MCK w Katowicach: Zakaz wchodzenia na zielony dach. To ostrzeżenia przed... uderzeniem pioruna

Dorota Niećko
Zakaz wchodzenia na zielony dach MCK
Zakaz wchodzenia na zielony dach MCK DN
Udostępnij:
Kartka z ostrzeżeniem wisi przed schodami wiodącymi na dach, na ścianie od strony ulicy Olimpijskiej i parkingu przy NOSPR. Zarządcy centrum kongresowego nie przyznają się jednak, że ostrzeżenie wywiesili.

Zakaz przebywania na terenie "Zielonej Doliny" w czasie burzy. Niebezpieczeństwo porażenia piorunem: takie ostrzeżenie przypięto do stalowej siatki, jaka pokrywa nowe Międzynarodowe Centrum Kongresowe w Katowicach.

To zwykła kartka formatu a4 w folii, przyczepiona czterema plastikowymi zaciskami. Napis jest czerwony, a informacja o porażeniu piorunem - dodatkowo podkreślona na żółto. Kartka wisi przed schodami wiodącymi na dach, na ścianie od strony ulicy Olimpijskiej i parkingu przy NOSPR.

MCK w Katowicach, a dokładnie jego dach, porośnięty trawą to od czasu otwarcia wiosną tego roku ulubiona miejscówka katowiczan, nie tylko tych, którzy z nowej perspektywy chcą sfotografować Spodek albo wieżowiec Altus. Na dach prowadzą schody, na górze są ławki, na dodatek w razie deszczu nie zmokniemy, bo jest i daszek. Przy ładnej pogodzie zawsze jest tu sporo ludzi. To właśnie jeden z fotografów zwrócił uwagę na ostrzeżenia. Czyżby MCK było niebezpieczne, bo jest obłożone stalową siatką?

Do wywieszenia ostrzeżenia nie przyznają się jednak zarządcy MCK. - Widziałem je, ale my zajmujemy się wynajmem centrum - mówi Janusz Nowak z Convention Bureau, który z ramienia miasta razem z Miejskim Ośrodkiem Sportu i Rekreacji zarządza MCK.

- Ostrzeżenia na MCK? Pierwsze słyszę - dziwią się w MOSiR. - A, chodzi o dach. To nie my je umieściliśmy. Może projektant?
O co chodzi, wie w końcu Adam Kochański, naczelnik wydziału inwestycji w katowickim magistracie.

- O ile pamiętam, jest zapis w instrukcji użytkowania, że podczas burzy nie wolno przebywać na dachu MCK - mówi. - Podobnie zresztą, jak na innych dachach. Nie sądzę, by taka informacja była spowodowana siatką, jaką MCK jest obłożone. Burze już w tym sezonie były i raczej podczas nich nikt na dach MCK nie wchodził.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Ania
Już przecieka. Byłam tam wczoraj, w czasie niewielkich opadów deszczu ze śniegiem i cieklo.
v
vot
Przechodziłem ostatnio, fajna trawka. Nie bardzo się znam na trawnikach z rolki, ale wydaje mi się, że wymagają dość dobrego nawadniania. Było tam dość sporo wysuszonej trawy, a nie zauważyłem węży, czy innych systemów nawadniania. Poza tym jeśli jakiś dach jest tak ciągle podlewany... to ciekawe jak długo wytrzyma...
O koszeniu też chyba architekt nie pomyślał... łatwy chleb to nie jest...
k
krist58
Odwiedziłem całą ścieżkę w ubiegłym tygodniu. Na dole uwijało się trzech czyścicieli, u góry totalny syf. Pomiędzy puszkami, butelkami i papierami, leżało dosyć sporo młodych osób. Widocznie nikomu to nie przeszkadza.
j
jorg
Co robiła ochrona? Za chwilę się okaże, że ci kretyni uszkodzili poszycie i dach zacznie przeciekać!
Więcej informacji na stronie głównej Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie