Jubileuszowy, 75 Festiwal Filmowy w Cannes. W bieżącym roku kino odżyło

Adam Pazera
Udostępnij:
Cannes, urokliwe miasto na południu Francji, na Lazurowym Wybrzeżu, żyje nie tylko festiwalem filmowym. W centrum miasta, przy bulwarze Croisette, na odcinku 200-300 metrów trwają prace remontowe, obszar jest przedzielony tymczasowymi ogrodzeniami. „Zabrane” zostały dotychczasowe miejsca do narodowej gry Francuzów w petanque czyli w przysłowiowe „bule”, z braku miejsca nie odbędą się więc weekendowe targi „brocante” czyli pchli targ na którym można było podziwiać czy zakupić różne starocie.

Nie wygląda to wszystko zbyt estetycznie, ale miłośnicy kina nie zwracają uwagi na pył i kurz, na odgrodzone powierzchnie, bo żyją w tym roku wyjątkowym, bo jubileuszowym 75 Festiwalem Filmowym. Ze względu na ograniczenia pandemiczne, ubiegłoroczny festiwal zmienił datę na lipiec, był „zamaskowany” z powodu konieczności noszenia maseczek. W bieżącym roku kino odżyło, tylko nieliczne osoby zasłaniają twarz (przymusu nie ma!), choć… w zestawie akredytacyjnym otrzymaliśmy gustowne czarne maseczki z palemką. Ale od ubiegłego roku ze względu na dbałość o ochronę środowiska nie otrzymujemy katalogu festiwalowego (można taki zakupić w butiku za 20 euro), ba! od bieżącego roku nie ma też tradycyjnych toreb festiwalowych. Ale dobrze, że zlikwidowano też skrytki prasowe dla dziennikarzy, bo w poprzednich latach przewalało się mnóstwo zupełnie niepotrzebnego papieru, a dzięki temu jest więcej przestrzeni na 3 piętrze Pałacu Festiwalowego. Natomiast do tradycyjnego badge’a festiwalowego (identyfikator ze zdjęciem i nazwiskiem) dodano, przyczepione na „smyczy” złote (ale tylko z nazwy!), okrągłe przywieszki z różnorodnymi francuskimi lub angielskimi zabawnymi stwierdzeniami czy pytaniami, np. „mais au fait, c'est dans quelle ville la Festival de Cannes?” (ale właściwie w jakim mieście odbywa się festiwal?). Ja otrzymałem przywieszkę z pytaniem „who's that guy, Thierry Frémaux, anyway?” (kim właściwie jest ten facet, Thierry Frémaux?) Dla mnie jest to pytanie retoryczne, znam się z Thierrym (dyrektorem artystycznym festiwalu) od lat, dziewięć lat temu na moje zaproszenie przyleciał do Katowic na festiwal Regio-fun. Każda akredytowana osoba otrzymała też jeden z plakatów z poprzednich festiwali. „Na kogo wypadnie na tego bęc", mnie trafił się ten z 1999 roku, szkoda, wołałbym jakiś starszy, bo wówczas już gościłem na festiwalu! Tymczasem dobrze było przylecieć do Nicei dzień wcześniej, bo na lotnisku niespodziewanie zderzyłem się z… Forestem Withakerem, czarnoskórym aktorem amerykańskim, który na Grand Ouverture (uroczystym otwarciu) otrzymał Honorowa Złotą Palmę. Warto również wcześniej wejść po czerwonym dywanie, aby siedząc już wygodnie na Sali Sali Lumière oglądać na ekranie kroczące gwiazdy filmu. Wśród nich m. in. Joanna Kulig, jako członek jury sekcji Certain Regard (Pewne Spojrzenie), którego Przewodniczącą jest włoska aktorka – Valeria Golino. Natomiast Przewodniczącym Konkursu Głównego jest ceniony francuski aktor Vincent Lindon. Ceremonię otwarcia prowadziła zaś belgijsko-francuska aktorka Virginie Efira (m.in. „Benedetta”). Bardzo miłym akcentem było zaśpiewanie piosenki o miłości przez francuskiego piosenkarza i kompozytora Vincenta Delerm, kiedy cała sala podchwyciła i śpiewała refren „que je t’aime, que je t’aime…”, a na ekranie pojawiły się miłosne sceny pocałunków z różnych filmów. Odchodzący z funkcji Dyrektora Festiwalu Pierre Lescure wręczył Honorową Złotą Palmę Forestowi Whitakerowi (różne wcielenia aktora oglądaliśmy na ekranie), zaś jubileuszowy, 75 Festiwal Filmowy w Cannes uroczyście otworzyła amerykańska aktorka Julianne Moore! Ona sam kilkadziesiąt minut wcześniej przed pałacem Festiwalowym cierpliwie i z wielką życzliwością rozdawała autografy, robiła sefie z fanami, którzy ustawiali się przed Pałacem już od… dnia poprzedniego! Na uroczystej inauguracji Festiwalu nie zabrakło też akcentów politycznych: z ekranu przemówił do nas… Wołodymyr Zełenski, Prezydent Ukrainy! W ok. 10-minutowym wystąpieniu wspomniał o sytuacji „na froncie”, mówił o okrucieństwie wojny oraz – w końcu mówił na festiwalu filmowym – stwierdził, że kino nie powinno być obojętne wobec wojny, należy wszelkimi sposobami pokazywać jej grozę i następstwa. Zełenski nagrodzony został oczywiście gromkimi, serdecznymi brawami. Akcentów związanych z wojną na Ukrainie jest zresztą więcej, w czwartek odbyła się projekcja filmu „Mariupolis 2”, litewskiego reżysera Mantasa Kvedaravičiusa. Jego historia jest wyjątkowo tragiczna: nagrywał wcześniej film na Majdanie, po kilku latach powrócił na Ukrainę, aby kręcić zdjęcia, ale został schwytany i zamordowany przez agresorów rosyjskich. Film dokończyła i zmontowała jego narzeczona Hanna Bilobrova.
Jak wiemy, znakiem rozpoznawczym „triumfalizmu” Rosjan w wojnie z Ukraina jest znak „Z” na pojazdach bojowych. Taki miał być też tytuł filmu Michela Hazanaviciusa na rozpoczęcie festiwalu. Prawdopodobnie „Z” jak zombie, ale aby nie oznaczało to popierania putinowskiej agresji, na prośbę ukraińskich filmowców zmieniono nazwę na „Coupez!” (Cięcie!). Jak powiedział reżyser: ten tytuł miał być zabawny, ale kilka miesięcy temu ta litera nie była już zabawna. Film ma sprawiać radość i w żadnym wypadku nie chciałbym, aby miał być kojarzony pośrednio czy bezpośrednio z wojną. Dlatego cieszę się, że mogę to zmienić i jednocześnie w taki sposób okazać moje poparcie dla Ukrainy (Paris Match). Coupez czyli „Cięcie!” to zwrot używany przez reżyserów podczas kręcenia filmu. Bo rzeczywiście bohaterem jest reżyser (Romain Duris), który kręci film z cyklu gore – horror w którym nacisk położony jest na drastyczną przemoc oraz sceny wywołujące obrzydzenie u widza. Tymczasem nic nie układa się tak jak być powinno: jeden z aktorów pojawia się na planie w stanie zamroczenia, aktorka nie wypada najlepiej, psuje się kamera itd… Ponieważ kręcenie filmu ogląda na „podglądzie” surowa Japonka, wszystko musi się zgadzać. Reżyser dokonuje cudów, aby to wszystko zebrać „do kupy”. Z jednej strony jest to więc pastisz filmów grozy, a z drugiej… ciężka dola reżysera. Film w sam raz odpowiedni na rozpoczęcie festiwalu… A uczestniczący w Konkursie Głównym film Jerzego Skolimowskiego „Eo” (czwartek, 22.05, godz.22.00) zakończył się już po oddaniu materiału do druku…

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Bo siła jest kobietą. Relacja z Forum Kobiecości

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie