Kolejarze do zwolnienia. Nabór do Kolei Śląskich zakończony

MIW
Koleje Śląskie
Koleje Śląskie Mikołaj Suchan
W poniedziałek rozpoczęło się referendum strajkowe wśród pracowników Przewozów Regionalnych. Kolejarze domagają się podwyżek. W województwie śląskim ważniejsze od podwyżek jest jednak samo zachowanie pracy. Lada dzień w spółce rozpoczną się zwolnienia. A Koleje Śląskie nabór zakończyły.

Nawet 350 osób może w ciągu najbliższych tygodni stracić pracę w śląskim zakładzie Przewozów Regionalnych. Do niedawna mogli mieć jeszcze nadzieję, że przygarną ich Koleje Śląskie. Okazało się jednak, że marszałkowska spółka nie potrzebuje już nowych pracowników. Potwierdza to zresztą jej rzecznik Adam Warzecha.

- Na razie zakończyliśmy nabór. Ta ilość pracowników, którą mamy wystarczy nam do rozpoczęcia od 1 października przewozów z Gliwic do Częstochowy. Kiedy rozszerzymy naszą działalność pewnie będziemy jednak nabory uzupełniające - zapowiada Warzecha.

Wśród związkowców wrze. Jan Lalik, przewodniczący Związku Zawodowego Kolejarzy Śląskich zarzuca przewoźnikowi, że zamiast dać szansę zwalnianym z Przewozów Regionalnych kolejarzom woli zatrudniać osoby z PKP Intercity, Cargo, czy DB Schenker.
*Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera
- W momencie utworzenia Kolei Śląskich powinien rozpocząć się transfer pracowników z Przewozów Regionalnych. Tymczasem od samego początku brak jest współpracy między obiema instytucjami, co jest o tyle dziwne, że właścicielem obu spółek jest marszałek - mówi Lalik.

Gorzkich słów nie szczędzi również Dominik Kolorz, przewodniczący śląsko - dąbrowskiej Solidarności. Jego zdaniem zagrożonych zwolnieniem w śląskich Przewozach Regionalnych może być nawet tysiąc pracowników.

- Tymczasem brak jest jasnych zasad ich przechodzenia do Kolei Śląskich - mówi Kolorz.

Dyrektor śląskich Przewozów Regionalnych na razie nie potwierdza wersji o tysiącu zagrożonych miejsc pracy. Przyznaje natomiast, że zwolnienia już trwają i że na razie obejmą one od 300 do 350 osób.
*Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Adamsky

Ale ładny pociąg! Czy jest szansa, że do B-B i Żywca też takie ładne wagoniki będą jeździć? Czy jednak jako 'Koleje Śląskie' to na Podbeskidzie już nie?

t
torreno1891

A że się tak zapytam, kto bronił tym "biednym" kolejarzom z PR zatrudnić się w nowej spółce?? Nabór trwał, Koleje Śląskie z otwartymi rękoma czekały na nowych pracowników, ale po co? Wszyscy Ci co teraz narzekają to co, nie mogli pomyśleć, że nie wszystko zostanie podane na tacy? Oferty pracy były wszędzie, prasa, radio, telewizja..

P
PIOTR

SLASK MUSI ZROBIC PORZADEK NA KOLEI czekamy na nasze SLASKIE POCIAGI W KONCU

w
wred

Przeciez Roman Chwała dyrektor ślaskich przewozów regionalnych jest jakąś szychą w Solidarności i zaprzecza słowom swojego zwierzchnika w związku zawodowym no to się porobiło Solidarnośc nie tylko zwalnia ludzi ale jeszcze ich okłamuje.

P
Piotrek

Przecież na samym starcie zyskał by już wszystkie uprawnienia, stałą umowę i pewnie stawkę miałby o wiele większą. Przecież lepiej (i taniej) jest zatrudnić pracowników "nowych" na umowy na czas określony i za mniejsze stawki. Nie bez znaczenia jest fakt że na ten transfer załapały by się kolejowe "święte krowy" czyli związkowi krzykacze.

A w ten sposób kadra pracownicza "się przewietrzy" i nie będzie podskakiwać na umowach czasowych. Jakby nie patrzeć - same zyski!

Dodaj ogłoszenie