Od lipca połączenia w roamingu są tańsze, ale wciąż dla Europy za drogie

Beata Sypuła
arc. Polskapresse
Udostępnij:
Jeśli wyjeżdżasz z Polski - lepiej zostaw telefon komórkowy w domu. Ewentualnie - wyłącz go, inaczej zrujnuje cię rachunek po powrocie. Choć od lipca połączenia w roamingu są tańsze, wciąż płacimy operatorom nieprzyzwoicie wiele, szczególnie za internet.

Dlaczego nieprzyzwoicie? Bo za 1 megabajt (MB) pobranych lub wysłanych danych górna stawka w hurcie kosztuje operatora 50 centów. Jednak klient płaci nawet 12 euro! To wszystko chce uregulować w nadchodzących latach Komisja Europejska - aż do całkowitej likwidacji roamingu.

Już w 2012 roku mają być wprowadzone maksymalne stawki za transmisję danych. Górny pułap to 45 centów za megabajt, zatem szybko odczujemy obniżkę opłat za używanie za granicą laptopa. Od 2012 r. będą też stopniowo obniżane stawki za używanie telefonów komórkowych: w 2015 r. ceny za rozmowy wychodzące mają spaść z obecnych 35 centów do 23. Ostatecznie roaming ma zniknąć od 2016 r. Chodzi o to, by komórka faktycznie była telefonem mobilnym i nie trzeba ją było wyłączać po opuszczeniu kraju.

Opłaty w połączeniach za granicą

Od 1 lipca 2011 r. w całej Unii Europejskiej obowiązują maksymalne ceny połączeń:

W przypadku rozmów wychodzących - koszt w roamingu nie może przekroczyć 35 eurocentów za minutę plus VAT.

W przypadku połączeń przychodzących - do 11 centów.

SMS wysłany z zagranicy to maksymalnie 11 centów.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie