Nigdy nie przestanę walczyć . „Hiszpańska księżniczka” – sezon 2 RECENZJA

Magdalena Nowacka-Goik
Kiedy kilka lat temu obejrzałam serial „Dynastia Tudorów” (The Tudors), wyprodukowany przez telewizje BBC oraz Showtime, byłam pod jego ogromnym wrażeniem. Uwielbiam filmy historyczne, szczególnym sentymentem darząc te rozgrywające się w dawnej Anglii. Postać Henryka VIII i jego sześciu żon fascynuje wiele osób - ja także zaliczam się do tego grona. Serial niewątpliwie jest jednym z lepszych, które do tej pory widziałam, chociaż mam świadomość, że stojący na straży prawdy historycznej mają do niego pewne zastrzeżenia. Nie zmienia to faktu, iż zachwyca on nie tylko ciekawie zaprezentowaną fabułą, ale też wielowątkowością, muzyką i pięknymi zdjęciami.

No i oczywiście aktorami, a wśród nich na uwagę zasługuje niezwykle przystojny (i nie jest to jego jedyna zaleta) Jonathan Rhys Meyers w roli Henryka czy Natalie Dormer jako Anna Boleyn. Druga żona króla wzbudzała zawsze żywe zainteresowanie, a Natalie zagrała swoją rolę brawurowo. Zdecydowanie (jako postać) usuwała w cień pierwszą żonę, Katarzynę Aragońską – w tej roli Maria Doyle Kennedy. Niemłoda, niezbyt atrakcyjna, dewotka, wprawdzie budząca szacunek pewnym rodzajem nieustępliwości, ale jednak, co tu kryć, nieco bezbarwna w zderzeniu z pełną żywiołowości i sprytną Anną. I chociaż Henryk swoje żony po pewnym czasie traktował podobnie i tracił nimi zainteresowanie, to w przypadku Katarzyny, tak po cichu, można było go momentami zrozumieć…

Zobacz koniecznie

Nic więc dziwnego, że oglądając pierwszy sezon „Hiszpańskiej księżniczki” (reż. Stephen Woolfenden) na platformie HBO,
z Charlotte Hope w roli tytułowej, na początku ten wizerunek królowej Katarzyny, jaki wykreowała aktorka, kompletnie nie pasował mi do tego, który wcześniej sobie stworzyłam. Jaka była naprawdę ta pierwsza żona Henryka VIII? Piękna czy brzydka? Odważna czy pozostająca w cieniu? Purytańska a może namiętna i wyzwolona?

Posłuszna, pobożna, waleczna, inteligentna, uparta i …dominująca w związku? Te pytania nasunęły się automatycznie przy porównaniu obu seriali. „Hiszpańska księżniczka” nie ma w sobie takiego rozmachu historycznego i kolorytu epoki jak „The Tudors”, więcej tu też odstępstw historycznych (oparty jest częściowo na fikcji literackiej, którą stworzyła powieściopisarka Philippa Gregory), ale niewątpliwie warto go zobaczyć. Od października emitowana jest jego druga seria (odcinki są dodawane co poniedziałek).

W I serii obserwowaliśmy drogę Katarzyny, tytułowej hiszpańskiej księżniczki do tron w Anglii. W drugiej części obserwujemy, jak sobie radzi w roli królowej. I już teraz, po kilku odcinkach, zdecydowanie można podkreślić, że na plan pierwszy, jeszcze bardziej zdecydowanie niż w pierwszej części, wysuwają się kobiety. Oczywiście przede wszystkim ognistowłosa Charlotte, która całkowicie zmieniła moje postrzeganie Katarzyny, czyniąc z niej kobietę o niezwykłej sile charakteru, oddaną krajowi, o wiele bardziej inteligentną i przenikliwą niż król, a jednocześnie pełnokrwistą, zakochaną kobietę, nie bojącą się okazywać miłości i walczącą za wszelką cenę o jej utrzymanie.

Ale równie ciekawe są pozostałe bohaterki - Laura Carmichael jako Małgorzata Pole hrabina Salisbury, siostra króla - królowa Szkocji Małgorzata (Georgie Henley) czy Stephanie Levi-John jako Lina de Cardonnes, dama dworu królowej. Męscy bohaterowie, a zwłaszcza sam Henryk (Elliot Cowan), wypadają tu blado, nieciekawie, momentami wręcz nudnawo. Henryk jest zarozumiałym bufonem, od początku nie budzi sympatii.

Musisz to wiedzieć

O ile w „The Tudors” widzimy w nim jednak z pewnością inteligentnego stratega, silnego władcę, a momentami też nie pozbawionego ludzkich odruchów i wrażliwości człowieka, to w „Hiszpańskiej księżniczce” zdecydowanie niknie przy swojej walecznej, mądrej żonie, nie dorównując jej ani roztropnością, ani przenikliwością, a momentami nawet… odwagą.

Oczywiście Katarzyna nie jest bez skazy. I ona przechodzi przemiany, ma swoje momenty załamania, popełnia błędy (choćby ufając obietnicom ojca, że Hiszpania będzie sprzymierzeńcem jej nowej ojczyzny), ale potrafi wyciągnąć wnioski. Ma w sobie mądrość kobiet i żony, która nawet mając odmienne zdanie, chce być lojalna wobec męża i króla.

I nawet kiedy to ona ewidentnie zyskuje podziw, zakładając (jako ciężarna!) zbroję, żeby bronić Anglii przed szkockim królem Jakubem IV podczas bitwy pod Flodden (mniejsza o zgodność z faktami historycznymi), Katarzyna i tak podkreśla „zasługi” małżonka. Niestety, o ile na polu bitwy królowa radzi sobie rewelacyjnie, ma też niewątpliwie zdolności dyplomatyczne, a polityka nie jest jej obca, z naturą nie potrafi wygrać…

Wczesna śmierć jedynego męskiego potomka, poronienia, a ostatecznie jedyne dziecko, które jest na swoje nieszczęście dziewczynką, sprawia, że walkę o swoje małżeństwo królowa przegrywa. To dla niej podwójny cios, bo małżonek odrzuca ją nie tylko jako żonę, która ma mu dać męskiego potomka, ale i pełną temperamentu kobietę, która pragnie jego miłości – także tej fizycznej.

Z niecierpliwością czekam na kolejne odcinki, zwłaszcza, że rozwinął się też wątek Małgorzaty Tudor, walczącej po śmierci męża o tron w Szkocji. Bez charyzmy Katarzyny, po wielu porażkach, mimo wszystko, stara się naśladować swoją szwagierkę i próbuje poradzić sobie z nieokrzesanymi, prostackim mężczyznami ze szkockich klanów.

Lady Pole to kolejna interesująca postać kobieca. Kiedy otrząsa się po śmierci męża i znajduje kogoś, kto mógłby zdobyć jej serce, król wyznacza jej na życiowego partnera mężczyznę, którego ona nie chce. Posłuszna woli władcy, potrafi jednak znaleźć rozwiązanie w tej sytuacji i… dodatkowo pomóc zazdrosnej o względy męża Katarzynie. Fortel, który zastosowała pokazuje, iż
w epoce Tudorów kobiety potrafiły się wspierać.

Kwestia aranżacji małżeństw była w tamtych czasach sprawą oczywistą, co nie oznaczało, iż kobiety nie próbowały w tym temacie przeforsować swojego zdania. Co ciekawe, córka lady Pole, ma zupełnie odmienne zdanie od matki. Młoda dziewczyna jest pragmatyczna – oczekuje, iż król wybierze jej męża (którego główną zaletą ma być majątek) i nie ma zamiaru pozwolić sobie na romantyczne kierowanie się sercem…

W sumie mam świadomość, iż twórcy postawili na mocno feministyczny ton, co z jednej strony może się podobać, ale też być pewnym zarzutem i nie do końca pokrywać się z historycznymi faktami (chociaż w drugą stronę też to działa). Trudno się jednak dziwić, w końcu Henryk VIII Tudor został zapamiętany najbardziej z faktu, iż miał sześć żon, a ich losy nie były do pozazdroszczenia.

Serial „Hiszpańska księżniczka" powrócił z 2. sezonem 11 października 2020 roku. Seria liczyć będzie 8 odcinków (dodawane co poniedziałek). W rolach głównych występują Charlotte Hope, Ruairi O’Connor, Stephanie Levi-John i Nadia Parkes. Dostępna jest na platformie HBO GO.

Bądź na bieżąco i obserwuj

3 polskie organizacje na czarnej liście Facebooka

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie