Kierowca auta groził motocykliście bronią. "Ja Cię k...wa zastrzelę". Policja w Kłobucku znalazła sprawcę

Bartłomiej Romanek
Bartłomiej Romanek
Agresywny kierowca samochodu wymierzył broń w kierunku motocyklisty.Zobacz kolejne zdjęcia. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE
Agresywny kierowca samochodu wymierzył broń w kierunku motocyklisty.Zobacz kolejne zdjęcia. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE Youtube/Policja Kłobuck
Kierowca wyciągnął broń i wymierzył w motocyklistę. Policja w Kłobucku bada sprawę rzadko spotykanej agresji na drodze. Na skrzynkę „Stop agresji drogowej” przesłano film pokazujący, jak kierujący osobowym fordem mierzy z przedmiotu przypominającego strzelbę do kierującego motocyklem crossowym. Kłobuccy policjanci od razu podjęli czynności i jeszcze tego samego dnia ustalili tożsamość uczestników zdarzenia.

W czwartek (24 czerwca) na obsługiwaną przez Wydział Ruchu Drogowego katowickiej komendy wojewódzkiej elektroniczną skrzynkę „Stop agresji drogowej” wpłynął film autorstwa kierującego motocyklem crossowym.

Na nagraniu zamieszczonym 3 czerwca br. na portalu YouTube zarejestrowano zdarzenie z terenu powiatu kłobuckiego. Film przedstawia sytuację, w której na drodze zatrzymuje się kierujący motocyklem crossowym oraz samochód osobowy. Motocyklista wymija skręcający samochód, co nie podoba się kierowcy, który rusza w pościg za jednośladem. Po dwóch minutach samochód dogania motocyklistę.

ZOBACZCIE ZDJĘCIA

Dochodzi do krótkiej wymiany zdań pomiędzy osobami przebywającymi w samochodzie, a kierującym jednośladem, po czym kierujący osobówką sięga po przedmiot przypominający strzelbę dwulufową i mierzy z niej w kierunku motocyklisty. Wtedy kierujący jednośladem szybko odjeżdża.

Nie przeocz

- Kłobuccy policjanci niezwłocznie po otrzymaniu nagrania podjęli czynności procesowe i jeszcze tego samego dnia ustalili tożsamość kierującego samochodem osobowym oraz dokonali przeszukania w jego miejscu zamieszkania. Kierującym okazał się 39-letni mieszkaniec powiatu kłobuckiego. U mężczyzny zabezpieczono 3 przedmioty przypominające broń palną, w tym jeden z magazynkiem na kulki plastikowe oraz atrapy amunicji myśliwskiej - mówi Marlena Wiśniewska, rzeczniczka prasowa kłobuckiej policji.

Zabezpieczone przedmioty to prawdopodobnie repliki broni palnej. Opinia biegłego z zakresu broni i balistyki określi dokładnie czy mogły one służyć do oddania strzału. O dalszym losie mężczyzny zadecyduje teraz prokurator. Przypominamy, że za nielegalne posiadanie broni palnej grozi do 8 lat pozbawienia wolności.

Policjanci ustaliła również osobę, która kierowała motocyklem crossowym. Mężczyzna w tej sprawie nie czuje się zagrożony i nie chce składać wniosku o ściganie dotyczące gróźb karalnych.

Musisz to wiedzieć

Dopłaty do cen energii

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

s
superman (tylko czasami)

W 2003 tez cos takiego przezylem (na szczescie przezylem). Facio w ciemnym BMW na krakowskich numerach "pcha mnie" na autobanie pomiedzy G.Sl. a piekna stolica Malopolski, straszac i oslepiajac reflektorami.

Wiec przepuszczam i pokazuje mu grzecznie "faka", gdy przejezdza obok (pozostawiajac rece - prawie - na kierownicy).

Idiota daje gaz, a potem wielokrtonie próbuje mnie gwaltownie wyhamowac, daje gaz i znowu to samo.

Potem czeka na mnie kilka kilometrów dalej. Samochód na poboczu.

A on, napakowany i bez szyi, na srodku jezdni - w jednej rece pistolet, a druga wyma[wulgaryzm]e w moim kierunku jakas maczuga (bejsbol?).

3 mozliwosci: stan - przegralem, jade w niego i jego auto - drzwi ma urwane, byc moze tez glowe, ignoruje przspieszajac i trabiac - i mam nadzieje ze "wygrywam". Lub umieram lub rozjuszam dalej i wtedy ciag dalszy.

"Decyduje sie" na opcje numero 3. Uff, odpuscil.

Zapamietalem (do dzisiaj zreszta) jego numery.

Ale potem, juz w Krakowie, spuchlem, bo facio byc moze "czescia ukladu", bo wiele móglby, bo numery pewnie nieprawdziwe, bo podczas sledztwa i procesu musialbym nabyc CKm i wyslac rodzine na kilka lat do Nowej Zelandii.

Wiec i ja, nolens volens, odpuscilem.

Zrezygnowalem z byzuchu na tamtejszym komisariacie.

Do dzisiaj zaluje i sie przed soba samym wstydze.

Dodaj ogłoszenie