Mieszanie w śląskim kotle

Agata PustułkaZaktualizowano 
RAŚ co roku organizuje marsz dla przypomnienia autonomii jaką cieszyło się  województwo śląskie przed wojną
RAŚ co roku organizuje marsz dla przypomnienia autonomii jaką cieszyło się województwo śląskie przed wojną fot. arkadiusz ławrywianiec
Apel Związku Ludności Narodowości Śląskiej do premiera Tuska o uznanie niepodległości Abchazji i Osetii Południowej, o którym pisaliśmy w sobotnim wydaniu naszej gazety, zbulwersował opinię publiczną. Pochwała rosyjskiej inwazji nie jest wszak zgodna z polską racją stanu. W tej sytuacji padły pytania: Czy Śląsk może stać się drugim Kosowem? Czy rzeczywiście odradza się śląski separatyzm?

- Autorzy apelu stworzyli groźny precedens. Abchazja i Osetia uzyskały niepodległość kosztem jedności Gruzji przy pomocy jej wroga, czyli Rosj - wyjaśnia historyk, prof. Zygmunt Woźniczka. Śląscy autonomiści wpisali się w ten sposób w niechlubną, znaną szczególnie w naszym regionie, rolę piątej kolumny.

- Tego typu deklaracje zawsze wzbudzają niepokój. Zrozumiałem to przed laty, gdy rozpoczął się sądowy bój o uznanie narodowości śląskiej. Zadzwonił wtedy do mnie wielki pisarz, Ryszard Kapuściński z pytaniem, czy to wstęp do walki o separatyzm - mówi prof. Marek Szczepański, socjolog z Uniwersytetu Śląskiego.

Jerzy Gorzelik, lider Ruchu Autonomii Śląska, zdystansował się wczoraj od oświadczenia ZLNŚ i wydał własne, w którym krytykuje rosyjską inwazję.

- Ślązakom chce się na siłę przypisać rolę piątej kolumny. To haniebne - stwierdził Gorzelik.
- Nastroje części członków Ruchu Autonomii Śląska budzą niepokój. Szczególnie groźnie brzmi powtarzane często sformułowanie "Śląsk dla Ślązaków" - ocenia Piotr Spyra, prezes Ruchu Polski Śląsk.
Tej inicjatywy zgłoszonej przez RAŚ politycy ze Śląska nie traktują poważnie. - Nie ma mowy o zmianie podziału administracyjnego kraju - wyjaśnia poseł Grzegorz Dolniak.

Sądowy bój o uznanie narodowości śląskiej, dążenie do kodyfikacji języka śląskiego - to dwie najbardziej spektakularne inicjatywy podjęte przez Związek Ludności Narodowości Śląskiej i Ruch Autonomii Śląska.

Obie organizacje są stałym punktem odniesienia w dyskusjach o przyszłości regionu. Są aktywne na forum międzynarodowym. RAŚ jest członkiem Wolnego Sojuszu Europejskiego, ugrupowania skupiającego tzw. organizacje "narodów bez państw". Ich celem jest uzyskanie autonomii. Wydane właśnie oświadczenia w sprawie konfliktu w Gruzji, w którym ZLNŚ wzywa do uznania niepodległości Abchazji i Osetii, zbulwersowało polską opinię.

Andrzej Roczniok, lider ZLNŚ uparcie twierdzi, że nie interesuje go polityka. - Nie ma znaczenia, czy będzie to województwo, land, czy republika. Jako związek walczymy o prawa i wolność dla Ślązaków. Między innymi o prawdziwe nauczanie historii w szkołach i uznanie języka.
56 tys. mieszkańców naszego województwa deklaruje, że mówi po śląsku. 173 tys. osób zadeklarowało w czasie spisu powszechnego narodowość śląską.

- Rdzenni Ślązacy wskutek różnych procesów historycznych w woj. śląskim są mniejszością. Wszelkie jednak plany związane z powrotem do autonomii to skazane na niepowodzenie inicjatywy polityczne - ocenia Jan Dziadul, publicysta "Polityki".

Choć na czele marszów autonomistów chodzą sympatyzujący z ruchem poseł Kazimierz Kutz i pisarz Henryk Waniek, tzw. pierwsza polityczna liga nie docenia siły tych organizacji. Poseł Grzegorz Dolniak (PO) wypowiedzi o charakterze separatystycznym traktuje z troską, ale ich nie przecenia. - To sposób na medialne zaistnienie grupki osób - mówi poseł.

Organizacje te mają jednak na swoim koncie szereg budzących pozytywny oddźwięk akcji. To dzięki RAŚ oraz ZLNŚ w 2007 r. językowi śląskiemu został nadany kod międzynarodowy przez ISO 639 Joint Advisory Committee, czyli Wspólny Komitet Doradczy ISO 639. Współtworzy go m.in. Biblioteka Kongresu w Waszyngtonie. Właśnie ta najbardziej prestiżowa instytucja tego typu na świecie - wpisała język śląski do swojego rejestru języków świata!

- Bój o uznanie języka śląskiego ma podtekst polityczny. Jest język, jest mniejszość. To obecnie główny cel organizacji autonomistycznych - twierdzi Piotr Spyra, prezes Ruchu Polski Śląsk.

Sąd Rejonowy w Opolu zarejestrował stowarzyszenie o nazwie Tôwarzistwo Piastowaniô Ślónskij Môwy "Danga" (tj. Tęcza) z siedzibą w Cisku. W woj. śląskim od stycznia działa "Pro Loquela Silesiana" - ferajn do pjastowańo a průmowańo ślůnskij godki, czyli stowarzyszenie kultywujące mowę śląską.
Sytuacja na Śląsku wzbudziła niepokój Towarzystwa Obrony Zachodnich Kresów Polski. 22 września Towarzystwo organizuje konferencję o... przejawach separatyzmu na Śląsku. Będzie na niej mowa o antypolskim charakterze dążeń do uznania narodu śląskiego. - To odpowiedź na to, co między innymi robi RAŚ i ZLNŚ. Ich działalność uderza w państwo, narusza trwałość Polski - ocenia Jadwiga Rudnicka z TOZKP.

Jerzy Gorzelik lider RAŚ wciąż zgłasza nowe pomysły. Teraz chce zmian w podziale administracyjnym Polski. - Śląsk w historycznych granicach z częścią Opolszczyzny i Górnego Śląska, bez Żywiecczyzny, Częstochowy i części Zagłębia to tylko propozycja do dyskusji - mówi.

Ruchy, związki i ich liderzy

JERZY GORZELIK, lider Ruchu Autonomii Śląska
Organizacja dąży do uzyskania przez Śląsk autonomii, działa na rzecz umocnienia śląskiej tożsamości. Organizuje w Katowicach co roku marsz, w celu przypomnienia ustanowienia autonomii ustawą konstytucyjną 15 lipca 1920 r. Ruch od lat angażuje się w rewindykację dóbr kultury wywiezionych z Górnego Śląska, organizuje msze w intencji deportowanych do ZSRR Górnoślązaków oraz Górnośląskie Dni Dziedzictwa.

ANDRZEJ ROCZNIOK, lider Związku Ludności Narodowości Śląskiej
Jak czytamy na stronie internetowej "Związek Ludności Narodowości Śląskiej jest stowarzyszeniem śląskiej mniejszości narodowej". Liderzy podkreślają, że narodowość śląska jest uznawana w Republice Czeskiej, Republice Słowacji. ZLNŚ od 1996 r. podejmuje bezskuteczne próby rejestracji w Polsce.

PIOTR SPYRA, lider Ruchu Polski Śląsk
Organizacja promuje polski charakter Śląska i Ślązaków. Ruch powstał jako "spontaniczna reakcja na próby podważenia polskości Górnego Śląska przezskrajne środowiska zarówno w kraju, jak i za granicą".

WŁODZIMIERZ OSTROWSKI, Towarzystwo Ochrony Zachodnich Kresów Polski
TOZKP apeluje o uporządkowanie spraw własnościowych mieszkańców tzw. ziem zachodnich. Nawiązuje do patriotyczngo Polskiego Związku Zachodniego, który przeciwstawiał się separatyzmowi.

polecane: FLESZ: Ekologia na co dzień: 6 mitów, w które wierzymy

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
m
mike

Nie zdziwie się jeśli ostatnie ruchy takich organizacji są dotowane z Rosji

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3