Mężczyźni wtargnęli do szpitala covidowego w Katowicach i nagrywali filmik. Interweniowała policja

Patryk Osadnik
Patryk Osadnik

Wideo

Zobacz galerię (2 zdjęcia)
Dwóch mężczyzn wtargnęło na teren szpitala tymczasowego w Międzynarodowym Centrum Kongresowym. Bez maseczek, ale za to z telefonami, którymi próbowali nagrać wszystko, co dzieje się w budynku. Jeden z nich samodzielnie opuścił placówkę, drugiego wyprowadzili mundurowi. - To „pseudodziennikarze” szukający sensacji za wszelką cenę - uważa biuro prasowe Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach.

Dwóch mężczyzn bez maseczek wtargnęło do szpitala covidowego

We wtorek, 13 kwietnia, do szło do kolejnego wtargnięcia na teren szpitala tymczasowego w Międzynarodowym Centrum Kongresowym. To największa w województwie śląskim lecznica dla osób chorych na COVID-19.

- Do środka wtargnęło dwóch mężczyzn bez maseczek. Intruzi zachowywali się nachalnie i arogancko. Od przekroczenia progu placówki nagrywali jej wnętrze, personel oraz pacjentów urządzeniami audiowizualnymi - pisze biuro prasowe Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach.

Nie mieli maseczek i nie przystali na prośby ochrony, która chciała, aby opuścili placówkę, więc na miejscu zjawili się funkcjonariusze policji. Dopiero wtedy na zewnątrz wyszedł 41-latek, a 33-latka mundurowi musieli wyprowadzić siłą.

Podają się za dziennikarzy, choć notorycznie łamią prawo i etykę prasową

Jaki był cel tej nieprzyjemnej wizyty?

- Ich zachowanie wskazywało na to, że usilnie próbują doszukać się różnych sytuacji, często wyrwanych z kontekstu, aby udostępnić w sieci kontrowersyjny materiał wideo, który pokazuje rzekome nieprawidłowości. W tym celu mężczyźni zachowywali się prowokująco, cały czas usiłując nagrywać otoczenie - informuje KWP.

Mundurowi określili 41- i 33-latka mianem „pseudodziennikarzy”. Oni sami mówili o sobie jako o „dziennikarzach obywatelskich”.

- Twierdząc, że są dziennikarzami, nie stosują się do obowiązków, które prawdziwi dziennikarze muszą respektować. Notorycznie naruszają natomiast przepis prawa prasowego i etyki dziennikarskiej. To wypaczenie prawdziwego dziennikarstwa - podkreśla biuro prasowe komendy.

Za swoje zachowanie odpowiedzą przed sądem

Interwencja funkcjonariuszy zakończyła się zarzutami dla dwóch mieszkańców Cieszyna i Dębowca. Mają odpowiedzieć za wtargnięcie, a także naruszenie na utratę życia i zdrowia osób, które znajdowały się w szpitalu covidowym.

- Ponadto wobec mężczyzn skierowano wnioski o ukaranie do sądu w sprawie o wykroczenia polegające na niezakrywaniu nosa i ust. Młodszy z nich odpowie przed sądem także za używanie słów wulgarnych - dodaje KWP.

Tego samego dnia mężczyźni pojawili się również w Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Katowicach. Dołączył do nich również 33-latek z Knurowa. To zdarzenie również zakończyło się skierowaniem wniosków o ukaranie do sądu.

Na filmiku powyżej Alina Kucharzewska, rzeczniczka wojewody śląskiego, na początku marca o szpitalu MCK przed trzecią falą pandemii.

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Z
ZBIGNIEW
15 kwietnia, 12:00, Gość:

Dawac mi tych żuli ja znimi zrobię porzadek.

Żul to ty jesteś 😁

T
Temida

Zamknąć i wyrzucić klucz

Dodaj ogłoszenie