Musioł: Podyskutujmy o pieniądzach dla Ruchu Chorzów

Męski punkt widzenia
Piłkarze Ruchu Chorzów
Piłkarze Ruchu Chorzów Arkadiusz Ławrywianiec
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
W środę prezydent Chorzowa spotykał się z kibicami Ruchu. Dyskusja dotyczyła m.in. budowy nowego stadionu i spłaty pożyczki zaciągniętej przez klub z budżetu miasta. Przy tej okazji warto zadać parę pytań: może prowokujących, a może retorycznych...

Tym razem zamiast jednoznacznej tezy chcę postawić pytania: dla jednych zapewne prowokujące, dla innych może retoryczne. Liczę jednak, że na ich podstawie dyskusja na naszym forum zamieni się w poważną debatę na temat śląskiej rzeczywistości, podobnie jak miało to miejsce w przypadku tekstu o Stadionie Śląskim. Tym bardziej, że Ruch Chorzów także stanowi znaczącą część nie tylko sportowej historii naszego regionu.

A więc zaczynamy:

  • Czy podoba wam się to, że miasto pożycza pieniądze dla klubu stanowiącego prywatną własność (w bieżącym roku to 2 miliony złotych)?
  • Czy niespłacanie przez klub zawartych w umowie odsetek powinno zostać przez prezydenta miasta potraktowane ze zrozumieniem (z taką sytuacją mamy właśnie do czynienia)?
  • Czy wniosek o natychmiastowy zwrot pożyczki ze względu na niezrealizowanie wspomnianego wyżej punktu, powinien się zamienić na przesunięcie terminu spłaty na dogodniejszy dla Ruchu?
  • Czy klubowi powinna zostać w styczniu udzielona kolejna pożyczka, skoro w obu dotychczasowych przypadkach - przed rokiem i obecnie - konieczne było "elastyczne" podejście do realnego terminu spłat?
  • Czy Chorzów zamiast udzielać pożyczek nie powinien kupić pakietu akcji, tak jak ma to miejsce w Zabrzu czy w Katowicach?
  • Czy miasto ze swoich środków powinno w ogóle zbudować stadion, a jeśli tak to tylko dla Ruchu,czy dla wszystkich chorzowskich klubów? I czy powinien być duży, skoro frekwencja na Cichej zbliża się do najniższej wśród wszystkich klubów ekstraklasy?

Wideo

Komentarze 18

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
AS
Stadion Ruchowi się należy ,jak i innym klubom z bogatą historią.
Prawie wszystkie kluby mają lub będą mieć nowe stadiony.
Frekwencja zawsze rośnie i średnio 3/4 stadionów jest po otwarciu zapełnionych.Tak więc na pewno na Ruchu nie byłoby z tym problemu by zapełnić 18-19 tyś stadion.
Legia gdy nie miała jeszcze nowego stadionu to też chodziło 3,4 -4 tyś ludzi a teraz 15-20 tyś .
Czasy się zmieniają i kibice chcą oglądać mecze w komfortowych warunkach ,wtedy będą przychodzić z rodzinami .
E
Erwin
ja w kanalach guliki siemce za gieksa ahaha!
E
Erwin
Po tym tekscie mozna stwierdzic, ze autor jest zakompleGsionym kibicem Gks Katowice.
Zajmi sie swoim klubem, a od nos sie odwal. Ruch, to najwieksza Legenda i nowy stadion w zabrzu tego ni zmieni !!
O
Oberschlesien
Panie Rafale porównał pan stadiony GKS i Ruch-u więc akurat w tej sprawie musze się z panem nie zgodzic od czasu budowy trybuny na stadionie w Katowicach kibice mają przynajmniej komfort zasiadania(stania) pod dachem, od zawsze murawa była bliżej widza, byłem na stadionie jako gosc tak pod blaszokiem jak i po drugiej stronie a nawet na nieistniejącej trybunie proszę sprawdzic na Ruchu różnica jest ogromna.
Co by nie powiedziec o Gliwicach to jednak kibicowski margines potencjał jest znacznie mniejszy jak w Zabrzu,Chorzowie czy Katowicach nie dosc że klub tradycje posiada niewielkie to jeszcze miasto jest podzielone kibicowsko co nie jest takim problemem w wielkim miescie jakim bez wątpienia są Katowice ale już w Gliwicach to spory kłopot.
Problemem i to wielkim tak dla Katowic jak i Chorzowa to Stadion Śląski i polityczne naciski i obietnice które mają zachęcic do grania na tym obiekcie ktory nigdy piłkarskim w obecnym kształcie nie będzie, proszę sobie wyobrazic mecz (bez urazy dla jego kibiców)z Bełchatowem jaka będzie frekwencja?.Liga to nie DERBY co tydzien aby obiekt przynajmniej w częsci się zapełnił a pchanie tam na siłę obu klubów to tylko próba usprawiedliwienia poniesionych gigantycznych kosztów tak finansowych jak i politycznych.
Na dzis ani Katowice ani Chorzów nie zrobią nic aby sytuacja miała sie zmienic wszystko to tylko pozorowane działania i obiecywanie gruszek na wierzbie.
a
a
Czyli prowadzisz firmę w Chorzowie zatrudniającą ponad 3tyś osób ? WOLNE ŻARTY
a
antykibic
ej, a jak rozpoznać duży klub od małego???? czy duzy jest gks w 1 lidze na starym stadionie i bez kibicow czy podbeskidzie w ekstraklasie z budowanym nowym stadionem? czy szombierki bytom bylo nie bylo mistrz polski to duzy klub czy maly? to moze takiej legii nasz marszalek tez powinien pomoc bo ma tlumy kibiców w Sosnowcu? a czemu nie pomagac klubom siatkarskim? a koszykowce w bytomiu? niech dadza tez kase kopalniom, bo naszym weglem pala w całej polsce. czlowieku, te pieniadze powinny isc na szpitale, szkoly i policje, bo wazne jest tylko zdrowie, edukacja i bezpieczenstwo, wszystko inne to rozrywka. niech marszalek finansuje i buduje tez kina, bo wiecej ludzi idzie w weekend do heliosa niz na ruch, gks i piasta razem wziete. ale tam nie da kasy, bo to firmy PRYWATNE. tak jak Ruch. jak chcesz miec klub to sie zrzuccie z kolegami, kupcie akcje, wezcie kredyty na stadion i sie bawcie. ALE ZA SWOJE!!!!!!!
k
kRis 1920
budowa stadionu powinna być realizowana ze środków miasta i marszałka województwa śląskiego, ponieważ jest to zadanie ponadlokalne, Ruch ma publiczność z RÓŻNYCH MIEJSCOWOŚCI WOJEWÓDZTWA ŚLASKIEGO. TAKIE SAME WSPARCIE OD MARSZAŁKA POWINNY OTRZYMAĆ INNE DUŻE KLUBY. Tymczasem mamy problem ze stadionem śląskim, który powinien zostać zaorany. Zamiast niego zaorany zostanie Ruch Chorzów, ale kogo to obchodzi. Panie redaktorze mam wrażenie, ze artykuł jest na zamówienie, szkoda, bo można naprawdę dobrze zarabiać jako profesjonalny dziennikarz. Mam nadzieje, ze nie długo zobaczę pana w Cafe Futbol jako grabarza Ruchu Chorzów, tam aż się ślinią i pocą jak pozbyć się tych co nie mają sianka ani miedzi. Tylko szkoda WIELKIEGO KLUBU MISTRZA POLSKI I TEGO CO DAJE TEN KLUB POLSKIEJ PIŁCE.... OSTATNIO FORNALIK I WLECIAŁOWSKI (pewno Boniek ma już w szufladzie rozwiązanie umowy). Na śląsku nie da sie zrobic tego co w Poznaniu, Warszawie, Gdańsku, Krakowie, Wrocławiu nie mówiąc o Lubinie, a Pan dziennikarz jeszcze kopie i gryzie leżącego, zamiast wspierać działania klubów i kibiców.Głupota i szkoda
19/R20
Mimo, że jestem stałym czytelnikiem państwa gazety nie zauważyłem wcześniej podobnej dyskusji. Więc może toczyła się ona, lub toczy, w kuluarach redakcji lecz na łamy prasy już sie nie przedostaje, by nie zmącić znakomitego pr jaki klub z Zabrza cieszy sie w waszych oczach? Z perspektywy podatnika niezainteresowanego piłką nożna co jest lepszym rozwiazaniem pozyczka publicznych pieniędzy prywatnemu podmiotowi, która zostanie zwrócona do budżetu z odsetkami czy utopione w kluby piłkarskie i stadiony miliony złotych zamieniane na bezwartosciowe swistki papieru, bo czym innym sa akcje nie notowane na gieldzie? Srodki zreszta w ostatecznym rozrachunku zasilajace prywatne konta kliki pilkarzy, menadzerow i dzialaczy Nalezy sie przyjrzec realnej wycenie akcji za jaka nabywaja je samorzady. W przypadku wpływu stadionów na frekwencję przykład Gliwic jest chybiony. Kibice Piasta z całym szacunkiem dla nich, nie notowali ani przed ani po wybudowaniu obiektu jakichs imponującyh liczb. Potencjal tego klubu jest jaki jest. Natomiast wystarczy spojrzec do statystyki klubu z Chorzowa, zajrzec do liczb notowanych przez niebieskich na wyjazdach zeby dostrzec, ze tam potencjal do zwiekszenia frekwencji jest i jest chamowany infrastrukturą z początku XX wieku. I idac dalej tym tropem pomoc miasta w nadrobieniu opoznien cywilizacyjnych w jakich znajduje sie Ruch pozwoli na pomnozenie frekwencji, zwiekszenie dochodow i byc moze zwolni miasto z ciezaru pozyczek dla Ruchu. Gdy tymczasem kluby miejsce dalej beda wisiec na samorzadowym cycu bo publiczna kasę najłatwiej wydac. Nieprawdaż?
G
Gość
Zgadzam się z Panem co do diagnozy dotyczącej Górnika Zabrze. W Ruchu podobne ciągi zdarzeń rzeczywiście nie mają miejsca - Niebieskim jest zdecydowanie bliżej do sytuacji GKS Katowice, gdzie niezdecydowanie miasta (aczkolwiek absolutnie hojniejszego od Chorzowa i to na zdrowych zasadach czyli w formie zakupu akcji) w kwestii większościowego przejęcia klubu omal nie skończyło się jego likwidacją. I dlatego zdecydowałem się na postawienie takich właśnie pytań. Przecież nawet z dyskusji na tym forum jasno wynika, że miasto Chorzów nie ma żadnej długofalowej strategii współpracy z Ruchem, bo udzielanie kolejnych pożyczek niczego nie załatwia, budzi natomiast emocje i kolejne ważne pytania (proszę zwrócić uwagę np. na post Michała K.). A w kwestii frekwencji: myślę, że problem nie leży tylko w stanie stadionu i cenie biletów. Przecież na Bukowej w Katowicach (wiem, że ten akurat przykład może drażnić obie strony ;)) po obniżce ceny do 5 zł frekwencja wzrosła co prawda niemal o 100 procent, ale do zaledwie ok. 3000 widzów. Sądzę, że na Cichej byłoby podobnie. No i nie spodziewajmy się, że na nowym stadionie byłoby taniej. PS W Gliwicach także twierdzono niegdyś, że nowy stadion to więcej kibiców, bo warunki oglądania meczu są kluczowe. Życie pokazało, że lewa wcale nie równa się prawej...
Pozdrawiam
G
Gość
W kwestii dyskusji o Zabrzu, Gliwicach czy Katowicach - także w tych przypadkach na łamach DZ toczyła się (i toczy) podobna dyskusja. Różnica pomiędzy Ruchem, a wymienionymi klubami, jest jednak taka, że tam do miasta należy bądź pakiet większościowy akcji lub blisko połowa. Gminy nie przekazują pieniędzy w formie pożyczki publicznych pieniędzy dla prywatnego podmiotu, a w zamian za kolejne udziały w należących do nich klubach. Gdyby na podobny, nomen omen, ruch zdecydował się prezydent Chorzowa zapewne finansowym poczynaniom miasta wobec Niebieskich nie towarzyszyłyby aż takie emocje. Oczywiście można dyskutować nad wartością tych papierów, ale jednak formalnie sprawa wygląda inaczej. A czy na Ruchu frekwencja jest wyrazem frustracji? Sam Pan wspomina, że w Gliwicach nowy stadion nie zmienił liczby widzów na trybunach. Każdy kolejny tysiąc miejsc wyraźnie podnosi koszt inwestycji, a ponieważ ma być sfinansowana z publicznych pieniędzy, takim biznesplanom, tu się pan pewnie ze zmną zgodzi, należy przyglądać się szczególnie uważnie, i zdroworozsądkowo, bez zbędnych emocji.
Pozdrawiam
O
Oberschlesien
Fani doskonale zdają sobie sprawę że bilety będą droższe ale podstawową sprawą jest nadzieja na lepsze jutro której u nas brak.Przykład frekwencji z Zabrza może dawac tylko ktos kto nie zna sprawy od początku.Po wstępnych spotkaniach z przyszłym inwestorem,włascicielem jedną z najbardziej rozpoznawalnych marek na rynku ubezpieczen firmą Allianz miasto wraz z klubem i kibicami mając nadzieję na budowę od nowa potęgi klubu zrobiły marketingowo frekwencyjny boom oparty własnie na nadziei na lepsze czasy.Miasto zadeklarowało budowę obiektu (oraz granty ubezpieczeniowe w swoim miescie)a Allianz finansowanie drużyny , to wszystko po częsci się sprawdziło.Sprowadzono znanego trenera,piłkarzy a Allianz kojarzony z takimi markami jak Bayern został włascicielem co pozwoliło dalej siłą rozpędu na frekwencyjny sukces.Niestety przeinwestowano i początkowy sukces zamienił się w sportową porażkę, domek z kart sie rozsypał Allianz się wycofał lecz budowa obiektu została zapoczątkowana i trwa nadal ,teraz z kolei zamiast sponsora to powstający obiekt staje się magnesem który daje nadzieję na przyszłe lepsze czasy czy to sie sprawdzi czy nie to już inna sprawa .
Teraz o Ruchu czy choc raz w ostatnim czasie w Chorzowie wystąpił podobny ciąg zdarzen? nie oczywiscie był sukces sportowy osiągnięty na wyrost ,powiedzmy uczciwie większosc kibiców wie na czym stoimy, co możemy oczekiwac w najbliższych latach-nie ma złudzen bez finansowej stabilizacji na wysokim poziomie nie jest możliwy trwały postęp.Zachęta w postaci bogatego własciciela nie występuje tak samo jak perspektywa budowy nowego obiektu.
A więc proszę podac inne pomysły które sprawią aby zachęcic tłumy na stanie pod chmurką i oglądanie spotkania na żywo za 30 zł z miejsc z których tak naprawdę niewiele widac.
Proszę panie redaktorze podac pomysł skoro to takie proste a życie to zweryfikuje.
G
Gość
Taka drobna uwaga. Nie kojarzę takiej dyskusji w przypadku budowy stadionów w Zabrzu i Gliwicach... Ruch spotyka się z największa obojętościa z strony władz miasta spośród wszystkich klubów ligowych w Polsce. Powinniscie zatem stawiac Ruch za wzór postępowania, gdyż w bólach bo w bólach, ale odaje pozyczone pieniądze z odsetkami. Podczas gdy inne kluby wyciagaja ręke po publiczne pieniądze. Frekwencja? Jest wynikiem frustracji kibicow brakiem widoku na lepsze infrastrukturalne jutro. Zreszta na Piasta tez tlumy nie wala, a jakos nie widze uwag o zmarnowanych srodkach na budowę stadionu. Uważam, że miasto powinno kupic akcje Ruchu, a przede wszystkim powinno otoczyc Ruch opieką gdyz jest on jedynym powszechie rozpoznawalnym symbolem miasta, istotnym dla wiekszosci jego mieszkancow, czego nie da sie powiedziec o jakichs prywatnych fitulityngeszeftach.
M
Michał K.
Cała ta sprawa jest bulwersująca. Prowadzę własną firmę i tak jak wielu moich znajomych najlepiej wiem co się dzieje, gdy spóźnimy się ze spłatą raty kredytu podatku lub nie zapłacimy jej w całości. Dlaczego klub piłkarski traktowany jest inaczej? Zatrudniam sporo osób za chwilę będzie to tylu ilu chodzi na mecze Ruchu. a jednak jestem traktowany inaczej. też chciałbym zeby miasto mi pozyczyło 2 miliony na rok, oddalbym je poźniej niż się umawialiśmy, a za tydzień dostałbym znowu 2 miliony. ps. prosze, dowiedzcie sie na jaki procent została udzielona ta pożyczka czy nie na mniejszy niż gdyby pieniadze leżały na koncie? bo może to jest sprawa dla RIO? A jak jest korzystnie oprocentowana to proszę mnie na nią zapisać i wielu moich znajomych, którzy w przeciwienstwie do kibicow ruchu dają temu miastu korzyści, a nie straty. pewnie zaraz ktoś napisze o reklamie dla miasta. Może chodzi o niedawne zatrzymania kryminalistów albo sportową kompromitację w nic nie znaczącym pucharze?
G
Grzegorz
Oczywiście, bez kibiców nie ma atmosfery na stadionie, a więc nie ma również transmisji telewizyjnych, reklamodawców, sponsorów itd. Kibice są dla klubu najważniejsi, ale niekoniecznie tacy, którzy oczekują wejścia za "piątkę", albo nie daj Boże tacy, jakich widzieliśmy podczas np. wiosennych derbów...
G
Gość
Widzę, że również Pan sygnalizuje, że jednym z największych problemów Ruchu stała się frekwencja na trybunach. A przecież nie ulega wątpliwości, że właśnie wypełnione trybuny byłyby znacznie donośniejszym głosem w dyskusji o budowie nowego stadionu niż jakakolwiek manifestacja przed urzędem. Co ciekawe, czasami podkreślają to sami działacze i piłkarze Niebieskich. Fani powinni też zdawać sobie sprawę, że na nowoczesnym stadionie ceny biletów będą zapewne wyższe niż na obecnym "skansenie". Taki scenariusz przerabiali już przecież kibice wielu klubów, które zyskały nowe obiekty.
Dodaj ogłoszenie