Lotnisko w Pyrzowicach w czasie pandemii. Puste terminale, pusta tablica odlotów i przylotów, samoloty ustawione na płycie

Dorota Niećko
Dorota Niećko

Wideo

Zobacz galerię (18 zdjęć)
Puste terminale, tablice odlotów, nieruchome samoloty na płycie. To przygnębiający widok. Tak będzie na lotnisku w Pyrzowicach być może do czerwca. W Katowice Airport szacowano że w 2020 z portu skorzysta 5,5 mln pasażerów. Ale to szacunki sprzed pandemii koronawirusa. Zostali odcięci od 95 proc. przychodów. Dobre wieści: bez zmian działają przewozy cargo, a w hangarach są wciąż serwisowane samoloty. Oto jak wygląda lotnisko na początku kwietnia 2020.

Między 6 a 12 kwietnia 2020 nie odleci stąd żaden samolot pasażerski. Ani nie przyleci. Będą tylko loty cargo i techniczne. Takiej sytuacji na lotnisku w Pyrzowicach jeszcze nie było. I nie jest to jedyne puste lotnisko w Polsce czy w Europie. Po zamknięciu granic ruch po prostu ustał.

Czytaj także

Zobacz koniecznie

Te fotografie Piotr Adamczyk, PR Manager w Katowice Airport wykonał na początku kwietnia. Pod koniec marca zdarzało się, że jeszcze lądował jakiś czarter. Od kwietnie samoloty oglądać można co najwyżej na płycie. 4 kwietnia 2020 Piotr Adamczyk przygotował kolejny odcinek vloga o lotnisku. Zazwyczaj na vlogu informuje o inwestycjach, nowościach na lotnisku. A tym razem?

- Katowice Airport, godzina 6 rano. Właśnie powinna startować poranna fala odlotów w ruchu regularnym - mówi. Nic takiego się nie dzieje, ponieważ z powodu pandemii ruch regularny i czarterowy jest wstrzymany - dodaje.

I rzeczywiście. Za nim, owszem, widać rząd samolotów, ale żadne nie szykuje się do odlotu. Wszystkie są nieruchome i pewnie postoją tak jeszcze długie tygodnie.

- Pandemia koronawirusa to sytuacja bez precedensu w historii branży lotniczej. Od wejścia Polski do Unii Europejskiej, które zapoczątkowało „boom” na latanie w naszym kraju, nie było wydarzenia o tak dużym, negatywnym wpływie na branżę lotniczą - mówi Artur Tomasik, prezes zarządu GTL.

Na ujęciach z drona w lotniskowym vlogu widać puste chodniki przed terminalami. To tu zawsze turkoczą walizkami podróżni, którzy przyjechali na ostatnią chwilę, to tu ostatniego papierosa przed lotem nerwowo palą pasażerowie. Teraz - pusto. Pod terminal nie podjeżdża żaden samochód, nikt nie trzaska bagażnikiem. Nie podjeżdża żaden autobus ZTM z tych, na które pasażerowie czekali tak długo. Nie mają po co.

Dynamiczny ruch w Pyrzowicach zaczął się w roku 2004, czyli 16 lat temu. Przez 15 lat statystyki tylko rosły. Zaczął się ogromny program inwestycyjny, remonty terminali, budowa nowego terminala C, przebudowa parkingu, powstała nowa, najwyższa w Polsce wieża kontroli lotów. W tym czasie tylko dwa razy ruch lotniczy załamał się - pierwszy raz podczas kryzysu finansowego w latach 2008-2009, a drugi raz w kwietniu 2010, kiedy to ruch samolotów nad Europą został sparaliżowany po wybuchu wulkanu Eyjafjallajökull na Islandii, a chmura pyłów zasnuła kontynent.

Nie przegap

Obecnie nie wiadomo, kiedy ruch wróci. Zakaz lotów ma zostać utrzymany. Lotniska zostały odcięte od źródeł przychodów. Te źródła to opłaty lotniskowe, jakie płacą przewoźnicy, opłaty za lądowanie, ewentualnie za postój samolotu. Płaci się też za każdego dolatującego pasażera. Drugie źródło przychodów lotniska - to np. opłaty ze sklepów duty free czy wpływy z serwisu (samolotów w hangarach, opłaty za postój aut na parkingu. Na szczęście w Pyrzowicach wciąż serwisowane są samoloty i wciąż działa baza cargo.

Przypomnijmy. Przez dwa pierwsze tygodnie obowiązywania zakazu lotów, czyli w drugiej połowie marca 2020, liczba pasażerów w Pyrzowicach spadła o 76 proc. I to był... najmniejszy spadek, jeśli chodzi o polskie lotniska regionalne. O 100 proc. spadł ruch w Lublinie czy Olsztynie. To oznacza, że tamte lotniska zamarły zupełnie. We Wrocławiu ruch spadł o 87 proc., a w Krakowie o 89 proc.

Co z lotniskiem w Pyrzowicach w czasie pandemii?

- Neutralnie przeszliśmy przez kryzys finansowy w latach 2007-2009. Wybuch wulkanu na Islandii, który spowodował kilkudniowe wstrzymanie lotów w Europie, był wprawdzie efektowny medialnie, ale bez istotnych reperkusji dla lotnictwa, które szybko wróciło na ścieżkę wzrostu. Obecna sytuacja jest zupełnie inna.

Nie wiemy jak długo potrwa wstrzymanie lotów. W pesymistycznym wariancie zakładam, że nawet do końca czerwca - przyznaje prezes Tomasik.

I dodaje: Porty lotnicze, na niespotykanie długi czas, zostały całkowicie odcięte od źródeł przychodów. Stan ten dotyka nie tylko spółki zarządzające ale wszystkie podmioty, które działają w portach lotniczych m.in. firmy handlingowe, dostarczających paliwo, czy też liczne przedsiębiorstwa handlowo-usługowe.

Europejski oddział Międzynarodowej Rady Portów Lotniczych (ACI Europe) szacuje, że tylko w pierwszym kwartale 2020 roku, w związku z pandemią, europejskie lotniska nie zrealizują przychodów o wartości ok. 1,3 mld euro. Doraźnym działaniem, które w tym trudnym czasie w znaczący sposób pomogłoby spółkom zarządzającym lotniskami, byłoby zwolnienie, przynajmniej do końca czerwca, z danin na rzecz państwa. Występując w imieniu Związku Regionalnych Portów Lotniczych, jako prezes Zarządu tej organizacji, taką prośbę skierowałem do Rządu Rzeczypospolitej Polskiej – mówi Artur Tomasik

Przypomina jednak, że jeśli chodzi o Górnośląskie Towarzystwo Lotnicze SA, pomimo odcięcia od 95 proc. źródeł przychodów, spółka dysponuje zasobami gotówki, które umożliwiają jej w okresie najbliższych miesięcy regulowanie większości zobowiązań - w szczególności wobec pracowników, a także utrzymanie zdolności operacyjnych lotniska.

- Ruch pasażerski w Pyrzowicach spadł praktycznie do zera, ale rozporządzenie wstrzymujące wykonywanie lotów umożliwia realizację rejsów cargo. To ważne z naszej perspektywy, bo Pyrzowice są największym regionalnym lotniskiem w kraju w tym segmencie przewozów. Dysponujemy siatką pięciu regularnych połączeń towarowych i wszystkie z nich są w tym momencie realizowane. Mamy także sporą bazę do obsługi technicznej samolotów. Przebazowania na przeglądy są dopuszczalne i to także się dzieje. Przed wybuchem pandemii prognozowaliśmy, że w 2020 roku z Pyrzowic skorzysta około 5,5 miliona podróżnych. Jednak koronawirus wszystko zmienił i w tym roku, we wszystkich polskich lotniskach, należy spodziewać się bardzo dużego spadku ruchu pasażerskiego. W wybranych portach może on wynieść nawet 70 proc.. Musimy się przygotować na znaczący spadek liczby pasażerów, zarówno w bieżącym roku, jak i w przyszłym – mówi Artur Tomasik.

Bądź na bieżąco i obserwuj

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3