanie budowy muru na granicy z Meksykiem.

Tak jak zapowiadał Biden, skupi się na walce z koronawirusem, to jego wyzwanie numer jeden na pierwsze sto dni rządów. Amerykanie będą musieli, jak się wydaje, obowiązkowo nosić maseczki w obiektach federalnych, bo szczepienia dopiero ruszyły i Biden powtarzał, by stosować się do tych zaleceń, o których mówią lekarze, a więc: noszenie maseczek, dystans społeczny i mycie rąk.

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

R
RNowak

Myślę że niepokoje w stanach dobiegną wkrótce końca, dolar wróci do łask i znowu będzie warto inwestować w tą walutę, ja sam miałem trochę dolara po niekorzystnym kursie ale wymieniłem je na liderwalut.pl, kurs był lepszy niż u konkurencji i nawet nie byłem tak stratny jak inni, polecam.

G
Gość

BIDOLENIE INACZEJ BAJDOLENIE

G
Gość

a u nas szykują się na nieoddanie władzy...bo chcą zablokować internet pod pozorem obrony wolności - żeby zapobiec sytuacji jak w USA ...religia katolicka stała się ideologią, w imię której prześladuje się ludzi i odbiera im prawa....to dlatego nie chcę religii w urzędach i szkołach...niech każdy katolik nosi swoje emblematy na szyi lub w kieszonce marynarki...

o
obserwator

Znowu możemy oddychać świeżym powietrzem. Demokracja wróciła do USA . Demokracja wróci także w Polsce. Powodzenia Joe i Kamala !

J
Ja

Yyy ktoś ten artykuł w ogóle czytał przed dodaniem? Czy po prostu na [wulgaryzm] byle by był. Jak by ktoś ang artykuł przez translatora [wulgaryzm].

Dodaj ogłoszenie