Katowice: Nowa fabryka tkanek

Agata Pustułka
Mamy najnowocześniejszy Bank Tkanek w Europie - twierdzi dr Henryk Bursiga
Mamy najnowocześniejszy Bank Tkanek w Europie - twierdzi dr Henryk Bursiga Fot. Lucyna Nenow
Sterylny bezpyłowy kombinezon, maseczka, rękawiczki i okulary to strój służbowy doktora Henryka Bursiga, kierownika najnowocześniejszego Banku Tkanek w Europie, uruchamianego właśnie w Regionalnym Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Katowicach.

Koszt inwestycji, sfinansowanej z budżetu Ministerstwa Zdrowia, wynosi ok. 9 milionów złotych. Oficjalne otwarcie nastąpi w piątek. Wtedy bank zamknie swoje podwoje dla zwykłych śmiertelników, a wstęp do pomieszczeń będą mieli jedynie pracownicy ubrani w stroje ochronne. Przez kolejne strefy czystości (od D do A) nie będą się mogły prześlizgnąć niebezpieczne bakterie. W metrze sześciennym może się znaleźć najwyżej ich 10 kolonii. Ze względu na drastyczne wymogi dotyczące zachowania sterylności powietrze w banku wymieniane jest czterdzieści razy w ciągu godziny, zaś w strefie A co kilkadziesiąt sekund. Wszystkie sale są całodobowo monitorowane, a temperatura, wilgotność oraz ciśnienie kontrolowane automatycznie.

- W pomieszczeniach, gdzie preparujemy tkanki nie możemy używać długopisów i dlatego będziemy posługiwać się wbudowanymi w ścianę komputerami. Poza tym mamy tu zainstalowane wideotelefony, by niepotrzebnie nie wychodzić na zewnątrz - tłumaczy dr Bursig.

Te wyjątkowe środki bezpieczeństwa są konieczne, bo w katowickim banku przygotowywane są do przeszczepów tkanki kostne, więzadła, a także powięzi, które ratują zdrowie, życie i sprawność tysiącom pacjentów z całego kraju.

- Dotychczas w ciągu roku wytwarzaliśmy dziewięć tysięcy tkanek, których odbiorcami było 150 szpitali w Polsce. Jeden z naszych największych odbiorców to piekarska urazówka - tłumaczy dyrektor Centrum Stanisław Dyląg. - Nowo powstały bank da nam szansę przygotowywania jeszcze większej ilości preparatów.

Są one potrzebne nie tylko chorym ze schorzeniami ortopedycznymi, ale też nowotworami kości. W banku wytwarzana jest też m.in. opona twarda, wykorzystywana jako osłona w urazach czaszki, stosowana wyłącznie w przypadkach ratowania życia.

Gdy kilka dni temu w Regionalnym Centrum przebywała delegacja z Korei Południowej, goście całą produkcję chcieli kupić na pniu.
- Po pierwsze przygotowujemy doskonałe produkty, a poza tym jesteśmy konkurencyjni cenowo - ocenia dyrektor Dyląg. - Za 10 cm sześc. najczęściej zamawianej kości gąbczastej w Polsce płacimy 150 złotych, zaś w Niemczech 800 złotych.

Bank posiada także unikatową w skali kraju metodę hodowli chondrocytów ludzkich, czyli komórek chrząstki. Są one pobierane najpierw od pacjenta, a następnie namnażane w banku i wszczepiane choremu. - Do tej pory przeprowadziliśmy 80 takich przeszczepów. Pacjenci to zwykle osoby ok. 30-letnie, aktywne zawodowo i uprawiające sport - wyjaśnia dr Bursig.

Niebawem bank zamierza wprowadzić technologie leczenia trudno gojących się ran oraz przebarwień po opalaniu. - Bank jest przykładem, że w naszym regionie publiczne pieniądze są dobrze wykorzystywane. Nie zmarnowaliśmy nawet złotówki - podkreśla dyrektor Dyląg.

Wyższe mandaty od skarbówki z początkiem maja

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie