Marek Sokołowski: Nie było widać różnicy między wicemistrzem Polski a nami

Leszek Jaźwiecki
jakub jaźwiecki
Z Markiem Sokołowskim, pomocnikiem Podbeskidzia, rozmawia Leszek Jaźwiecki

Była okazja by zrewanżować się Śląskowi za porażkę poniesionę u siebie w Pucharze Polski.
I to jeszcze jaka okazja. Wiedzieliśmy dokładnie, jak gra Śląsk i mieliśmy świadomość, że stać nas na zwycięstwo. W drugiej połowie wrocławianie niczego nie pokazali, właściwie to bronili się, my atakowaliśmy i można powiedzieć, że różnicy pomiędzy zespołem z czołówki a beniaminkiem nie było widać.

Dały jednak o sobie znać stare grzechy czyli brak skuteczności.
Musimy wykorzystywać sytuacje, które stwarzamy. Z drugiej strony znów stracony gol po stałym fragmencie gry, co nie powinno się przydarzać. Szkoda, że zmarnowaliśmy taką szansę na punktową zdobycz.

Czy Śląsk was czymś zaskoczył?
Jeśli już czymś nas zaskoczył to nieco słabszą grą. W sobotę naprawdę mogliśmy zdobyć we Wrocławiu punkty.

W kolejnym meczu z Wisłą też nie będzie o nie łatwo.
A w jakim meczu jest łatwo? Ale na pewno mocno o nie powalczymy.

*Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera


Seksowna Greta Ludziejewska z Żor za stara na TOP MODEL? Przeczytaj jej historię
Ale wstyd! Zobacz najbardziej zaniedbane dworce PKP w woj. śląskim

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie