MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Koleje Śląskie się kończą. Czas na Koleje Południowe!

Michał Wroński
Koleje Śląskie
Koleje Śląskie Arkadiusz Ławrywianiec
Związkowcy z "Solidarności" proponują, by samorządy województw śląskiego, małopolskiego i opolskiego połączyły siły i wspólnie stworzyły Koleje Południowe, bo Koleje Śląskie już nie dają rady. Nowy przewoźnik miałby obsługiwać przewozy kolejowe na terenie tych trzech regionów.

Niebawem minie rok od kiedy Koleje Śląskie zdobyły pozycję monopolisty na rynku przewozów kolejowych w naszym regionie. Dziś już wiadomo, że taka rola przerosła możliwości spółki. Nie wiadomo natomiast, czy wkrótce nazwa Kolei Śląskich nie przejdzie do historii. Związkowcy z "Solidarności" proponują bowiem, by samorządy województw śląskiego, małopolskiego i opolskiego połączyły siły i wspólnie stworzyły Koleje Południowe. Nowy przewoźnik miałby obsługiwać przewozy kolejowe na terenie tych trzech regionów.

CZYTAJ KONIECZNIE:
NOWY ROZKŁAD JAZDY TO SZOK!

Propozycję taką związkowcy oficjalnie zgłosili wczoraj na posiedzeniu Wojewódzkiej Komisji Dialogu Społecznego.Co prawda ostatecznie nie została ona uwzględniona w stanowisku Komisji, ale Dominik Kolorz, szef śląsko - dąbrowskiej Solidarności zapowiada, że przy następnej okazji będzie ją forsował jeszcze raz.

Pomysł związkowców oparty jest na założeniu, że Przewozy Regionalne, które dziś należą do samorządów wojewódzkich (nam przypada 9,2 procent udziałów) i które wciąż mają swoje zakłady w Krakowie i Opolu (katowicki zakład zlikwidowano w ubiegłym roku) zostaną podzielone na osobne spółki podległe w 100-procentach poszczególnym marszałkom. Innymi słowy, wedle związkowców niebawem we wszystkich województwach pojawią się regionalne wersje Kolei Śląskich.

- A wówczas konieczne będą porozumienia między samorządami poszczególnych województwa. I wszyscy już do takich porozumień intensywnie się przygotowują - twierdzi Dominik Kolorz. Jak dodaje jeśli szybko nie rozszerzymy istniejącego obecnie u nas systemu komunikacji kolejowej o sąsiednie województwa, to grozi nam sytuacja, że pociągi w ogóle znikną z torów w naszym regionie.
- Mnie się ten pomysł nawet podoba - komentuje inicjatywę związkowców prof. Robert Tomanek z Katedry Transportu Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach.

- Jest ciekawy, obiecujący, ale... chyba mało realny - konkluduje prof. Tomanek. Jak wyjaśnia połączenie sił przez trzy sąsiadujące ze sobą województwa mogłoby sprawić, że organizacja przewozów kolejowych byłaby dużo łatwiejsza niż teraz, gdy każdy robi to na własną rękę.

- Zadziałałby wówczas efekt skali - mówi prof. Tomanek.

Pytanie jednak, czy Opole i Kraków mają ochotę na porozumienie z Katowicami? W przypadku Opolan bliżej im może być do stworzenia wspólnego przewoźnika z Wrocławiem (tamtejszy samorząd 6 lat temu powołał Koleje Dolnośląskie), zaś Małopolska, która również posiada już własne koleje, może być bardziej zainteresowana zacieśnianiem połączeń komunikacyjnych z Podkarpaciem, czy województwem świętokrzyskim. Poza tym, jak twierdzi prof. Tomanek, może być jeszcze jeden czynnik zniechęcający sąsiadów do porozumienia z Katowicami: kiepski wizerunek i równie kiepska sytuacja finansowa Kolei Śląskich.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Zakaz handlu w niedzielę. Klienci będą zdezorientowani?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Wróć na dziennikzachodni.pl Dziennik Zachodni