"Moja Ołowianko, klęknij na kolanko". W Katowicach odbyła się premiera powieści Marty Fox z bohaterką dr Jolantą Wadowską-Król

TES
Marta Fox w swojej najnowszej powieści sportretowała dr Jolantę Wadowską-Król. Premiera książki odbyła się w Katowicach.
Marta Fox w swojej najnowszej powieści sportretowała dr Jolantę Wadowską-Król. Premiera książki odbyła się w Katowicach. Marzena Bugała-Astaszow
Udostępnij:
Medycy mówili o nich: Ołowiki i Ołowianki. To były dzieci chore na ołowicę. Tamten klimat przemysłowego Śląska przywołuje Marta Fox w swojej najnowszej powieści. Sportretowała dr Jolantę Wadowską-Król, niezwykle silną kobietę, która na kartach tej książki wraca pod ogrodzenie Huty Metali Niezależnych w Katowicach Szopienicach.

Marta Fox sportretowała dr Jolantę Wadowską-Król, niezwykle silną kobietę, która na kartach tej książki wraca pod ogrodzenie Huty Metali Niezależnych w Katowicach Szopienicach. Dzieci bawiły się tam w cieniu trujących kominów, na klepisku, bo między ich domami nie rosło źdźbło trawy. Nie żyły tam żadne ptaki. Dzieci „zjadały” ołów, który latami zalegał na podwórkach. Był na ich rękach, ubraniu, piłce. Ojcowie przynosili go z huty na swoich ubraniach, które matki prały z odzieżą całej rodziny.

Poza lekarką, pozostałe postaci są z wyobraźni pisarki. To głównie młodzi ludzie, którzy poszukują autorytetów, odkrywają historię własnej rodziny. Akcja rozgrywa się i współcześnie, i w latach siedemdziesiątych. Autorka łączy te dwa światy.

ZOBACZCIE ZDJĘCIA

Był właśnie rok 1974, kiedy po raz pierwszy prof. Bożena Hager-Małecka wykryła ołowice u dzieci z Katowic Szopienic. A to właśnie tam w rejonowej przychodni pracowała Jolanta Wadowska-Król. Chore dzieci były jej pacjentami. Pani doktor wykonała wówczas gigantyczną pracę. Przebadała 4,5 tys. tych małych mieszkańców, by Ołowiki i Ołowianki poddać leczeniu. Jej badania przyniosły zmianę w terapii i profilaktyce. Dzieci z ołowicą wyjeżdżały do sanatoriów. Ich rodziny dostawały nowe mieszkania. Na kominy założono filtry.

Nie przeocz

Jolanta Wadowska-Król miała gotową pracę doktorską, ale komunistyczna władza zablokowała jej obronę, bo dramatyczny stan zdrowia dzieci nie pasował do propagandy sukcesu.
Promocja powieści „Moja Ołowianko, klęknij na kolanko” odbyła się w Bibliotece Głównej Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach, którego absolwentką jest także pani doktor, Matka Boska Szopienicka, jak ją nazwano.
– Wielu moich pacjentów umarło przed 50. rokiem życia, wielu nie radzi sobie w życiu, nadal wymagają wsparcia – mówiła z żalem Jolanta Wadowska-Król. W czerwcu br. odebrała tytuł doktora honoris causa Uniwersytetu Śląskiego.

– Bałam się reakcji na tę książkę pani doktor, ale jej opinia była pozytywna – zapewniała Marta Fox. – Zdecydowanie łatwiej jest wymyślać postaci oraz ich historię, niż zderzyć się z tak trudną rzeczywistością.

Książka ma ładną szatę graficzną, zwłaszcza intrygującą okładkę. Jej symbolikę czytelnik z łatwością odnajdzie na kartach tej powieści.

Musisz to wiedzieć

"Warsaw Show 16" ostatnim sezonem Don Kasjo?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie