Nasze postanowienia noworoczne: dlaczego je łamiemy i jak ich dotrzymać

Katarzyna Domagała-Szymonek
Badania pokazują, że średnio 10 proc. z nas udaje się w pełni zrealizować noworoczne postanowienie
Badania pokazują, że średnio 10 proc. z nas udaje się w pełni zrealizować noworoczne postanowienie 123rf
Najgorzej wychodzi nam rozpoczęcie regularnego oszczędzania. Rzucanie palenia, dietę czy ćwiczenia przynajmniej zaczynamy

Mały chłopiec pyta się mamy, która ćwiczy fitness przed telewizorem "mamusiu, co to są postanowienia noworoczne?". W odpowiedzi słyszy "coś o czym każdy zapomina w drugim tygodniu stycznia". Śmieszne. Jednocześnie bardzo prawdziwe. Dane OBOP mówią, że nawet 50 proc. z nas wraz z nadejściem nowego roku planuje zmienić coś w życiu. Z drugiej strony niespełna 10 proc. udaje się to osiągnąć. Właśnie zaczyna się najtrudniejszy czas. Za nami wolne dni w styczniu. Powinniśmy przejść do realizacji noworocznych postanowień. Pytamy dlaczego tak trudno je spełnić i ilu z nas to się udaje.

Oszczędzanie to problem

Okazuje się, że aż 30 proc. z nas zainspirowani nadejściem nowego roku, chce zacząć regularnie oszczędzać. Niestety niewiele osób to postanowienie wprowadza w życie.

- Zaledwie dwa procent z nas przyznaje, że udaje im się systematycznie odkładać pieniądze - informuje dr Przemysław Barbrich ze Związku Banków Polskich. 16 proc. z nas odkłada oszczędności w miarę regularnie. 34 proc. robi to od czasu do czasu. Aż 42 proc. przyznaje, że wszystkie zarobione pieniądze traci na bieżące potrzeby.
Te braki na koncie przekładają się też na kiepskie wykonanie kolejnego, jednego z najczęściej powtarzanych postanowień - w nowym roku zmienię samochów.

- Z jednej strony brak pieniędzy, z drugiej niechęć do zadłużania się powodują, że samochody zmieniają nieliczni - przyznaje Wojciech Drzewiecki z Instytutu Badań Rynku Motoryzacyjnego Samar. I jak dodaje, obecnie 70 - 80 proc. aut nowych kupują firmy. Klienci indywidualni jeśli w ogóle, to decydują się na samochody używane. - I jest ich coraz mniej, bo rynek motoryzacyjny odnotował około piętnastoprocentowy spadek - uzupełnia Drzewiecki.

Rzuć palenie razem z nami

Mark Twain powiedział kiedyś "Rzucić palenie? To łatwe. Robiłem to ze sto razy", podobnie jest z postanowieniem noworocznym dotyczącym rzucenia palenia - śmieje się Małgorzata Skobel, specjalista psychoterapii uzależnień, kierownik Centrum Leczenia Uzależnień w Gliwicach. Przyznaje, że rzucić palenie nie jest taką prostą sprawą. - Nikotyna jest środkiem psychoaktywnym, który pobudza, a palenie papierosów prowadzi do podwyższenia poziomu dopaminy w mózgu, co jest efektem charakterystycznym dla wielu substancji uzależniających - wyjaśnia psychoterapeutka. Dlatego wiele badań dotyczących palaczy, mówi, że rozstać się z nałogiem na stałe udaje się zaledwie 2-3 proc. osobom, które podejmują się takiego wyzwania.

- Moi pacjenci również podejmują próby rzucenia palenia na progu każdego nowego roku. Udaje się jednak tym, dla których nie jest to tylko postanowienie, ale cel sam w sobie - podsumowuje psychoterapeuta.

Z ciałem jest lepiej

Styczeń to dla klubów fitness, siłowni czy dietetyków najlepszy miesiąc. Chętnych do rozpoczęcia ćwiczeń nie brakuje. I choć trudno w to uwierzyć, o wiele skuteczniej - niż oszczędzanie czy rzucanie palenia - wychodzi nam dbanie o figurę czy zmiana tego co jemy.

- Z uczestników, którzy rozpoczynają zajęcia po nowym roku rezygnuje około dwudziestu procent - wylicza Asia Lis, dyplomowana nauczycielka jogi, instruktorka fitness ze Studia Sylwetki Dreamfit w Czeladzi. Jej zdaniem przyczyna rezygnacji jest prosta - zbyt bujna wyobraźnia. - Wyznaczamy sobie mało realne cele - schudnę w miesiąc pięć kilo czy po trzech miesiącach będę wyglądać ja pani z reklamy klubu - zniechęcają się jeśli tego szybko nie zrealizują.

Zdaniem Katarzyny Purak, dietetyka z poradni dietetycznej Galatea w Katowicach, za nieudanymi postanowieniami stoi coś innego. - Bardzo często zrzucamy odpowiedzialności za siebie i swoje życie na innych - mówi dietetyczka. - Znajdujemy tysiące wymówek aby uciszyć swoje wyrzuty sumienia, szczególnie gdy wiosną zerkamy w lustro i jak co czwarta Polka widzimy ten sam obraz jaki towarzyszył nam w sylwestra - podsumowuje.
Co zrobić, by po raz kolejny nie rzucać słów na wiatr. Zapytaliśmy psychologów. Oto ich rady:

  • Dobrze nazwij swoje postanowienie: zanim zdecydujesz się na zmianę w nowym roku, zacznij od odpowiedniego sformułowania postanowienia, np. zamiast "będę jeść mniej" (wywołuje stres, gdy będziemy sięgać po coś do jedzenia), powiedz "będę jeść porcje o połowę mniejsze".
  • Poznaj granice swoich możliwości: nie obiecuj sobie, że będziesz robić coś codziennie, np. biegać, ćwiczyć czy bawić się z dzieckiem przez dwie godziny. Jeśli pracujesz od rana do wieczora, wykonanie tych postanowień może być trudne. Lepiej powiedz: będę ćwiczyć dwa razy w tygodniu czy spędzę jeden dzień z weekendu wyłącznie z dziećmi. To daje większe szanse na realizację planów.
  • Liczą się konkrety a nie abstrakcja: zamiast obiecać sobie, że "przestanę się spóźniać", powiedz "zacznę nastawić budzić o dziesięć minut wcześniej, by mieć więcej czasu na przygotowanie się do pracy". Im zadanie, które stawiasz sobie w nowym roku jest bardziej konkretne, tym większa szansa, że uda ci się je wykonać.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie