MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Opuszczony Dom Kultury w Gliwicach. Kiedyś błyszczał na całą Polskę, teraz stoi i straszy, popadając w ruinę. Aż przykro patrzeć...

Danuta Pałęga
Danuta Pałęga
Danuta Pałęga - Dziennik Zachodni / fotopolska.eu / Internauci
Odwiedziliśmy łabędzki Dom Kultury. Po dawnej sławie nie zostało już niemal nic. Nie ma karuzeli ustawionej na trawniku, grupek młodych ludzi, śpieszących na zajęcia gry na gitarze czy baletu, nikt nie ustawia się w kolejce do kinowej kasy biletowej i nie podziwia najnowszych plakatów z repertuarem w gablocie. Wokół hula wiatr. Słynny niegdyś na całą Polskę gmach stoi, niszczeje i straszy. Zobaczcie sami. Przykry widok, prawda?

Spis treści

Jedyna scena obrotowa w Polsce, kino, biblioteka i klubokawiarnia. Tak kiedyś wyglądał Dom Kultury w Gliwicach-Łabędach

Dom Kultury przy ulicy Wolności w Łabędach, jednej z gliwickich dzielnic, w czasach PRL-u błyszczał najjaśniejszym blaskiem, przyciągając w swoje progi rzesze mieszkańców, turystów, artystów i wielkich sław. Było to niewątpliwie ważne miejsce dla kultury całego regionu. W jego wnętrzach mieściła się między innymi ogromna garderoba, w której stroje składali tancerze, podczas międzynarodowych turniejów tańca, teatralna obrotowa scena - na tamte czasy jedyna taka w Polsce, kino Metalowiec, biblioteka z klubokawiarnią i Dyskusyjnym Klubem Filmowym. Zrzeszeni filmowcy amatorzy sami realizowali swoje dzieła. Warto dodać, iż był to drugi - po AKF Śląsk, działającym w Katowicach - klub filmowy w południowej Polsce.

Błyszczał na całą Polskę, teraz stoi i straszy. Zobaczcie zdjęcia:

Ważnym punktem dla gliwiczan było przede wszystkim kulturalne zaplecze tego miejsca. Dzieci i młodzież przystąpić mogły do licznych zespołów i kółek zainteresowań, tworzono zespoły baletowe, chóralne, dramatyczne, akordeonistów i mandolistów, powstała też orkiestra symfoniczna i kapela ludowa. Artyści dołączyć mogli z kolei do sekcji plastyków i foto-filmowców - działał tu Zespół Młodego Widza oraz amatorski teatr.

Po roku 1966, współwłaścicielami Domu Kultury, oprócz Bumaru, stały się też Huta i Walcownia Łabędy.

- Na bogaty repertuar imprez artystycznych składały się między innymi spotkania z wybitnymi artystami scen polskich, ludzi filmu i telewizji. Wśród nich były takie nazwiska jak: Małgorzata Braunek, Lidia Korsakówna, Andrzej Łapicki, Witold Pyrkosz i Bogusz Bilewski [...], Wanda Polańska, Stanisław Ptak, Roman Kłosowski, Zdzisława Sośnicka. Wybitni naukowcy: Karol Bunsch, Cezary Chlebowski, Władysław Bartoszewski. Dziennikarze: Dariusz Fikus, Bartosz Janiszewski, Jan Ciszewski, Zbigniew Dutkowski. Sportowcy: Stanisław Szozda i Hubert Kostka. Występowały zespoły: Roma, Brekaut, Budka Suflera i Lombard. Chór i Orkiestra Filharmonii Śląskiej, Zespół Pieśni i Tańca Opole i Krakowiacy, Centralny Zespół Artystyczny Wojska Polskiego i Zespół Marynarki Wojennej Flotylla. [...] Koncertował tu też Krystian Zimerman. Wtedy miał sześć lat i był to jego debiut sceniczny w charakterze pianisty - czytamy w książce „Pancerny Bumar. 55 lat Zakładów Mechanicznych Bumar Łabędy S.A." pod redakcją Wojciecha Gargały.

W latach 90. XX wieku w łabędzkim Domu Kultury można było urządzić nawet zabawę weselną z orkiestrą i ogromną salą do tańców i wznoszenia toastów. Mieszkańcy dzielnicy z rozrzewnieniem wspominają tamte czasy świetności obiektu, bezradnie patrząc jak z roku na rok popada on w coraz większą ruinę...

Walka z wiatrakami? Wielokrotne próby bez rezultatu

Po upadku PRL-u kluby, sekcje i trupy zaniknęły, kino zamknięto, a w miejscu niegdyś obleganej przez widzów sali z ogromnym ekranem po kilku latach urządzono magazyn i sklep sieci „Biedronka", scena obrotowa i reszta scenicznej infrastruktury teatralnej zostały zamurowane i od nich odcięte. W gmachu wciąż funkcjonowała filia miejskiej biblioteki, a także banku. Finalnie biblioteka przeniosła się do nowoczesnego Centrum Sportowo-Kulturalnego „Łabędź" przy ulicy Partyzantów, market również zmienił lokalizację, zostawiając po sobie tylko charakterystyczną żółć i puste miejsce po banerze na elewacji, filia banku także została zamknięta. Niegdyś tętniące życiem korytarze, zakamarki, sale Domu Kultury opustoszały i ucichły...

W pień wycięto topole, szumiące na zielonym placu, sąsiadującym z Domem Kultury, tynk z elewacji powoli zaczął się łuszczyć i odpadać, z dnia na dzień przybywa na gmachu nabazgranych sprayem wulgaryzmów i bohomazów. Na tylnych metalowych drzwiach, przez które dawniej wnoszono sprzęt grający i strojne suknie tancerek oraz aktorek, zawieszono łańcuch i kłódkę. Okna zabito płatami dykty. Niektóre z pomieszczeń wciąż podnajmowane są osobom trzecim, bowiem w łabędzkim Domu Kultury ulokowany jest między innymi Ośrodek Szkolenia Kierowców MIROX, salon fryzjerski czy KS Łabędy BOKS - Klub Sportów Walki.

Temat renowacji i przywrócenia budynkowi Domu Kultury dawnego blasku powracał niejednokrotnie na przestrzeni ostatnich lat, poruszany głównie w Internecie przez mieszkańców dzielnicy, wyczulonych są na estetykę wizualną budynku oraz jego los. Często kieruje nimi sentyment, bo mimo nowoczesnego Centrum Kultury przy ulicy Partyzantów, wciąż pamiętają lata największej świetności popadającego w ruinę Domu Kultury. Sami w nim koncertowali, przychodzili do kina, występowali w spektaklach czy randkowali w klubokawiarni. Obecnym właścicielem i zarządcą obiektu jest PRIED sp. z o.o. W marcu bieżącego roku skierowaliśmy do niego zapytanie na temat planów co do obiektu i poprawy jego wizualnego wyglądu. Miła pani po drugiej stronie słuchawki poprosiła o przesłanie wiadomości e-mail z naszymi pytaniami na wskazany adres. Niestety - wiadomość pozostała bez odpowiedzi. Skontaktowaliśmy się więc wtedy z Radą Dzielnicy Łabędy.

- Nie mam na ten temat wiedzy. Jedynym źródłem informacji jest PRIED sp. z o.o. jako zarządca i właściciel. Miasto zrobiło, co mogło, teren, na którym stoi tzw. dom kultury został wpisany w miejski program rewitalizacji. To daje podstawy do niskooprocentowanego kredytu. Co dalej z tą sprawą nie wiem. Mogę się tylko spodziewać, że PRIED będzie się uskarżał na zapisy mpzp [przyp.red. miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego], ale ten jest właśnie zmieniany - czytamy w odpowiedzi.

Tak Dom Kultury w Gliwicach popada w ruinę. Przykry widok, prawda?

Odwiedziliśmy łabędzki Dom Kultury. Nie ma tu już karuzeli ustawionej na trawniku, grupek młodych ludzi, śpieszących na zajęcia gry na gitarze czy baletu, nikt nie ustawia się w kolejce do kinowej kasy biletowej i nie podziwia najnowszych plakatów z repertuarem. Wokół hula wiatr i poraża pustka, którą wręcz czuć w powietrzu. Słynny niegdyś na całą Polskę gmach stoi, niszczeje i straszy... Zobaczcie sami i przyznajcie: przykry widok, prawda?

Opuszczony Dom Kultury w Gliwicach. Kiedyś błyszczał na całą...

Nie przeocz

Zobacz także

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Hanna Lis o bogatym facecie

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na dziennikzachodni.pl Dziennik Zachodni