Koniecpol: część studni wyschła, w innych woda nie nadaje się do spożycia

Bartłomiej Romanek
Koniecpol: część studni wyschła, w innych woda nie nadaje się do spożycia
Koniecpol: część studni wyschła, w innych woda nie nadaje się do spożycia
Załęże, Kuźnica Grodziska, Aleksandrów, Kuźnica Wąsowska, Wąsosz, Łysaków, Wólka, Załęże - Andrzej Perliński, sekretarz gminy Koniecpol wymienia nazwy miejscowości, w których od 10 dni nie ma w ogóle wody. Jest ona dostarczana mieszkańcom przez strażaków z OSP. - Zmagamy się z niespotykaną od lat suszą, ale problem wynika także z zaniedbań poprzednich władz gminy. Przez wiele lat nic nie zrobiono, aby wybudować wodociąg - dodaje Andrzej Perliński.

Woda w kolorze herbaty

Renata Kopyto, mieszkanka Kuźnicy Grodziskiej pokazuje nam wodę ze swojej studni. Ma ona rdzawy kolor. - Nawet nie trzeba wrzucać torebki z herbatą, aby ją zrobić - żartuje pani Renata, po czym już całkiem poważnie dodaje:

- Od wielu lat prosimy o budowę wodociągu w naszej miejscowości. Władze obiecują, ale nic z tego nie wynika. Nawet kiedy nie ma takiej suszy, woda w większości studni nie nadaje się do spożycia. Ja sama w ostatnim czasie miałam trzy zatrucia, prawdopodobnie właśnie z powodu wody - mówi mieszkanka Kuźnicy Grodziskiej.

Mieszkańcy piją wodę ze studni, bo nie stać ich na to, żeby kupować wodę mineralną do picia i gotowania, a tym bardziej nie stać ich na badanie wody ze studni, która kosztuje kilkaset złotych. - Na dobrą sprawę nawet nie wiemy, czy ta woda nadaje się do mycia i prania - dodaje Kopyto.

W tym roku problem jest wyjątkowy z powodu ogromu kataklizmu. Mieszkańcy okolic Koniecpola nie potrafią nawet powiedzieć, kiedy ostatnio padał deszcz.

- Sytuacja jest dramatyczna, bo wody zaczęło już brakować trzy tygodnie temu. Kilka lat temu były już problemy z wodą, ale nie na taką skalę. Dziękujemy strażakom za pomoc - mówi Lidia Kurpios.

Miasto liczy na pomoc

Strażacy z siedmiu jednostek OSP mają pełne ręce pracy. Codziennie dowożą wodę do wszystkich miejscowości, w których jej brakuje. Dzienny koszt dowozu to ponad 260 zł od jednostki. Kwota może nie rzuca na kolana, ale w mieście, gdzie z powodu gigantycznego zadłużenie realizowany jest plan naprawczy dwa razy oglądają każdą złotówkę.

- Podobną akcję prowadziliśmy dwa lata temu, ale wtedy susza była jednak mniejsza. Na szczęście omijają nas pożary, bo wtedy trudno byłoby nad wszystkim zapanować - mówi Jacek Kościański, naczelnik gminny OSP w Koniecpolu.

Andrzej Perliński nie ukrywa, że nie wie, jak się uda rozwiązać ten problem. Częściowo mogłaby pomóc pogoda, ale przez najbliższy tydzień opady są mało prawdopodobne. Rozwiązaniem byłaby budowa wodociągu, ale Koniecpola na taką inwestycję obecnie nie stać. Wczoraj w gminie zatrzymała się Pielgrzymka Radomska. Wodę dla pątników przywiozła specjalna cysterna z PSP.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie