Magdalena Majcher „Wszystkie pory uczuć. Lato” RECENZJA:...

    Magdalena Majcher „Wszystkie pory uczuć. Lato” RECENZJA: depresja poporodowa, trudy macierzyństwa i potężna dawka emocji

    Zdjęcie autora materiału

    Maria Olecha-Lisiecka

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Magdalena Majcher, „Wszystkie pory uczuć. Lato”
    1/3
    przejdź do galerii

    Magdalena Majcher, „Wszystkie pory uczuć. Lato” ©Maria Olecha-Lisiecka

    Depresja poporodowa jest często mylona z tzw. baby bluesem. Kobiety, które na nią cierpią są przez otoczenie uważane za matki, którym się nie chce, albo takie, które sobie nie radzą z opieką nad dzieckiem i dbaniem o dom, choć przecież są na macierzyńskim. W Polsce to nadal temat tabu. Kobiety wstydzą się przyznać, że nie czują miłości do dziecka, że drażni je jego płacz, że nie potrafią w sobie odnaleźć radości z macierzyństwa, każdy kolejny dzień przynosi ból, karmienie piersią jest dla nich gehenną, a w nocy cierpią na bezsenność. Boją się reakcji otoczenia, zwłaszcza reakcji innych kobiet, które w posiadaniu dziecka odnalazły sens swojego życia.
    I właśnie o tym jakże ważnym problemie jest najnowsza książka Magdaleny Majcher. „Lato” to czwarta i ostatnia część serii „Wszystkie pory uczuć”. Autorka przyzwyczaiła nas, że nie ma dla niej tematów tabu. Jak sama mówi, nie potrafi pisać książek lekkich, lubi sięgać po tematy trudne, aby czytelniczki skłonić do refleksji. Majcher potrafi o najtrudniejszych sprawach pisać bez owijania w bawełnę, a jednocześnie prosto i z wyczuciem.

    Bez wątpienia „Lato” do refleksji zmusza. Trudno przejść obojętnym wobec historii Joasi i Maćka. Bo to Joasia, bohaterka znana z „Jesieni”, przyjaciółka Hani od czasów wspólnego życia w domu dziecka w Sosnowcu, jest protagonistką ostatniej części cyklu powieści obyczajowych Magdaleny Majcher.

    Joasia, po latach nieudanych związków, jest w końcu szczęśliwa z Maćkiem, synem Renaty, sąsiadki i przyjaciółki Hani. Para zdecydowała się na dziecko. Kobieta zawsze marzyła o tym, aby zostać matką. W końcu to marzenie się spełnia. Zachodzi w ciążę i przygotowuje się do swojej najważniejszej roli w życiu. Chce urodzić naturalnie. Kochający Maciek bardzo ją wspiera.

    Magdalena Majcher „Wszystkie pory uczuć. Jesień, Zima, Wiosna”: bardzo dobre powieści obyczajowe autorki z Zagłębia

    Ciąża Joasi przebiega pomyślnie, ale pierwsze komplikacje pojawiają się, kiedy okazuje się, że konieczne będzie cesarskie cięcie. Kobieta rodzi zdrowego i ślicznego synka Antosia. Wszyscy są dumni i szczęśliwi: Maciek, jego matka, Hania. Wszyscy oprócz Joasi, która czuje paraliżujący strach na myśl, że musi opiekować się takim maleństwem, że zostanie z nim sama w domu.

    Jej lęk potęguje fakt, że nie potrafi odnaleźć w sobie miłości do synka, o której tyle się nasłuchała i naczytała w poradnikach dla przyszłych matek… Czy bliscy dostrzegą, że z Joasią dzieje się coś niedobrego zanim będzie za późno? Czy kobieta pozwoli sobie pomóc?

    Magdalena Majcher funduje czytelnikom emocjonalny rollercoaster. Z jednej strony bowiem trudno nie kibicować Joasi, kiedy planuje być fantastyczną matką, a z drugiej strony - nie przeżywać razem z nią dramatu. Dlatego uważam, że to książka z największym ładunkiem emocjonalnym spośród wszystkich czterech części serii „Wszystkie pory uczuć”.

    Mam jednak jedno zastrzeżenie do „Lata”. Odnoszę wrażenie, że autorka tak bardzo skoncentrowała się na tym, aby wiarygodnie i rzetelnie przedstawić problem depresji poporodowej, że obyczajowość powieści zeszła na dalszy plan. Wątek Joasi nie tyle przyćmił wszystkie inne, ile jest w zasadzie jedynym, o którym pisze Magdalena Majcher. W efekcie „Lato” jest dość jednowymiarowe.

    Być może taki był zamysł autorki, aby w ten sposób uwypuklić sedno problemu. Dla mnie jednak zabrakło wątków pobocznych, obecnych w „Jesieni”, „Zimie” i „Wiośnie” czy płynnego łączenia przeszłości z teraźniejszością. Pewnie nie zwróciłabym na to uwagi, gdyby nie to, że autorka przyzwyczaiła nas, że potrafi kreować wciągające historie na kilku płaszczyznach.

    Mimo to, „Lato” jest książką, którą powinna przeczytać każda kobieta. Mężczyznom też polecam dla zwiększenia świadomości o depresji poporodowej.

    Magdalena Majcher, „Wszystkie pory uczuć. Lato”, Pascal, 2018, 384 strony

    Czytaj treści premium w Dzienniku Zachodnim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    KTÓRA ABORCJA LIBER GENder POLACTWU BLIRZSZA PRzeD Czy PO pOroDZIE ?

    777 DO KASSy I KARIERY PO TRUPACH do ZY SKU... (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    Przykre

    mig (gość) 28.06.18, 22:43:24

    Zgłoś naruszenie treści
    Już oceniłeś tę opinię.
    / +2
    / 1

    Przykre to. Ale wiara w Boga wiele od ludzi wymaga. Młodzi ludzie nie chcą jakichkolwiek wymagań...rozwiń całość

    Przykre

    mig (gość) 28.06.18, 22:43:24

    Zgłoś naruszenie treści
    Już oceniłeś tę opinię.
    / +2
    / 1

    Przykre to. Ale wiara w Boga wiele od ludzi wymaga. Młodzi ludzie nie chcą jakichkolwiek wymagań spełniać. Po co się wysilać? Dla dużej części społeczeństwa miejsce Boga zajęły pieniądze, a w niedzielę, zamiast na Mszę, wolą pójść na fitness lub do siłowni. Religia nakłania również do ślubu i związanej z nim odpowiedzialności na całe życie. Młodzi nie lubią takich zobowiązań. Dziś towarzysza lub towarzyszkę życia lepiej wymienić na nowego / nową, gdy tylko zacznie się coś psuć. Dokładnie tak, jak samochód. Niestety.

    zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    DZ poleca

    Wideo