MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Makabryczne sceny w Częstochowie. Agresywny pies rozszarpał małego maltańczyka. Nieodpowiedzialny opiekun usłyszał zarzuty

Katarzyna Stacherczak
Katarzyna Stacherczak
Makabryczne sceny w Częstochowie. Agresywny pies rozszarpał małego maltańczyka
Makabryczne sceny w Częstochowie. Agresywny pies rozszarpał małego maltańczyka arc
Makabryczne sceny rozegrały się na jednym z częstochowskich osiedli. Agresywny pies wyrwał się swojemu chwilowemu opiekunowi i rozszarpał malutkiego czworonoga. Mężczyzna - mimo że to on nie upilnował zwierzęcia - niewiele myśląc postanowił... całą winę zrzucić na właścicielkę. Udał się więc do niej z nożem i zaczął grozić pozbawieniem życia. W efekcie sam został rozliczony przez prokuratora i usłyszał trzy zarzuty. Jego decyzją został objęty policyjnym dozorem.

Makabryczne sceny w Częstochowie. Agresywny pies rozszarpał małego maltańczyka

Do zdarzenia doszło w poniedziałek około godziny 6.20 w rejonie alei Armii Krajowej w Częstochowie. Jedna z mieszkanek powierzyła opiekę nad swoim psem w typie ras zaliczanych do niebezpiecznych 42-latkowi. Ten wyszedł z nim na spacer, ale nie zachował należytych środków ostrożności przy trzymaniu go.

- Agresywne zwierzę wyrwało się "opiekunowi" i zaatakowało psa rasy maltańczyk. Na ratunek małemu czworonogowi ruszyli świadkowie, którzy, narażając swoje życie i zdrowie, próbowali oddzielić rozjuszonego psa - relacjonuje aspirant sztabowy Barbara Poznańska, oficer prasowy częstochowskich policjantów.

Na nic to się jednak zdało. Maltańczyk rozstał zagryziony.

- Żadnemu ze świadków nic się nie stało - dodaje aspirant sztabowy Barbara Poznańska.

Na miejscu interweniowali policjanci z komisariatu III. Podjęto decyzje o umieszczeniu psa w schronisku dla zwierząt.

Nieodpowiedzialny opiekun usłyszał zarzuty

Na tym jednak sprawa się nie zakończyła. Po kilku godzinach policjanci otrzymali informację, że 42-latek - mimo że to on nie upilnował zwierzęcia - postanowił... całą winę zrzucić na właścicielkę agresywnego czworonoga. Udał się do jej mieszkania i groził, że ją zabije. W ruch poszedł nóż. Mężczyzna przystawił jej go do szyi. Na szczęście udało się uniknąć tragedii. 42-latek został zatrzymany. Był kompletnie pijany - miał blisko trzy promile alkoholu.

- Napastnik trafił do policyjnego aresztu. Kryminalni zebrali obszerny materiał dowodowy, który wczoraj pozwolił prokuratorowi przedstawić mu trzy zarzuty: narażenie na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu tych osób, które próbowały odciągnąć agresywnego psa, kierowanie gróźb pozbawienia życia przy użyciu noża wobec właścicielki czworonoga oraz spowodowanie u niej naruszenia czynności narządu ciała poprzez zranienie jej nożem w okolice szyi - podsumowuje aspirant sztabowy Barbara Poznańska.

Prokurator zastosował wobec podejrzanego środek zapobiegawczy w postaci policyjnego dozoru i zakazu zbliżania się do pokrzywdzonej. Za swój "wyskok" 42-latek odpowie w warunkach recydywy - w przeszłości odsiadywał wyroki za przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu.

Nie przeocz

Musisz to wiedzieć

od 7 lat
Wideo

Ukraina rozpocznie oficjalne rozmowy o przystąpieniu do UE

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera